Princess Maker
Purinsesu Meekaa (JAP)
Wydania
1992()
2014()
????()
Ogólnie
Symulator tatusia- wychowujemy córkę, tak aby nam wyrosła na coś porządnego :) RPG to do końca nie jest, ale jeśli chcemy, by mała została wojowniczką, musimy ją wysyłać na rpg-owe wyprawy (i dzięki temu gra się na stronę załapała). Gra przetłumaczona fanowsko na język hiszpański i angielski - choć Morrak narzeka, że z błędem umożliwiającym jej ukończenie.

RECENZJA

Witam wszystkich w mojej ostatniej już recenzji przed wakacjami. Sesja już się dla mnie skończyła, więc miałem trochę czasu, by przetestować kolejne RPGi na naszą ulubioną platformę jaką jest PC-98 /przy okazji załapała się też wersja na MSX2:P/. Tym razem wybór padł na pierwszą część Princess Makera. Jak większość osób wie, nie jest to typowy RPG, lecz symulator tatusia z dużą ilością dodatków RPG.

Fabuła:
Królestwu ponownie zagrażała armia przerażających potworów ciemności. Wiadomo, ktoś musiał zrobić z nimi porządek i padło na naszego bohatera. Rozpoczęła się rzeź, dzięki której staliśmy się wielkim i szanowanym herosem owego królestwa. Gdy po skończonej bitwie proponowano mu ziemię, tytuły i kupę złota, on odmówił /ale frajer, prawda?:D/. Zdecydowaliśmy jednak, że chcemy naprawiać ten kraj i przygarnęliśmy biedną dziecięcioletnią dziewczynkę na wychowanie. I tu właśnie zaczyna się nasza gra. Musimy wychować naszą przybraną córkę na porządną kobietę /lub nieporządną;-)/. Jako, że jest to pierwsza część serii nie mamy tu zbyt dużego wyboru, czym zająć naszą wychowankę. Możemy wysłać ją do szkoły /tylko 3 możliwości :(/, dać jej wolne, wysłać na wakacje, zapędzić do pracy /a co na to obrońcy praw dziecka?:D dziesięcioletnia dziewczynka pracująca w tartaku;D/. W tej kwestii też mamy nieco mniejszy wybór niż w następnych częściach, ale pozostały te najczęściej używane, tzn. tartak, kościół, kopalnia, hotel czy dom publiczny;-) Przed ustaleniem grafika na dany miesiąc mamy możliwość odwiedzenia sklepów, jednak asortyment w nich dostępny nie jest zbyt imponujący. Oczywiście nie zaliczylibyśmy tej gry do RPG, gdyby nie możliwość wypraw na bezdroża wokół miasta /no są jeszcze współczynniki:P/. Po drugiej cześci gry byłem nastawiony na wybór lokacji, którą chcemy zwiedzać. Autorzy dali nam natomiast zaledwie jeden obszar i to jeszcze jakiś ogromny:| Nie wiem, czy istnieją w nim sekretne przejścia, bo nie zagłębiałem się w ich poszukiwanie... jedyne, co dostaliśmy, to możliwość chodzenia i zabijania wrogów. Nie ma tu ukrytych zadań jak w kolejnych częściach cyklu, co znacznie spłyca rozgrywkę :( Raz do roku w miasteczku odbywa się festyn, na którym mamy możliwość wzięcia udziału w jednym z dwóch turniei - piękności i walki. Gra kończy się, gdy nasza podopieczna osiągnie wiek 18 lat. Wtedy to odchodzi z domu i dostajemy podsumowanie naszych osiągnięć wychowawczych;-) Niestety nie byłem w stanie ich przeczytać, gdyż w wersji na pc-98 są zaszyfrowane krzakami, a na msx patch angielski uszkodził jeden z dysków, co uniemożliwiało ukończenie gry :(

Oprawa graficzna i muzyczna:
Trzeba przyznać, że trzyma dość porządny poziom. Nasza wychowanka jest całkiem przyjemnie narysowana, co widać szczególnie w scenach wakacyjnych. Nie uwierzycie, jak gigantyczne było moje zaskoczenie, gdy zauważyłem, że kilka z tych scen było hentaiem O_O. Kto by pomyślał, że w tak grzecznej grze bedziemy mogli uświadczyć golizny O_o. Sam wystrój okna gry jest przyjemny. Ten z pc-98 jest o tyle lepszy, że możemy dowolnie przesuwać sobie po ekranie aktualne menu. Poza tym i drobną zmianą rozkładu przycisków wyboru, większych zmian między obiema wersjami nie zaobserwowałem. Trochę prymitywnie wygląda natomiast widok podczas przygód, gdyż jest strasznie monotonny - pole, droga, las, woda i tak w kółko jak w prostej nesowej czy snesowej produkcji. Jest to chyba najgorzej przygotowany element graficzny tej gry.
Muzyki już nie pamiętam, gdyż tekst ten był pisany około miesiąca po ukończeniu gry... muszę jednak przyznać, że na pewno nie była irytująca;-)

Walki:
Walki są typowe jak dla każdej szanującej się produkcji RPGowej, tzn. atak/czar, ucieczka, przedmiot. Trochę inaczej natomiast sprawa się ma do ich częstotliwości, gdyż grę można ukończyć nie walcząc ani razu. Występują one tylko podczas przygód, turnieju walki na festynie oraz podczas treningu szermierki. I tak jak w drugiej części gry, są one trudne tylko do pewnego momentu, później to już równo wszystkich gnębimy;-)

Ekwipunek:
Ekwipunku nie ma w tej grze za dużo. Na naszą postać możemy założyć 3 przedmioty: miecz, zbroję i hełm. Poza tym możemy kupić jakieś suknie i inne podobne rzeczy oraz miksturki lecznicze.

Statystyki:
Pod tym względem seria Princess Maker pokonuje większość gier cRPG, gdyż współczynników jest tu całe mnóstwo, zarówno tych bitewnych, jak i przydatnych w konkursie piękności. Mamy więc siłę, wytrzymałość, atak oraz takie jak gracja, inteligencja czy seksapil;-) Występują tu także poziomy postaci, jednak były one dość dziwne i nie udało mi się rozgryźć jak się na nie awansuje:|

Podsumowanie:
Gra jest przyzwoita, choć nie tak dobra jak jej następczyni. Można ją jednak uznać za dobry początek całej serii Princess Maker. Aktualnie już tylko zapaleńcy ją ukończą;-)

Ocena końcowa :
PC-98 : 6-/10
MSX : 5+/10


Autor: 3


Obrazki z gry:
11-letnia pociecha. Trening na wojowniczkę. RPGowa wyprawa. Walka z kidnaperem. Współczynniki - chyba można się połapać co jest co...

Dodane: 26.11.2005, zmiany: 11.10.2014



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.