Paper Mario
Mario Story (JAP)
Wydania
2000()
2001()
Ogólnie
2001, Mario doczekał się całej masy gier, z czego dwie- na SNES i właśnie na Nintendo 64 to nasze ulubione rpg. Tym razem zastosowano ciekawy zabieg- postaci są płaskie- jak kartki papieru (stąd tytuł), całość zaś utrzymana w konwencji komiksowej.
Widok
Plaskaci bohaterowie (jak z papieru) w terenie 3D.
Walka
Turówka

RECENZJA

Dnia 10 Września o godzinie 17.28 usiadłem do kompa i zrozumiałem, że nie mam co robić. Nuda. Brak RPG'ów nowych do przejścia. Szok. Ale dobra, biorę się w garść. Wchodzę na pewną stronkę o emulacji. SZOK! Paper Mario w (U)! Nie mogłem przepuścić, zessałem. Myślę: "To pewnie coś jak Marian w RPG na SNES'a, zapewni mi rozrywkę na parę godzin". Odpaliem.. .W tym momencie wydałem na siebie wyrok.

Gra tak mnie wessała, że nie potrafiłem odejść od kompa po 5h gry! Ale cóż, oczu się nie wybiera... Nazajutrz, ledwie wstałem, podbiegłem do kompa. Odpaliłem. Pograłem. Przerwa. O 17 znów siadłem i grę przeszedłem. I nie żałuję ani jednej spędzonej z grą sekundy! Naprawdę! Po raz pierwszy od dłuższego czasu grałem w grę bez wyrzutów sumienia! Ńo dobra. Wchodzę na JRK's RPGs. I co? I nico. Brak recki. No to piszę:)

Gra zaczyna się, jak to zwykle bywa: Marian zostaje zaproszony do Księżniczki Peach, ale jak tp zwykle pojawia się Bowser. Ale ale! Ma coś nowego! Zaczyna się walka. Mario odkrywa, że (SZOK!) nie umie nawet drasnąć Bowsera! Okazuje się, że Wielki Koopa ma różdżkę, która daje mu wielką moc (wiem, to banalne, ale to początek :P). Mario zostaje oficjalnie wywalony przez okno, a zamek Peach odrywa się od miasta Grzybów i zawiesza w powietrzu na zamku nowo ogłoszonego króla- Bowsera. Mario spada do wioski Goombasów (takie kupki, nie wiem jak to inaczej określić:)). I tak zaczyna się gra...

Chodzi w niej o uratowanie 7 duszy Gwiazd, które dają Marianowi moc potrzebną do pokonania Bowsera (Bowser właśnie od nich wykradł Różdżkę, tym samym zamykając je w 7 kartach, chronionych przez Bossów, to jest- Sługusów Bowsera). Aby tego dokonać, Mario zwiedzi setki lokacji, porozmawia z setkami postaci, pokona setki wrogów... Oczywiście nie sam! Na początku gry dołącza do niego mały Goomba, potem dobry Koopa, następnie Bo-omb... Pomocników jest (jak dobrze pamiętam) 7. Oto minus gry- pomocnicy pomagają nam osobno, tj. w danej chwili towarzyszy nam tylko jeden, ale można zmieniać ich w dowolnej chwili.

Grafika.Tutaj krótko- dobra. Nawet bardzo! Szczegółowe postacie (chociaż płaskie, ale o tym za chwilę), super tła, dobrze wykonane obiekty 3D... Ale coś o tej "Płaskości" postaci. Tak tak! Wysztkie postacie są płaskie, jak z papieru! Widzimy je więc tylko z dwóch stron, ale... jest pewien smaczek. Mianowicie, czasami gdy kamera zmienia ujęcie możemy zobaczyć kreski. Białe kreski, czyli bohaterów "z przodu"! Utwierdza to w przekonaniu, że bohaterowie są tylko pomalowanymi kartkami papieru!

Muzyka. Poezja! Co krajobraz muzyczka się zmienia, ZAWSZE jest miodna i aż chce się słuchać! A gdy na scenę wkracza Bowser... Nie do opisania! Szkoda, że nie da rady zrobić z tego MP3... Tego TRZEBA posłuchać!

Grywalność. Tu będzie sporo! Przede wszystkim odzwyczajcie się od systemu przyrostu siły z SM RPG na SNES'a! Tutaj co awans dostajemy do wyboru powiększenie życia, Flower Pointsów potrzebnych do ataków specjalnych i Badge Pointsów. To ostatnie jest chyba najważniejsze w grze! Już tłumaczę: W grze jest bardzo dużo odznak. Służą one do wykonywania określonych ataków, np. Skok na wszystkich przeciwników czy zwiększenie HP przez odznakę, zmniejszenie obrażeń zadawanych ci przez wrogów z jakiegoś gatunku, lepsza obrona itd. Zakłada się je w Menu, a używa (tych aktywnych) w walce kosztem Flower Points'ów. Przeciwników jest dużo, Bossów też, zabawa na 20h conajmniej.

PLUSY:
+muzyka
+fabuła
+oryginalna grafika
+to, że trzyma i nie potrafi puścić:)

MINUSY:
BRAK! No... Dobra... Od biedy, minusem jest to, że powtarza schemat- porwana księżniczka i wielki wróg, ale to ma prawie każdy Mario...

Ocena końcowa: 5+/6.


Autor: 5


Obrazki z gry:
Domek naszego herosa. Sklepik. Tu wybieramy co kupujemy Walka. Nie zwracajcie uwagi na 4HP ani Danger, wyszedłem z niej cało :) Nasze odznaki. Najważniejsza rzecz w grze. Statystyki, tutaj ciut ubogo.

Dodane: 28.09.2003, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.