Rance (JAP)
Wydania
199?()
Ogólnie
19??, ()taaa, gra tylko dla ludzi o mocnych nerwach! Tak badziewiastej grafiki daawno nie widziałem :) A na dodatek to hentai- zgroza... Ale było nie było- to także rpg, więc opis trzeba zrobić. Startujemy w jakimś miasteczku (z bardzo porypaną nawigacją przełażenia między budynkami), wesoło konwersujemy sobie z napotkanymi postaciami, czasem aktywując w ten sposób jakąś hentaiową scenkę (aaa, moje oczy, oślepłem, oślepłem!). Jeżeli jakimś cudem uda wam się wyjść z miasta (mi ta sztuka udała się 1 raz!), to zobaczycie paskudną mapę świata- kilka kółek połączonych kreskami. Ale to jeszcze nie koniec koszmaru- mnie wykończył pierwszy napotkany przeciwnik.. Mamusiu, jaki on był badziewnie narysowany- sam bym lepiej to zrobił :) A teraz wiadomość najstraszliwsza- Japońcy naprodukowali chyba z 6 części tej gry i będę je musiał dla was wszystkie zobaczyć ;(

RECENZJA

Po ukończeniu Rance 2 naszła mnie myśl, żeby zagrać w jego pierwszą część. W końcu 2 nie była aż taka zła. Z nadzieją więc uruchomiłem wersję PCtową /choć recenzja jest znowu poświęcona wszystkim wydaniom/. Pograłem chwilę... i się załamałem:| Gra poszła w odstawkę na dwa dni. Jednak powiedziałem sobie, że nie można być miękkim i trzeba ją ukończyć. I tak też uczyniłem. Na moje szczęście nie była ona zbyt długa, więc nie musiałem się z nią meczyć przez parę kolejnych dni /dało się ją ukończyć w jeden/. Jednak przedstawmy wszystko pokolei.

Fabuła /zawiera spoilery/:
Jak można się domyśleć z tytułu, jest to pierwsza przygoda Rance. I w przeciwieństwie do części drugiej jego różowowłosa dziewczyna pomaga mu tylko biernie. Poruszamy się tu tylko jednym bohaterem. Z bardzo bogatego intra /ok 5 obrazków ;-)/ dowiadujemy się, że została porwana pewna dziewczyna i jej tatuś wypłaci nagrodę za jej bezpieczne przyprowadzenie. Nasz bohater po podaniu swojej ceny - zaledwie 20.000 sztuk złota, wyrusza na jej poszukiwania. Na samym początku będziemy przebywać na podgrodziu /które nasz miszczu wziął za główne miasto ;-)/. Tutaj zdobędziemy broń i miksturki lecznicze, a także dane od naszego informatora, gdzie może przebywać cel naszych poszukiwań. Następnie wyruszymy do jaskini, gdzie mają swą siedzibę zbójcy. Tam znajdziemy m.in. gostka zamurowanego w ścianie i panią, która po odpowiedniej rozmowie podzieli się z nami wszytkim co ma, w tym oczywiście, jak na grę hentai przystało, sobą ;-) Oczywiście nie zabraknie też i rozbójników, którzy porwali z pobliskiej wioski dziewczynę /wspomnieć tu można, że Rance ma w sobie bardzo dużo z przygodówki i poprzez źle dobrane kwestie, można się przez pomyłkę do nich przyłączyć - co niestety kończy grę/. Na końcu tego "lochu" pokonujemy przywódcę bandy i ratujemy dziewczynę, lecz jak się okazuje nie tą, którą było trzeba. Następnie zaczynamy nasze poszukiwania w głównym mieście. Po rozmowach /i nie tylko ;-)/ z paniami zamieszkującymi tę część miasta, dowiadujemy się, że powinniśmy porozmawiać o naszym problemie z księżniczką. Lecz by zyskać jej uznanie musimy najpierw pokonać wszystkich czempionów pobliskiego koloseum. I jak się okazuje, mieszczanki miały rację - zostajemy wynajęci, żeby oczyścić nawiedzoną rezydencję na podgrodziu. Gdy już się z tym uporamy, dowiadujemy się, że to właśnie służka księżniczki stała za porwaniem. Rozpoczyna się więc dramatyczna podróż przez podziemia /jedno pomieszczenie ;-)/. Po wykonanym zadaniu Rance otrzymuje swoją nagrodę, lecz szybko musi uciekać z miasta, gdyż dostał jeszcze inną - ślub z księżniczką ;-)

Jak widzimy, sama historia nie jest aż taka zła. Jednak wszystko pozostałe tak. Poruszamy się za pomocą bardzo prymitywnego systemu wykorzystywanego w częściach następnych. Nie możemy się poruszać strzałkami, lecz musimy czynić to przez specjalne menu, wybierając kanji oznaczające dany kierunek ;/ Na szczęście w wersji pc-towej trochę to ulepszyli i specjalne kanji występują w menu głównym.
Trochę denerwujący jest także fakt, o którym już wcześniej wspomniałem, a mianowicie, że gra ma w sobie dużo z przygodówki. Sprawia to, że rozmowy z poszczególnymi postaciami mają duże znaczenie. Przez jedną nieuważną kwestię możemy zakończyć swoją grę obrazkiem "Game over" :|

Grafika i muzyka:
I znów tak jak przy recenzji 2 części Rance przedstawię jak się sprawa ma na poszczególnych platformach. Tym razem będzie to o wiele prostsze, gdyż na każdej z nich przedstawia się tragicznie. Jak możemy zobaczyć na skreenach, potwory wyglądaja jak narysowane w paintcie przez małe dziecko, a nie grafika z poważnej firmy. Co do samej grafiki przerywnikowej... trudno ją jednoznacznie określić, gdyż jest nierówna. Część skreenów jest tak straszna, że aż odstrasza od gry - zwłaszcza, że nie są one narysowane w typowym japońskim stylu. Pozostałe natomiast /chyba ze 3-4/ są średnie - tzn. na poziomie odrobinę niższym niż część druga. Co zaś do samej ich jakości - poza wersją pc-tową - wszystkie pozostałe mają te same wady - słaba jakość, pikselozowatość i brak płynnych przejść między poszczególnymi barwami /których i tak jest bardzo mało/. W wersji na pc88 standardowo dochodzą jeszcze poziome czarne paski. Na usprawiedliwienie można jedynie dodać, że gra powstała w 1989r i była jedną z pierwszych produkcji Alice Software.
Muzyka jest całkiem niezła i da się ją znieść, choć oczywiście dopiero w wersjach na pc i x68000 możemy jej z całkowitą przyjemnością posłuchać, choć nie jest to coś, co zapada w pamięć na dłużej.

Walki:
Walki toczymy z pojedynczymi przeciwnikami na osobnych ekranach. Wrogowie, jak już wspomniałem, są badziewnie narysowani, jednak maja dobrą cechę - giną szybko;-) Do wyboru mamy zaledwie 3 opcje - atak, przedmiot i ucieczka. Gdy już znajdziemy najlepszy sprzęt, nic nas praktycznie nie ruszy, a sami bossowie będą banalni.

Ekwipunek:
Jest go niewiele i jest zaszyfrowany krzakami. Samego uzbrojenia jest bardzo mało - zaledwie 12 przedmiotów /po 4 na każdą część ciała/. Do tego dochodzą jeszcze przedmioty leczące i questowe, których listy niestety nie znalazłem :|

Statystyki:
Autorzy wyszli z założenia, że gra nigdy nie wyjdzie poza Japonię, więc nie trudzili się z tłumaczeniem cech. Jest ich kilka, lecz poza hp, mp i exp w większości nie są zrozumiałe. Dzięki rozwiązaniu gry wiedziałem jakie ciągi oznaczały dane przedmioty, więc to pozwalało się zorientować, które cechy odpowiadały za atak i obronę.

Podsumowanie:
Ogólnie otrzymaliśmy grę kiepską, w którą zagrają tylko najwięksi zapaleńcy /JRK-chyba nie trzeba dodawać, że Morrak grę ukończył?;-)/. Nie polecam jej natomiat miłośnikom hentai /bo jest bardzo kiepska grafika/ i zwykłym graczom, gdyż ciężki system sterowania i obecność krzaków skutecznie odbiorą wam całą przyjemność czerpaną z gry.

Ocena końcowa:
pc-88 : 3-/10
msx2 : 3-/10
pc-98 : 3 /10
fm-towns: 3 /10
x68000 : 3+/10 /za muzykę:P/
pc : 3+/10


Autor: 2


Obrazki z gry:
W sklepie. Grafika wybierana w miarę znośna dla oka. Mapka świata - fajna, co? Miasteczko startowe- kto się stąd wydostanie, ten jest Mastah :) Walka z kaktusem - znamy tego pana :-)

Dodane: 20.04.2005, zmiany: 05.12.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.