Dungeon Hunter
Wydania
2009()
Ogólnie
Diabloklon na ipodka. I to powinno wystarczyć za cały opis.
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty

RECENZJA

Dungeon Hunter to próba stworzenia gry diablo-podobnej przez Gameloft. Czy udana? To raczej ciężkie do stwierdzenia, gdyż gra ma zarówno swoje dobre jak i złe strony.

Gra wita nas animacją w całości wyrenderowaną, tak zwaną “kinową”. Dowiadujemy się z niej, że książę, który właśnie co się ożenił ,zostaje przez własną małżonkę położony do grobu. Pradawne zło się budzi itp. czyli słyszymy typową paplaninę jakich wiele.

Właściwa gra rozpoczyna się i wybieramy jedną z 3 klas postaci. Wszystkie sztampowate do bólu. W ilu jeszcze grach będziemy mieli wybór między wojownikiem, łotrem i magiem? Nawiązania do Diablo jak widać są już od samego początku. Po wybraniu jaki typ rozgrywki preferujemy zaczynamy grę i budzimy się we własnym grobie, dostajemy wróżkę i uczymy się podstaw gry. Pierwsze co rzuca się w oczy to grafika. Jest naprawdę ładna. Dużo efektów, ładne tekstury, sporo się dzieje na ekranie, woda faluje, lawa bulgocze, a ptaki uciekają przed nami.

Okazjonalnie raczeni jesteśmy filmikami przedstawiającymi postępującą historie. Wszystkie one są na silniku gry i niestety nie imponują. Czemu? Bo to są dialogi. Ludzie, czy żeby poczytać dialog musimy koniecznie oglądać najazd na postacie - nie, nie musimy, ludzie zlecający zadania tego cudaka już nie mają i jest dobrze. I tak nie ma to sensu, ponieważ wszystkie postacie w grze nie mają podłożonych żadnych głosów. Muzyka jest, szkoda tylko że strasznie monotonna, dobrze że możemy przełączyć się na własną muzykę, co osobiście polecam.

Z błędów które zauważyłem to okazjonalne zawadzanie o ściany. Może nie przeszkadza, ale denerwuje, a jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. Inna rzecz która mnie zdenerwowała to dziwne zepsucie klas innych niż wojownik. Mag nie ma żadnych czarów obszarowych, a jedyne jego czary to wariacje pocisków - jedyne co się zmienia to żywioł odpowiedzialny za dany czar.

Co jeszcze bardziej denerwuje mnie jako gracza postaciami magicznymi to zasięg czarów naszego maga, a raczej jego brak. Co to niby ma być - widzę przeciwnika na ekranie, a moje czary nie mogą go dosięgnąć?!Żeby nie przesadzać to odległość ta wystarcza na zadanie maksymalnie jednego ataku zanim nas przeciwnik dopadnie w zwarciu.

Kolejna wada to możliwość poruszania się tylko po określonej trasie, co sprowadza się do przemierzania lasu jedyną ścieżką. Zapomnijcie więc o swobodzie wyboru, tutaj prowadzeni jesteśmy jak po sznurku.

To czemu piszę tutaj o tej grze?
Cóż, pomimo wszystkich wymienionych wad bawiłem się przy grze świetnie. Co tu ukrywać, wciągnęła mnie na około 8 godzin, a to jak na taką grę całkiem sporo. Pomimo całej swej liniowości siekanie potworków i dozbrajanie postaci jest wciągające. Zadbano np. o takie szczegóły jak zmieniający się wygląd postaci w zależności co na siebie ubierzemy oraz jakiego oręż będziemy w danej chwili trzymali w ręce.

Mogę tylko napisać że bardzo gorąco polecam Dungeon Hunter. Nie jest to co prawda żaden kandydat na grę roku, ale na pewno na solidny pochłaniacz wolnych chwil, gra ta pasuje jak ulał. Jak ktoś nie jest pewien wydania teraz sporej sumki to warto się wstrzymać, Gameloft prawdopodobnie zrobi promocje i cena zejdzie do 0,99$, a za taką sumkę to grzech nie brać.

Moja ocena: 4/5

Tekst dostępny również na: http://blog.kypq.net/


Autor: 4


Obrazki z gry:
Pobudka, dość tego leżakowania! I kto to mówi... Walka jak to walka, krwawa. Czerwono mi, właśnie tak. O jak ładnie erpegowo! Ekwipunek też wygląda bardzo zacnie.

Dodane: 25.10.2009, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.