Legend of Zelda (The): Phantom Hourglass
Zelda no Densetsu: Mugen no Sunadokei (JAP)
The Legend of Zelda: Phantom Hourglass
Wydania
2007()
2007()
Ogólnie
Nawet już nie bede próbował liczyć ile wszelkich rodzaju Zeld już się ukazało, tym razem jej 1wsza odsłona na Dual Screena.
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty

RECENZJA

"Nie tak dawno temu, była sobie dziewczyna Tetra, która stała na czele bandy przyjaznych piratów. Przemierzali ocean w poszukiwaniu nowych przygód. Na jednej z wysp poznali ubranego na zielono chłopca imieniem Link. Po kilku wspólnych przygodach, chłopak postanowił, że dołączy do ich załogi. Pewnego dnia pojawił się zły czarnoksiężnik i porwał on przywódczynię piratów Terrę. Twierdził, że jest ona księżniczką Zeldą, w której drzemie niesamowita moc. Link ruszył na ratunek przyjaciółce. Pokonał czarnoksiężnika i uwolnił księżniczkę Zeldę."

Tą opowieścią rozpoczyna się kolejna część przygód bohaterskiego elfa, Legend of Zelda: Phantom Hourglass. Historia opisana powyżej jest niczym innym, jak ekspresowym streszczeniem poprzedniej gry z serii wydanej na Gamecube - Legend of Zelda: The Wind Waker. A więc recenzowana gra jest jej kontynuacją. Tym razem nasza grupka piratów natrafia na statek widmo. Tetra jako pierwsza bezmyślnie wskakuje na jego pokład łudząc się, że znajdzie na nim kufry pełne skarbów. Link skoczył za nią, jednakże statek natychmiast znikł, a elf wpadł w otchłań oceanu. Obudził się na wyspie w obecności latającego duszka imieniem Ciela, wraz z którym rozpoczął poszukiwania Zeldy.

Fabuła tej części nie różni się od poprzednich. Jak zawsze trzeba ruszyć na ratunek pięknej księżniczce. Znów będziemy posiadać bumerang, miecz i inne znane nam gadżety. Co wyróżnia natomiast ten tytuł to sterowanie. Zapomnijcie o krzyżaku! W tej części sterujemy tylko i wyłącznie rysikiem i muszę przyznać, że system ten sprawdza się rewelacyjnie. Link będzie podążał za stylusem zbierając kryształy oraz serduszka. Idealnie sprawdza się tutaj także system walki. Możemy stuknąć wroga rysikiem, a link dźgnie go mieczem. Kiedy wykonamy kreskę na przeciwniku, to Link wykona cięcie. I w końcu, gdy okrążą nas wrogowie, to możemy zarysować okrąg dookoła naszego bohatera, a on obróci się z mieczem raniąc wszystkich przeciwników. Tor lotu bumerangu oraz trasę statku także zarysowujemy rysikiem.

Kolejnym świetnym rozwiązaniem jest mapa widoczna na górnym ekranie. Gdy wybierzemy w menu mapę, zjedzie ona na dolny ekran i możemy na niej pozaznaczać interesujące nas miejsca oraz zrobić odpowiednie notatki, które możemy usunąć gumką. Proste i bardzo praktyczne rozwiązanie. Szczególnie, kiedy trzymamy jakąś informację i musimy ją gdzieś zapisać, aby wykorzystać później.

Tytułową klepsydrę wykorzystujemy w pewnym zamku, w którym dzieją się dziwne rzeczy. Tajemnicza energia wysysa życie i tylko dzięki klepsydrze możemy bez utraty życia eksplorować zamek przez kilkanaście minut. Poszczególne poziomy zamku dostępne będą wraz z postępem fabuły. I tutaj jest jedyny minus tej gry, który i tak jest niczym w porównaniu do całej wspaniałości tego tytułu. Mianowicie lochy tego zamku będziemy odwiedzać wielokrotnie i ponownie będziemy musieli przechodzić poprzez wszystkie poziomy. Twórcy chcieli chyba trochę na siłę przedłużyć rozgrywkę. Przejście całej gry zajmie około 20 godzin.

Grafika jest przepiękna. Bardzo dokładnie wykonane postaci oraz bossowie, których pokonanie jest jak zawsze nie lada wyzwaniem. Śliczny ocean oraz statek, który możemy modyfikować. Wszystko wykonane w podobny sposób, co widzieliśmy w wersji na Gamecube. Kolorowo i cukierkowo. Całą rozgrywce uprzyjemnia znana nam z innych części muzyczka oraz to śmieszne "ej" wypowiadane przez duszka.

Podsumowując należy jeszcze raz podkreślić, że jest to jeden z lepszych tytułów na konsolę NDS. W moim osobistym rankingu poszczególnych część serii ta zajmuje drugie miejsce zaraz po Ocarina of Time. Możecie mnie za tę wypowiedź zlinczować, ale powiew świeżości tej części zepchnął Majora's Mask, Minish Cap i całą resztę w dół wciskając się na drugą pozycję.

Plusy:
+ sterowanie
+ oryginalność i świeżość
+ grafika

Minusy:
- niektórych może wkurzyć wielokrotne powtarzanie tych samych lochów w zamku, ale nie mnie dlatego oceniam grę na 10/10.

Moja ocena: 10/10


Autor: 5


Obrazki z gry:
Obrazki zwinięte z sieci. Jak ktoś sie zlituje i podesle własne to się podmieni. Mordujemy rybkę. Linka uskrzydliło. A tu zapewne walka.

Dodane: 26.07.2011, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.