Castle of Kraizar (The)
The Castle of Kraizar
Wydania
1993()
Ogólnie
Niemal całkowicie tekstowy rpg z wyzywającymi przeciwnikami, ale niestety również sporą ilością irytujących bugów.
Widok
izometr
Walka
turówka

RECENZJA

Fabuła:
Dawno temu narodziło się w mieście Kraizar dziecko, dziecko o kościstych kończynach i przebarwionej skórze. Bardzo przesądni rodzice pozostawili owe dziecię na śmierć w lesie. Lecz na szczęścia zostało odnalezione przez starego czarodzieja Ibonek Nawibo. Nadał on dziecku imię Irakhos i wychowywał go jako swego ucznia. Młodzieniec wykazywał spory talent we władaniu magią i wkrótce, gdy już osiągnął stadium, w którym Ibonek nie mógł go już nic nowego nauczyć, Irakhos zaczął igrać z nieznanymi mocami. W swym szale zdobywania coraz większej potęgi, przywołał z głębi piekieł ogromne zło, które osiedliło się w Kraizar. Młody czarodziej zdobył władzę nad zamkiem Kraizar, a klucz do niego przełamał na części i ukrył. Tylko postać z legendy może zakończyć panowanie zła Irakhosa i przywrócić pokój do Kraizar. No i tu się rozpoczyna nasza przygoda, celem naszego bohatera jest odnalezienie ułamków klucza, a następnie szturm na zamek i pokonanie zła.

System walki:
Potyczki w grze toczą się turowo. Jeśli zaatakuje nas jakaś istota to zawsze ona ma inicjatywę. Jako opcje bojowe mamy do wyboru standardowy ataki fizyczny, pięściami lub wyposażoną bronią. Następnie mamy możliwość rzucenie wyuczonego zaklęcia, możliwość wybrania broni, którą będziemy walczyć, jednak tracimy poprzez taką zmianę jedną turę; ostatnia komenda to ucieczka z pola walki. Wysokość obrażeń zależy głównie od współczynnika siły naszej postaci, jednak w Castle of Kraizar został zastosowany pewien efekt, który polega na obniżaniu statystyki siły poprzez używanie broni podczas walki. Czym cięższą broń założymy naszej postaci, tym większe zada ona obrażenia i to z większą celnością, jednak co turę będzie tracić większą część siły, z jednej strony zadajemy mocniejszą bronią na początku walki ogromne obrażenia, jednak szybciej obniża nam siłę i możemy szybko polec gdy przyjdzie nam walczyć z kilkoma przeciwnikami, bowiem każde obniżenie siły odbija się stanowczo na zadawanych obrażeniach. Do tego w grze mamy tak zwany poziom bojowy, określany jako Skill, który powoduje pojawianie się coraz potężniejszych przeciwników, co oczywiście się wiąże z otrzymywaniem więcej doświadczenia i znajdowania większych sum złota. Jeśli chodzi o defensywę podczas walki, to możliwość uniknięcia ciosu zwiększają dodatkowo zakupione zbroje.

Rozwój postaci:
Początkowo statystyki postaci wydawały mi się bardzo skromne, jednak z czasem awansu w grze robi się coraz ciekawiej. Współczynnik naszej postaci to Health (zdrowie), Srenght (siła), Magic (magia), Skill (poziom zaawansowania). Każdy z współczynników ma specyficzny sposób awansowania na kolejne poziomy, np. poziom życia naszego bohatera zwiększa się stopniowo po pokonaniu odpowiedniej ilości przeciwników, początkowo co pięciu pokonanych, jednak co 100 pokonanych wymagana ilość wzrasta. Następnie umiejętności walki i władania magią wzrastają po ćwiczeniu w Adventures Guild, jednak by móc wyćwiczyć umiejętność na kolejny poziom, trzeba posiadać odpowiednią ilość doświadczenia jak i złota. Jedynie współczynnik Skill nie ma wpływu na naszego bohatera, kolejne poziomy Skilla powodują pojawianie się silniejszych przeciwników, jednak również zwiększa się ilość złota jaką się znajduje.

Grafika:
Grę można uznać w 95% za tekstową i bardzo skąpo w niej o grafikę, oprócz loga gry i grafiki miasta w oku zamku, które raczej bym uznał za symboliczne przedstawienie miasta, gra toczy się głównie w trybie tekstowym. Jedna byłem bardzo miło zaskoczony tym, co się działo po ukończeniu gry, bo jako outro mamy ilustracyjne przedstawione, co się stało po pokonaniu złego maga.

Muzyka:
Jak to było do oczekiwania od gry retro na C64, gra jest bardzo skromna w muzyczki, lub stosowniej mówiąc, jest ich kompletny brak, jedyne co można w grze usłyszeć to pojedyncze dźwięki podczas poruszania się, walki lub innych efektów jak użycie napoiku.

Bugi:
Gra niestety zawiera wiele bugów, od niepoprawnej regeneracji z napoików Rejuvenation do nie odświeżających się cen w sklepach. Gra posiada również bugi krytyczne, jak przepełnienie pamięci, przez co się resetuje. Bugi bardzo się odczuwa grając na oryginalnym sprzęcie C64, jednak dzięki odpowiedniemu emulatorowi można częściowo uniknąć najgorszego buga, który objawia się napisem "Out of memory", jest to okropnie denerwujące jak po 3 godzinach grania gra się resetuje, bo następuje przepełnienie pamięci. Poza tym gra zawiera wiele drobnych bugów, takich jak wspomniane nie odświeżające się ceny i nazwy jak się nie wyjdzie z sklepu po zrobieniu jednego zakupu. To wszystko jednak są małe niedogodności i da się z nimi przeżyć. Dodam jeszcze, że zalecane gdy gramy na emulatorze jest ustawienie trybu "true drive emulation", to ustawienie jest zresztą konieczne dla wszystkich gier, które są przystosowane do działania na pierwszej wersji stacji dyskietek (1541) do Commodore 64.

Podsumowanie:
The Castle of Kraizar to niemal w pełni tekstowa gra RPG. Posiada nawet dobrą grywalność, jednak po zwiedzeniu wszystkich budynków i zdobyciu ośmiu części klucza zamku, grywalność ta zamienia się w żmudne nabijanie statystyk by dorównać końcowemu bossowi. Dodatkowo, rozgrywkę uprzykrzają nieco drobne bugi w grze. Trzeba przyznać że gra ma nawet ciekawy system rozwoju postaci. Następnie uznam za plus gry różnorodność pojawiających się przeciwników, niektórzy potężni fizycznie ale bezbronni na magię, inni wytrwali na magię ale za to słabi fizycznie, do tego istoty o średnich statystykach, lecz z umiejętnością otrucia naszej postaci, no i istoty najwyższego poziomu, smoki, wiverny i draki, najtwardsi przeciwnicy w grze, gdzie oprócz ogromnej ilości HP, są kompletnie odporni na magię, silni fizycznie a do tego potrafią sami używać zaklęć magicznych, spotkanie ze smokami to najlepszy powód do ucieczki. Trzeba również przyznać, że gra jest sporym wyzwaniem, a szczególnie końcowy boss, który nawet na najwyższym poziomie umiejętności jest niesamowicie trudny do ubicia. Z tego powodu grę polecam wyłącznie zawziętym graczom.

Grafika 3/10
Muzyka 1/10
Grywalność 6/10

Moja ogólna ocena 4/10


Autor: 2


Obrazki z gry:
Tak wygląda całe intro i przedstawienie fabuły gry. Ciężkie początki, zwiedzanie miasta. W zbrojowni. Jeden z pierwszych wrogów w grze. Zadajemy obrażnia napotkanemu nietoperzowi. Zdobycie ósmej i ostatniej części klucza do zamku. Wyświetlenie współczynników. Walka z końcowym bossem. Jedna z ilustracji outra gry, nasz zły charakter Jrakhos wzywa ultymatywne zło.

Dodane: 21.12.2008, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.