Castlevania: Harmony of Dissonance
Castlevania 2
Castlevania: Hakuya no Kyousoukyoku (JAP)
Castlevania: Byakuya no Concerto (JAP)
Wydania
2002()
2002()
Ogólnie
2002, druga część Castlevanii na GBA (gry z tej serii, nie zawsze rpg, były wydawane również na NES, PSX, PCE, PCE CD). Sama gra to połączenie platformówki (skaczemy, tłuczemy biczem w przeciwników) i porządnego rpg (statystyki, ekwipunek, czary). Grafika- po prostu doskonała, grywalność- spora.
Widok
Rzut boczny, platformówkowy.
Walka
Czas rzeczywisty, zręcznościówka.

RECENZJA

INTRO
Castlevania: Harmony of Dissonance to już druga odsłona sagi o rodzie Belmontów na GBA. Można się było spodziewać, że nie zaszły tu żadne znaczące zmiany i gra jest dość podobna do swej poprzedniczki. I ... tak też się stało. Zmiany są głównie kosmetyczne, niektóre na plus, niektóre na minus. Mam nadzieje, że cykl będzie kontynuowany w niezmienionej formie!

FABUŁA
"50 lat minęło odkąd Simon Belmont zabił Draculę i uwolnił świat od jego klątwy"... tak zaczyna się intro. Niestety nie wcielamy się ponownie w rolę Simona (ale jest on ukrytą postacią!) tylko w Juste Belmont- kolejnego Łowcę Wampirów. Jednak tym razem cel jest inny. Juste musi odnaleźć szczątki (relikwie) Drakuli i je zniszczyć, aby już nigdy nie zostały wykorzystane do rytuału przyzwania Pana Ciemności. Pomaga jej w tym Maxim, przyjaciel z dzieciństwa. Najpierw jednak muszą dowiedzieć się co się stało z Lydie, osobą dla nich bliską, która została porwana...

ŚWIAT GRY
Ponownie ogranicza się do zamku... a raczej dwóch. Zastosowano tu ciekawy pomysł dwóch równoległych map, pomiędzy którymi poruszamy się korzystając ze specjalnych portali. W dość prosty (zbyt prosty) sposób wydłuża to dwukrotnie rozrywkę. Tak na oko to zamek jest mniejszy niż w CotM, ale na pewno ładniejszy :) Do nowości należą np. lokacje podwodne, czasówki (wnerwiające) oraz... sklepy. Tak, w tej części Castlevanii możemy kupować ekwipunek w porozrzucanych na mapie sklepach (zawsze jest to jeden kwadratowy pokoik z takimi czarnymi kafelkami w tle) ale UWAGA!: niektóre sklepy uaktywniają się tylko przy określonych warunkach np. parzysty poziom doświadczenia (gdy nie spełniamy tych warunków to widzimy tylko pusty pokój :(

Sama mechanika gry pozostała niezmieniona - dużo skaczemy po platformach, krążymy po labiryntach, zabici wrogowie zostawiają rożne różności, levelujemy itp. Nie ma już kart z summonami, są za to "książki z czarami" (spellbooks). Książkę taką trzeba najpierw znaleźć, później wyekwipować i już możemy korzystać z jej dobrodziejstw. Książka działa zawsze w połączeniu z druga bronią Juste. W zależności od tego jaka to jest broń, ta sama książka daje rożne efekty (i vice versa) np. Krzyż + Ice Book = Wielki, obracający się lodowy krzyż strzelający soplami prosto we wrogów (homing icicles :) a już Krzyż + Fire Book = 2 latające "smoki" ogniowe, które po naciśnięciu A atakują pierwszego napotkanego wroga (najlepsza kombinacją IMO jest Krzyż + Wind Book = wirujące wokół Juste krzyże, z których każdy uderza wroga 3 razy zanim zniknie, mogą wirować w płaszczyźnie pionowej i poziomej. Zdecydowanie najlepsza kombinacja - można nawet bicza nie używać, żeby pokonywać wrogów i bossów). Ponadto bicz ma swoje upgrade'y np. nowe końcówki zwiększające obrażenia oraz np. kiedy mamy full HP, to bicz strzela fireballami itp.

TECHNIKA
Cóż, nie wiem czy da się zrobić ładniejsze 2D na GBA! Takiej... skali grafiki jeszcze na konsoli nie widziałem. Skalowanie i zooming sprite'ow jest tu wykorzystywany praktycznie co krok. Już na samym początku gry czeka nas szok: podchodzimy do takiej niemrawej kupy metalu, hops, hops jesteśmy po drugiej stronie... a tu nagle ta kupa metalu wstaje, prostuje sie na CAŁĄ wysokość ekranu i zaczyna nas gonić w postaci OLBRZYMIEGO golema! Później mamy jeszcze obracane zapadnie, toczące się czaszki, wielgachne koła zębate itp. W ogóle grafika i efekty specjalne są najmocniejszą stroną gry - sama burza i deszcz na początku świadczą o kunszcie grafików. Fajne są też różne smaczki np. Crimson Cloak powoduje, iż zostawiamy za sobą czerwony ślad, Cloak of the Night daje czarny ślad. Niestety, tak bogata grafika musiała pochłonąć dużą cześć zasobów GBA. Mniej pamięci zostało na muzykę co... słychać. Jest o WIELE gorsza niż ta z CotM. CotM to już klasyka, HoD nigdy nią nie będzie. Niezapomniani są bossowie - ogromni, pięknie animowani i często zaskakujący (tyle ze cholernie ŁATWI ale o tym później).

INTERFEJS
Dokładnie to samo co w CotM z drobnymi różnicami - L i R to automatyczny dash w kierunku w którym patrzy Juste i do tylu, biczem kręcimy "ręcznie" tzn. trzymając atak wciskamy prawo, góra, lewo, dół itp. (można znaleźć upgrade do bicza który to zautomatyzuje).

FEELINGS

ZBYT ŁATWA!
No ja przepraszam, ale niektórzy bossowie są po prostu żenująco prości np. Minotaur (stoimy na platformie przykucnięci i nawalamy biczem) czy też Legion (stoimy w miejscu i nawalamy) i wreszcie Slime, czegoś tak prostego jeszcze nie było - on nawet nie stara się atakować! Można położyć jakiś ciężarek na padzie i pójść do kuchni zjeść obiadek. Problemy miałem tylko z Devilem i Ostatnim (UWAGA! Gra ma 3 zakończenia, w tym ukrytego, prawdziwego Bossa! Warto poszperać na GameFAQs.) Duży minus ma u mnie za cienką muzykę. W CotM można było nic nie robić, tylko stać w miejscu i słuchać zachwycającej muzy, tutaj natomiast nie ma tego dopełnienia atmosfery :( Poza tym denerwuje fakt, iż ten sam zamek badamy 2 razy (inne potwory, bossowie i wystrój)... wołałbym jednak jeden ale dwa razy większy. Nie za bardzo też wiem po co meblujemy taki jeden pokój, nie udało mi się znaleźć jednego elementu, wiec nie wiem jaka jest za to nagroda :(

OUTRO
Grafika 10/10 - najładniejsze 2D na GBA. Tak wyglądają gry na PSXa !
Muzyka 6+/10 - Już ją zapomniałem :( a z CotM pamiętam nadal.
Grywalność/ Miodność - 9/10 - Gdyby nie ta muzyka...
Overall - 8/10 - Niestety, CotM było pierwsze... Ale dla fanów Castlevanii, cRPG i świetnych gier na GBA polecam. Ale nie ma już tego zachwytu, tej iskry...

Wyraźnie widać, że dobra grafika to nie wszystko. Gra ma duży zmarnowany potencjał, mogła być LEPSZA od CotM, niestety, nie udało się. Cóż, do trzech razy sztuka :)

Maelstrom Dragon
-==(UDIC)==-


Autor: 4


Obrazki z gry:
Niby wygląda to jak platformówka- biegamy, skaczemy... Niby wygląda to jak platformówka- biegamy, skaczemy... Castlevania: Harmony of Dissonance (GBA) Castlevania: Harmony of Dissonance (GBA) Castlevania: Harmony of Dissonance (GBA) Castlevania: Harmony of Dissonance (GBA)

Dodane: 12.11.2002, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.