Light Crusader
Wydania
1995()
1995()
Ogólnie
1995, jeszcze jeden action- rpg na Sega Genesis. Niestety- raczej z dolnej półki- głównie ze względu na crapowatą grafikę (wedle zapewnień Mastyla- choć ja po obserwacji rysunków jakoś nie widzę nic paskudnego... ale pewnie się nie znam :)).
Widok
Izometr.
Walka
Czas rzeczywisty, zręcznościówka.

RECENZJA

Ot, kolejna gra na Segę i kolejne action-RPG, których na tę platformę spory dostatek. Gra jest japońska, ale - co warte podkreślenia - nie ma grafiki w stylu anime. Figurki są rysowane w stylu zachodnim. Niestety wcale nie wyszło to grze na dobre...

Fabuła: David Lander, długowłosy rycerz, którego poczynaniami sterujmy, przyjeżdża na zaproszenie wypocząć do pobliskiego królestwa Green Rod. Niestety- jak się okazuje, monarcha zabrał naszego śmiałka na darmowe wczasy tylko dlatego, że źle się dzieje w państwie duń... Green Rod. Tak więc tradycyjnie z miasta znikają ludzie, a zaradzić temu może tylko gracz, który solo (bez żadnej drużyny) zwiedzi miejscowe lochy i wytępi zło. W lochach, za co warto pochwalić autorów - znajdziemy czasami dosyć ciekawe puzzle do rozwiązywania. Ale żadne tam godziny myślenia, po prostu oderwanie się od sztampowego skakania i wyżynania potworów. Uff, pierwszą formalność już mam za sobą.

Walka: czas rzeczywisty, żadnej pauzy ani osobnego ekranu- zadajemy ciosy mieczem lub rzucamy czary. Jeśli już przy czarach jesteśmy- ciekawy system- aby rzucić dane zaklęcie należy zmieszać ze sobą "amulety" poszczególnych żywiołów: np. woda + ogień etc.

Grafika: izometryczna, jak w Diablo. Jednak do wspomnianego tytułu rzeczonej grze bardzo daleko. Przede wszystkim walory artystyczne - rysunki postaci, niezgrabne sprity czy infantylnie rysowane intro, nasuwają raczej skojarzenia z produktami amatorskimi, a nie "komercyjnymi" grami. Jest za to kilka ciekawych efektów graficznych, o które nie podejrzewałbym Segi. Ładnie wykonano też kilku bossów, ale ogólnie grafika raczej słaba, nawet jak na pierwszą połowę lat 90-tych.

Dźwięk: słaba muzyka, piskliwe i brzęczące dźwięki. Niestety standard Segi. Od czasu do czasu trzeszczące sample...

Statystyki, ekwipunek i rozwój postaci: mało tego, ale jest. W inwentarzu pojawiać się będą eliksiry, jedzenie, klucze i przedmioty "questowe". Broni i zbroi dosłownie kilka (trzy typy przedmiotów: miecze, zbroje i rękawice, każdy w 5-8 odmianach). Podobnie z czarami- kilka podstawowych amuletów, które kupujemy w sklepie mieszamy. Nie ma żadnej energii mana - po prostu zużywamy kupowane amulety. Czary to np.: Heal, Meteor, Ice, Confuse - czyli dość klasyczne. Zdrowie postaci w postaci srebrnych krążków, których ilość w czasie gry możemy zwiększyć nieznacznie. I to w zasadzie tyle.

Ogólnie gra jest słaba i jeśli miałbym wybierać spośród innych tytułów z tej platformy, nie wahałbym się ani chwili- wziąłbym rewelacyjnego Landstalker, Story of Thor czy nawet Crusaders of Centy.

PLUSY: ciekawy system czarów, kilku bossów, kilka motywów muzycznych, zagadki w lochach.
MINUSY: prawie cała grafika, większość muzyki, nuda i sztapmpowość.

Moja ocena: 2/5


Autor: 2


Obrazki z gry:
Konik z intro wygląda jakby miał za moment zrobić fikołka do przodu... Ciekawe, czy dziś by mi się udało? Za moment wracam. Light Crusader (Genesis) Light Crusader (Genesis)

Dodane: 02.04.2003, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.