Era of Eidolon: Orumant
Wydania
2004()
Ogólnie
Gra komórkowa wymagająca stałego dostępu do sieci - zdzierstwo to mało powiedizane ;-)
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty

RECENZJA

W poszukiwaniu ciekawych komórkowych RPGów napotkałem kiedyś pozycję o nazwie "Era of Eidolon". Jednak po pobraniu okazało się że owa EoE wymaga ciągłego dostępu do sieci... Skrzywiłem się lekko i już miałem grę usunąć gdy coś mnie tknęło i postanowiłem spróbować...

Przy pierwszym uruchomieniu należy utworzyć (darmowe) konto, do którego zostaną przypisane postacie gracza (maksymalnie dwie, ale naraz można grać tylko jedną, co zresztą jest zrozumiałe). Przy tworzeniu natomiast postaci, wystarczy podać jej/jego imię i płeć. Ponadto z menu postaci można sobie dopasować kilka dodatkowych szczegółów, jak powitania, rodzaj głowy itp.
Gra w EoE polega na pojedynkach z innymi postaciami, ew. gladiatorami. Gladiatorzy to tacy przeciwnicy do treningu - choć sama walka jest niezmieniona, to przegrana nie pociąga żadnych koneskwencji (normalnie wiąże się z utratą szacunku). Z drugiej strony, za wygraną dostaje się "gołe" xp-ki, podczas gdy za pokonanie żywego gracza dostaje się również bonusy do wszelkich użytych umiejętności. Bo w EoE, oprócz podstawowego poziomu doświadczenia i obowiązkowego zestawu statystyk (Str, Dex, Wis, Int, Spd i Tou) są jeszcze umiejętności poboczne w dwóch zestawach - "ogólne", tj. celność wręcz, celność na odległość itd. oraz "specyficzne", tj. korzystanie z mieczy, konkretnych zaklęć, uniki... Wiąże się to z tym, że w każdej z ogólnych kategorii - atak wręcz, strzał, obrona, ruch, magia ofensywna i defensywna - można zakupić całkiem sporo dodatkowych rodzajów akcji, nawet coś tak egzotycznego jak pułapki czy bomby. Z drugiej strony, ceny nowych skilli są nieźle wyśrubowane... W każdym razie system nagradza wysiłki w ćwiczeniu swojej postaci.

Jak wygląda walka? Po wysłaniu wyzwania i otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi (bo wyzwany osobnik widzi nasz level, szacunek i klan i może po prostu nie zgodzić się na walkę) akcja przenosi się na arenę. Jest to szachownica o wymiarach 6 na 4 z losowo rozstawionymi przeszkodami. Tura polega na wyborze komend aż do wyczerpania punktów ruchu postaci - lub przekroczenia limitu czasowego. To jest zresztą imho najgorsze z możliwych rozwiązań bo w miarę jak mija czas, traci się kolejne punkty ruchu, co znowu opóźnia kolejne akcje - jeśli chce się być dobrym, trzeba BARDZO szybko wybrać swoje komendy - a każda to 3-4 przyciski... Po zakończeniu wyboru (można go cofać, ale ze względu na wspomniane ograniczenie to jest de facto strata inicjatywy) czeka się na obliczenie wyniku, a następnie ogląda wynik w postaci animacji na polu bitwy.

Ograniczenia? Są. Po pierwsze, choć walka jest całkiem o.k., to ograniczenie czasowe psuje częściowo przyjemność. Ponadto EoE czasem potrafi skutecznie się zawiesić, co wiąże się z automatyczną przegraną (niefajnie). Również wybicie się z zerowgo poziomu trwa trochę przydługo, a do tego typowa wygrana w złocie to 1-2gp, gdy ceny zaczynają się od -nastu. Wreszcie Orumant pozwala na zdobycie maksymalnie 18 poziomu - aby awansować dalej trzeba pobrać drugą część gry - co w polskich realiach jest raczej bardzo trudne (jedyne wyjście to serwisy zagraniczne). No i cena - choć płaci się tylko za połączenie z siecią to koszt jednej walki to średnio 2-4 złote (zależnie od sieci). To wcale niemało...

Moja ocena: 4-/5

Plusy:
+multiplayer+walki turowe
+mnóstwo umiejętności
+bardzo przyjemne

Minusy:
-wystukiwanie komend na czas >_<
-potrafi się zawiesić
-wymagany stały kontakt z siecią
-rozwój postaci czasem się dłuży...


Autor: 4


Obrazki z gry:
Jedyna wygrzebana z sieci gif-owa animacja z gry.

Dodane: 23.05.2006, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.