Immortal (The)
Wizard of Immortal (JAP)
Wydania
1991()
1991()
Ogólnie
1991, gra z pogranicza rpg, przygodówki i hmm- zręcznościówki - czyli w krótkich żołnierskich słowach - labiryntówka. Gra polega na zwiedzaniu podziemi i wpadaniu w przeróżne pułapki :) Ale po każdej śmierci odradzamy się na początku gry - stąd zapewne tytuł - "Nieśmiertelny". Gra ukazała się na kilku różnych sprzętach grających - m.in. PC, Atari ST, Amiga, NES i właśnie Genesis.
Widok
Izometr
Walka
Zręcznościówka

RECENZJA

W latach 80 i 90 dużą popularność zdobyły "labiryntówki" - ten rodzaj gier tylko pośrednio powiązany był z RPG [pomysły czerpano z książkowych edycji D&D oraz ich pochodnych] gdyż nacisk nie był położony na "levelowanie" postaci tylko na rozwiązywanie wymyślnych zagadek oraz unikanie pułapek czyhających na niecierpliwych i nierozważnych graczy. Z teorii wynika więc, że "labiryntówki" to nic innego tylko rozbudowane [o elementy walki] i ukierunkowane na eksplorację podziemi przygodówki - i taką grą jest właśnie IMMORTAL.

Fabuła jest niezmiernie prosta - ot nie wiedzieć czemu znajdujemy się w komnacie będącej przedsionkiem PODZIEMI i od zjawy naszego mentora dowiadujemy się że jest on uwięziony w najniższym poziomie tychże podziemi oraz że to my mamy go uwolnić... proste prawda ? :) Dalej dowiemy się tylko jaki los spotkał poprzedniego "ratownika", a także co jakiś czas dane mam będzie znaleźć notatki/ dokumenty rozbudowujące fabułę [jednak nie spodziewajcie się zbyt wiele :)]. Wielu osobom przyzwyczajonym do jRPG taka historia może się co najmniej nie spodobać, ponieważ nie uświadczymy tutaj miłosnych trójkątów, zagmatwanej fabuły, częstych zwrotów akcji ani motywu ratowania świata przed spadającym meteorytem :).

Ale IMMORTAL to nie jRPG i zamiast tego są PODZIEMIA - niezbadane, naszpikowane pułapkami, pełne zagadek PODZIEMIA i w zasadzie to powinno wystarczyć wielu graczom, bo przechodzenie przez nie wymaga sprytu, odwagi, zdolności manualnych i pamięci [niekoniecznie w tej kolejności :)]. PODZIEMIA te składają się z poszczególnych komnat, w których zawsze znajdują się pułapki [jawne - do ominięcia oraz "ciche" - do wdepnięcia], a jeżeli z jakiejś przyczyny nie znalazłeś/ zauważyłeś pułapki to znaczy że w danej komnacie musisz stoczyć WALKĘ [czasami da się ominąć gdy ciśnie się delikwenta czarem z dystansu lub ucieknie].
WALKA toczy się w systemie "czasu rzeczywistego" i to jest dość duża wada gry, gdyż przy takim rozwiązaniu nie jest ani łatwo ani przyjemnie. Aby czarować potrzebujemy zwoju z czarem, który w najlepszym razie możemy użyć kilka razy [więcej niż 5 nie spotkałem] - ot takie sobie klasyczne rozwiązanie.

Wielką wadą gry jest system przedłużania rozgrywki, który w innych grach sprowadza się do kilkakrotnego powracania w miejsca kiedyś odwiedzone - tutaj jest trochę inaczej, a to za sprawą wysokiej śmiertelności przy spotkaniach z pułapkami, które kończą się zaczynaniem gry od początku [są jeszcze 2 continue ale i tak szybką się kończą]... Gdy nauczymy się omijać znane nam pułapki wiedzie nam się dobrze lecz w końcu zawsze trafimy na coś nowego :) - takie to troszkę irytujące.

Graficznie wielkiej innowacji nie ma - jeden kolor dominujący w odwiedzanych komnatach, ale programiści postarali się aby monotonii nie było i każde pomieszczenie ma trochę inny wygląd [i pułapki:)]. Postać bohatera animowana jest poprawnie zarówno na "planie ogólnym" jak i na ekranie walki [graficy postarali się nawet o kilka animacji "finisherów" jakie rozdajemy pod koniec walki naszym przeciwnikom oraz jakie my otrzymujemy gdy znajdujemy pułapkę :)]

Jeżeli chodzi o muzykę to h'ameryki nie odkryję jeżeli stwierdzę że GENESIS w te klocki dobry nie jest, ale i tu chylę czoła przed kompozytorem - bo to co z głośniczków płynie wprost idealnie buduje atmosferę i nie razi nawet po dłuższym czasie grania [aczkolwiek różne są gusta muzyczne - pewnie nie wszystkim się muzyka spodoba]. Jak na grę wydaną w 1991 jest nieźle zarówno pod względem grafiki jak i muzyki.

IMMORTAL swego czasu było niezłą grą... wyszło to chyba na cztery czy pięć różnych platform co chyba o czymś świadczy... prawda? :) [teraz jeden tytuł może być wydany na kilka systemów... kiedyś tak nie było]. Mimo że gra należy już do martwego gatunku [spotykany jeszcze w niektórych książkowych RPG] i składa się dwóch dominujących składowych PODZIEMIA i WALKA warto dać jej szansę... mogę polecić ją każdemu, kto znudził się już ratowaniem świata - a nuż się spodoba?

Moja ocena: 7,5/10

Autor: 4


Obrazki z gry:
Każda komnata kryje jakieś pułapki... Truchło przeciwnika i jakiegoś rycerza (nie zginął z mojej ręki, serio!) Efektowny "finisher". Ekwipuneczek. Gadaj gadaj, za moment zginiesz :)

Dodane: 20.09.2004, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.