Biomotor Unitron
Wydania
1999()
Ogólnie
Kolejny (!) klon pokemonów - tym razem walczymy za pomocą robocików zwanych unitronami. Jedyną ciekawostką jest fakt, że robociki te możemy samemu sobie budować z coraz to nowszych części.
Widok
Izometr
Walka
Turówka

RECENZJA

Popularność w Japonii i reszcie świata żółtego szczura z zespołem Downa który wetknął 2 druciki w gniazdko elektryczne i innych pokemonów chyba już nikogo nie wzrusza, ba część z was nawet to cieszy (mnie na pewno nie) bo w końcu powstała naprawdę masa RPGów... fakt że wszystkie są praktycznie identyczne i różnią sie tylko nazwą (i niech mi nikt nie próbuje wmawiać że jest inaczej), ale cóż wszystkiego mieć nie można. A teraz wyobraźcie sobie połączenie robotów, kolejnej manii skośnookich braci z pokemonami... szok już minął?, to dobrze, zapraszam do lektury.

Fabuła:
Nie będe orginalny i jak zwykle nakreślę jedynie historię przedstawioną w intro, by nie psuć wam zbytnio przyjemności z (ewentualnego) odkrywania gry. Historia ta opowiada nam o upadku meteorytu na planetę Elscea, która była w tym czasie pogrążona w wojnie światowej; wielki meteor nazwany przez mieszkańców planety Unitice uderzył w jezioro i rozbił się na setki, tysiące drobnych kryształków zawierających w sobie unikatową nieskończoną moc. Używając tych kryształów zwanych Uni-Tronami uczeni z królestwa Rhafiace wyprodukowali bojowe roboty w kształcie ludzi zwane UNITRONAMI (uwierzcie mi, ja nie wymyślam tych nazw:D), oczywistą rzeczą było, że roboty przyczynią sie do zwycięstwa królestwa Rhafiance w wojnie... Od wojny minęło równo 199 lat, panuje pokój, wszystkie waśnie zostały zażegnane, UNITRONY nie są już robotami bojowymi, a zamiast tego co roku walczą na arenach o tytuł Mistrza Mistrzy. I zgadnijcie kim my jesteśmy? Zgadza się my i nasz pomocnik jesteśmy mistrzami/ trenerami pokemon... ekhm to jest Unitronów i właśnie zapisaliśmy się do turnieju. Macie ochotę dowiedzieć się więce?j Zapraszam do zagrania :)

Rozgrywka:
Grę zaczynamy od wyboru płci i rasy naszego bohatera, co odbije się na początkowym wyglądzie naszego robota. Do wyboru mamy kilka ras: ludzką, wodną, leśną, Birdianów (takie aniołki) lub Lizardmenów (komentarz chyba zbędny;P), a następnie lądujemy w mieście. Zasady gry są banalne, więc nie widzę sensu zbytnio się rozwodzić. Mamy za zadanie wytrenować naszego robota posyłając go do "dungeonów" wszelakiej maści, a potem wystawić go do walki na arenie, by zdobyć kolejne odznaki (jakieś skojarzenia?;). Pewnie nawet nie wysiliłbym się by grać w tę gre na tyle długo by mogła powstać ta recenzja, gdyby nie fakt że naszego robota możemy ulepszać, ba mało powiedziane - możemy go właściwie zbudować od nowa i to główny smaczek gry który zatrzymał mnie przy niej na dłużej, a o co w tym chodzi, już wyjaśniam. Wraz z kolejnymi "odznakami" mamy dostęp do nowych części i broni któe mogą znacznie zmienić wygląd i mozliwości naszego robota, kombinacji jest naprawdę mnóstwo (jak ktoś sie uprze można by zbudować rybiopodobnego robota z gąsiennicami i owadzimi skrzydłami... fajnie nie). Ale to nie wszystko. W trakcie gry możemy zdobyć "materiały" które po połączeniu z daną bronią całkowicie zmieniają jej wygląd, tych materiałów jest sporo, więc i tym samym mamy całą mase nowych broni które możemy zamontować naszemu robotowi. I jak, macie ochotę na więcej?

Grafika:
Nikt kto zagląda do działu NeoGeo Pocket nie spodziewa się raczej powalającej grafiki, cóż mogę powiedzieć - ta maszynka miała możliwości wyświetlania grafiki pomiędzy GBC a GBA (z lekkim przechyłem na GBC) i taka właśnie jest - nic dodać nic ująć, po prostu nie ma się co nastawiać na tę gre jako na graficzne odkrycie :)

Muzyka:
Nie oszukujmy się, to jest kieszonsolka i dopiero GBA przyniósł erę "jako takiej" jakości dźwięków na kieszkonsolki. Mówiąc prostym językiem: jest nieciekawie, możecie mi wierzyć.

Podsumowując:
Nie oszukujmy się, 8ym cudem świata toto nie jest, punkt w górę za fajny system konstrukcji robotów i to wszystko. Zagrane i zapomniane

Ocena 2/5


Autor: 2


Obrazki z gry:
Not a bad name? HAH! W mieście, w terenie i na mapie świata. Walka. Walka. Walka. Walka. Walka. Walk.... a nie, moment współczynniki. Biomotor Unitron (NGP/NGPC) Biomotor Unitron (NGP/NGPC) Biomotor Unitron (NGP/NGPC) Biomotor Unitron (NGP/NGPC) Biomotor Unitron (NGP/NGPC) Biomotor Unitron (NGP/NGPC) Biomotor Unitron (NGP/NGPC) Biomotor Unitron (NGP/NGPC)

Dodane: 20.10.2005, zmiany: 20.03.2015


Komentarze:

"włąśnee" to coś napisanego 10 lat temu co umknęło korekcie ;)
Zaraz poprawie.

Hmmm jakiś dziwnie agresywny byłem pisząc ten tekst :P


[nerka99 @ 20.03.2015, 12:05]

Niegrzeczny jest ten komentarz o zespole Downa.
P.S. Co to jest "włąśnee"?


[Jendrej @ 19.03.2015, 16:39]


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.