Dragon Tale
Wydania
2002()
Ogólnie
2002, komórkowy klon Zeldy- czyli mało rpg (ledwo ledwo widoczne współczynniki w postaci serduszek ;), a dużo, dużo akcji i miodności. Gra podzielona na dwie części - Chapter I i II po 87 kb każda.
Widok
Izometr
Walka
Czas rzeczywisty, zręcznościówka

RECENZJA

Witam wszystkich miłośników grania na małych ekranikach :P. Ostatnio coraz częściej powstają całkiem fajne gry na nasze komórki bazujące na starych dobrych hitach. Taką właśnie grą jest Dragon Tale - Chapter I & II. Gierka wypuszczona na platformie Mophun, platforma ta obsługiwana jest niestety na razie tylko przez telefony produkcji Sony Ericssona (modele T300, T310, T610, T630 i nowsze). Prawdopodobnie za jakiś czas będzie można sobie ściągnąć platformę Mophun na komórkę, jednak na razie nie ma takiej możliwości.

Wracając do samej gry, już pierwsze spojrzenie na nią utwierdza nas w stwierdzeniu, że jest to żywy klon Zeldy, ten sam system walki i jeszcze te charakterystyczne serduszka w rogu ekranu:] Po włączeniu gry widzimy bardzo ładny ekran tytułowy, któremu przygrywa miła RPGowa muzyczka, mamy możliwość przeczytania sobie historii świata i Zła z którym przyjdzie nam walczyć. Wchodzimy do ekranu wyboru postaci, mamy ich do wyboru 3: rycerzyka, powabną panienkę i maga... Wybieramy postać no i przeżywamy mały miły szok :D. Gra wygląda naprawdę pięknie i w pełni można ją nazwać klonem Zeldy. Taką szatę graficzną gra zawdzięcza oczywiście platformie Mophun, która miała być kiedyś wykorzystana przy produkcji przenośnych konsol, na nasze jednak szczęście Sony Ericsson zauważył drzemiący potencjał i wykupił licencje od firmy. Platforma ta została stworzona tylko i wyłącznie do pisania na nią gier, więc ma o wiele większe możliwości w tej dziedzinie od popularnej Javy.

Wracając znów do samej gry, podzielona jest ona na różne questy, a po nich następuje zmiana lokacji. Przyjdzie nam przechodzić się i walczyć z rycerzami w ładnym i ciekawym miasteczku, w lochach, przechadzać się po piramidzie, a na koniec czeka nas mroczny cmentarz z katakumbami. Na każdym z poziomów czekają na nas różni przeciwnicy, czekają nas tam też różne zadania, przez co gra nie jest aż tak prosta jak by to mogło się wydawać, czasami naprawdę długo przyjdzie nam szukać klucza do otwarcia kolejnych drzwi, bo wszędzie napotykamy przeciwników, a do tego lokacje są naprawdę spore.

Nasi bohaterowie znajdują na swojej drodze pomocne im powerupy, tarcze, leki, a nawet dodatkową energię, która pozwoli nam na puszczanie Fireballi :D. Tak jak wcześniej powiedziałem gra graficznie wygląda bardzo dobrze, nawet na małym 256 kolorowym ekraniku T300, choć oczywiście o wiele lepiej wygląda na dużym 65 000 kolorowym ekranie T610 i wtedy dorównuje w pełni grom z GBA. Podczas naszej podróży towarzyszy nam miła zmieniająca się w momencie zmiany lokacji muzyczka. Oczywiście ataki na naszą postać są odczuwane w postaci wibracji, które generuje nasz telefon, hehe czegoś takiego w GBA nie ma.

Niestety gra jest dosyć droga, ponieważ składa się z 2 części, Każda to wydatek tych 12zł z VAT, jednak moim zdaniem naprawdę warto, ponieważ czas potrzebny nam na ukończenie całej gry to około 2 godziny, więc całkiem całkiem. Grę można bez problemu zamówić sobie wchodząc na polską stronę Sony Ericssona. Gdy posiadałem T310 była to moja ulubiona gra na ten telefon. Jest to chyba najlepsza typowa gra RPG bazująca na prawdziwym hicie która pojawiła się na telefony komórkowe. Gorąco ją wszystkim polecam:]


Autor: 4


Obrazki z gry:
Dragon Tale (Komórki (inne)) Dragon Tale (Komórki (inne)) Dragon Tale (Komórki (inne)) Na dużym ekraniu to naprawdę dobrze wygląda! Na dużym ekraniu to naprawdę dobrze wygląda! Trochę mało rpgowe, ale co mi tam :) Trochę mało rpgowe, ale co mi tam :) Nawet na malutkim wyświetlaczu nie wygląda to najgorzej! Nawet na malutkim wyświetlaczu nie wygląda to najgorzej!

Dodane: 09.03.2004, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.