Final Fantasy Crystal Chronicles
Wydania
2003()
2004()
Ogólnie
Kolejna odsłona serii zagościła na Gamecube. Jak zwykle fabularnie niezwiązana z żadną inną i jak zwykle całkiem fajna.
Widok
3d
Walka
czas rzeczywisty

RECENZJA

Fabuła:
Dawno, dawno temu, tajemnicza substancja zwana miasmą pokryła całą powierzchnię świata Final Fantasy Crystal Cronicles. Miasma jest czymś w rodzaju promieniowania, unosi się w powietrzu i jest niewidzialna. Każda istota która się znajdzie w zasięgu miasmy, zostanie poddana absorbcji sił życiowych aż do ewentualnej śmierci. Jedynym sposób uchronienia się przez szkodliwym wpływem miasmy są kryształy promieniujące substancją myrrh, która odpycha na odpowiedni dystans miasmę. Wszelkie miasta świata zostały zbudowane w oku ogromnych kryształów, które je chronią, jednak promieniowanie ochronne tych kryształów musi być odnowione co rok przy pomocy substancji myrrh. Myrrh trzeba zebrać z bardzo rzadko spotykanych drzew myrrhu, który oddaje jedna kroplę substancji co 2 lata. W celu odnawiania promieniowania ochronnego zostały stworzone karawany z każdego miasta, które podróżują co rok po świecie z mniejszym kryształem, który jest równocześnie kontenerem zwanym crystal chalice i zbierają do niego myrrh. Każdy crystal chalice ma pojemność trzech kropli, które wystarczają by zasilić kryształ miasta na kolejny rok. I tu właśnie zaczyna się historia wybranego przez nas bohatera, który swoją karawaną podróżuje co rok by zbierać myrrh. Jednak z czasem sprawy się komplikują, powoli otrzymujemy wskazówki od innych karawan, że po świecie grasuje czarny rycerz, który bez powodu atakuje wszystko co się rusza i jak oszalały uderza nawet w samo powietrze. I to jest właśnie początek wątku ubocznego, który będzie nas stopniowo prowadził do końcowego bossa gry.

Grafika:
Gra jest stworzona w trójwymiarze, w takim bardzo kolorowym, mangowym stylu, przypominającym mi nieco grafikę Final Fantasy IX. Wygląda naprawdę nieźle jak na mój gust. Postacie i potwory są dobrze oraz proporcjonalnie wymodelowane, jednak czasem odnosiłem wrażenia, że niektóre postacie posiadają nieco za duże głowy. Ale ogólnie mówiąc grafika zrobiła na mnie dobre wrażenie, a szczególnie wygląd niektórych bossów.

System Walki:
Toczenie bitew w grze toczy się w czasie rzeczywistym, mamy swobodę poruszania się i uciekania przed zasięgiem ataków wroga. System walk jak najbardziej przypomina mi niektóre tytuły Zeldy, ogólnie walki toczymy też zależnie od tego jaką rasa postaci dysponujemy, w stylu uderz i unikaj / uciekaj. W wypadku rasy Clavats, która najbardziej przypomina ludzi, jest to bardziej uderzaj i blokuj tarczą. Dodatkowo, co mi bardzo przypomina Zeldę, atak specjalny broni naszej postaci, wykonuje się następująco: przytrzymujemy klawisz ataku bronią aż zobaczymy otaczająca naszą postać energię, następnie celujemy w przeciwnika i puszczamy klawisz, ten sposób atakowania jest również stosowany do rzucania magii. Atak specjalny jest zależny od broni jaką nosimy i ogólnie daje możliwość postaciom słabym pod względem magii atakować z dystansu. Kolejny aspektem walki to wykonywanie kombosów, jest to w skrócie mówiąc banalne, bowiem wystarczy wielokrotnie nacisnąć klawisz ataku, jednak trzeba zachować odpowiedni rytm podczas wykonywania go.

System magii:
Korzystanie z magii jest raczej proste, wyposażamy naszą postać w odpowiedni kryształ magiczny (fire, blizzard, lightining, angel, vita itd.) następnie w menu akcji wybieramy zaklęcie, wciskamy i trzymamy klawisz akcji i celujemy w nasz cel. Dokładnie tak samo jak wykonywanie ataków specjalnych broni, jednak z ta różnicą, że magia w przeciwieństwie do ataku specjalnego naszej broni potrzebuje czasu by się naładować. Ogólnie brzmi to prosto, jest jednak spory haczyk. Byłem bowiem bardzo zaskoczony jak po wyjściu z planszy lub pokonaniu bossa, wszelkie zdobyte kryształy magii zniknęły. Można z nich korzystać tylko i wyłącznie w obszarze jednej lokacji, a po dojściu do kolejnej trzeba je na nowo zdobywać. Aby móc stale korzystać z umiejętności magicznych, trzeba zdobyć artefakty w postaci pierścieni z zaklętą mocą danego elementu, które używamy jako pojedyncze kryształy magiczne. A teraz o sprawie, która bardzo mi się spodobała w systemie magii, a mianowicie łączenie mocy kryształów magii. Przypomina mi to bardzo system magii z gry Revenant (PC), a robi się to następująco, wkładamy do menu kryształy mocy w odpowiedniej kolejności i korzystamy z opcji "combine" do scalenia dwóch zaklęć w jedno inne, np. poprzez kombinację dwóch kryształów blizzard otrzymujemy zaklęcie blizzara, a przy kombinowaniu trzech otrzymamy zaklęcie Blizzaga, z czego każde z kolejnych zaklęć posiada większy zasięg i siłę. Bardziej skomplikowane są kombinacje zaklęć różnego typu, bowiem wtedy jest bardzo istotna kolejność wstawiania zaklęć, bo np. poprzez kombinację Fire+Life otrzymamy zaklęcie Slow, jeśli odwrócimy kolejność to z kombinacji Life+Fire otrzymamy zaklęcie Holy. Jak dla mnie, to system magii jest dużym plusem dla gry.

Muzyka:
O muzyce ogólnie można powiedzieć, że jest spokojna i melodyjna, znacznie brakowało mi w grze bardziej dynamicznych utworów. Każde miasto i lokacja posiada własny przypisany utwór, tak więc rozmaitość utworów jest raczej spora. Jednak spodobały mi się tylko nieliczne utwory, a konkretnie te z walk z bossami. Mimo braku bardziej takich pobudzających utworów, to nadal można przyznać, że utwory w grze są na dobrym poziomie.

Status żywności:
W grze, jeśli chodzi o leczenie HP to oprócz magii, to mamy głównie do czynienia z różnego rodzaju żywnością. Status żywnościowy naszej postaci jest to dodatkowe okno w menu, które nas informuje jaką żywność nasza postać lubi bardziej a jaką mniej, a od tego współczynnika zależy ile dana żywność będzie zwracać nam życia. Należy co jakiś czas zerknąć do tej części menu, bo może się zdarzyć że jeśli zbyt często dajemy naszej postaci mięso do zjedzenia to przestanie on je lubić i będzie regenerować naszemu bohaterowi coraz mniej życia. To taki ciekawy dodatek, który urozmaica nieco rozgrywkę.

Postacie:
Chciałbym jeszcze wspomnieć o dostępnych postaciach w grze. Ogólnie nie mamy do wyboru gotowych postaci, tworzymy sobie nowa postać wybierając jedną z czterech dostępnych ras, a następnie profesję, a tych jest osiem. Dodatkowo wybieramy pleć naszej postaci i mamy również cztery możliwe wyglądy z danej rasy. Do dyspozycji mamy jako rasy: Clavats, którzy najbardziej przypominają ludzi i są wyśrodkowanymi postaciami pod względem walki i magii. Następnie mamy Lilties, którzy przypominają nieco mutację człowieka z rośliną, jest to rasa postaci ofensywnych do walki orężem. Kolejna rasa to Yukes, to są postacie doskonale i szybko władające magią. No i ostatnia rasa, Selkies która głównie specjalizuje się w atakach specjalnych bronią i podobno posiada nieco lepszy zasięg tych ataków, jednak nie potrafię tego potwierdzić bo tą rasą jako jedyną nie grałem.

Rozwój postaci:
W grze mamy kompletny brak punktów doświadczenia i poziomów postaci. Jedyny sposób polepszenia statystyk to zebranie w danej planszy odpowiedniego artefaktu i pokonanie bosa tej lokacji, wtedy będziemy mieli do wyboru zdobyte artefakty z których możemy wybrać tylko jeden. Zazwyczaj artefakty dają naszej postaci 1-5 punktów do danej statystyki, ale niekoniecznie, niektóre artefakty poszerzają nam o jeden wolny slot menu akcji, lub np. w przypadku elementarnych pierścieni dają nam możliwość korzystania z danej magii po wejściu do nowej lokacji.

Podsumowanie:
Gra jest naprawdę wspaniałą pozycją do zabicia czasu, zdobywanie kolejnych artefaktów w celu zwiększenia statystyki i nie tylko, to naprawdę ciekawy pomysł, ale szczerze mówiąc, z czasem robi się to żmudne, bowiem aby zdobyć wszystkie artefakty danej lokacji należy wielokrotnie pokonać tego samego bossa, co się wiąże ze żmudnym przechodzeniem tej samej planszy znowu i znowu, ponieważ wybrać można tylko jeden artefakt, a do tego przy kolejnym przechodzeniu planszy, trzeba ponownie znaleźć na niej artefakty które się nie wybrało. Jednak za zaletę można tu podać zdecydowanie grafikę, rozmaitość lokacji (kolejne lokacje niczym nie przypominają poprzednich), system magii i kombinowanie (scalanie) jej. Kolejno jako zaletę gry można tu podać muzykę, która jest na dobrym poziomie, jednak jak na mój gust, to utwory są zbyt usypiające, albo inaczej mówiąc, za mało dynamiczne. Co mi jednak nie odpowiadało w grze to niski poziom trudności, można było z łatwością powalić większość bossów, nawet nie otrzymując żadnych obrażeń, bowiem unikanie ciosów jest bardzo proste, zazwyczaj wystarczają 2-3 kroki w bok. Jedyne większe wyzwanie stanowiła dla mnie ostatnia lokacja i jej boss, jak i boss końcowy. I tutaj właśnie gra mnie zaskoczyła, bo mimo łatwości innych lokacji, to wraz z wejściem do ostatniej, poziom trudności gry naprawdę znacznie wzrósł. Gra posiada również tryb gry multiplayer, jednak do grania w wielu graczy, o ile dobrze zrozumiałem zapiski w instrukcji jest potrzebny Gameboy Advance i kabel dołączenia go do GC, oczywiście alternatywą do tego jest granie przez sieć. Tryb multiplayer umożliwia również granie w minigry, które zdobywa się poprzez wykonanie Questu ubocznego, zbierania pieczątek od Moogle, których mieszkania są rozsiane po wszystkich miastach i lokacjach gry. Grę mogę polecić wszystkim fanom gier action-RPG Zeldo podobnych i nie tylko.

Moja ocena gry:
Grafika: 8/10
Muzyka: 6/10
Grywalność: 8/10


Autor: 4


Obrazki z gry:
Screen z intra, na silniku gry. Przedstawienie kolejnych profesji w intrze. Widok na mapę jednej z krain. Przebijanie się przez ścianę miasmy przy pomocy kryształu. W mieście. Ekwipunek. Zwiedzanie lokacji. Walka z bossem, po lewej widać zaklęcie piorunu. Współczynniki, dodatkowo z wyświetleniem upodobań kulinarnych naszej postaci. Filmik przy wejściu do do kolejnej lokacji. A na koniec ceremonia zakończeia roku (sylwester w FFCC).

Dodane: 28.12.2008, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.