Huan Xiang Xi You Ji (CH)
幻想西游记
Wydania
2000()
2000()
Ogólnie
chińska odpowiedż na pierwszą część Diablo, poza Azją Wschodnią zupełnie nieznana.
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty

RECENZJA

Fabuła:

W świecie pełnym bogów, demonów i ludzi, buddyjski mnich Tripitaka pielgrzymował w towarzystwie  trzech demonów lub lepiej mówiąc, upadłych bogów, którzy szukali odkupienia u jego boku. Gra nawiązuje postaciami i zdarzeniami do chińskiej noweli „Journey to the West”. Powieść skupia swoje dzieje na postaci Son Wukong z chińskiej mitologii, która doczekała się wielu odwzorowań we współczesnych filmach, grach i anime. Celem gry jest powstrzymanie demonów terroryzujących okolice przez którą podróżują nasi bohaterowie.

Grafika:

Gra reprezentuje dobry poziom graficzny, wyglądem przypomina Diablo 1, jednak po spędzeniu z nią więcej czasu, można stwierdzić że to bardziej niezależna produkcja niż na pierwszy rzut oka to wygląda. Jednak jak na rok 2000 wydania to poziom grafiki wypada raczej średnio. Podziemia w których spędzamy najwięcej czasu, składają się jedynie ze ścian i różnych przypisanych do nich tekstur, z drugiej strony miasta i przestrzeń otwartego świata zawierają sporo wizualnych urozmaiceń. Gra posiada intro i outro w formie renderowanych filmików które reprezentują dobry poziom, jak na produkcję nieznanej firmy. Przeciwnicy i bossowie się wizualnie bardzo dobrze prezentują, a ich ataki są doskonale animowane.

Muzyka:

Muzyka w grze została skompilowana do plików MP3, co daje znacznie lepszą jakość muzyki niż midi z Diablo 1. Melodie w mieście są spokojne i z reguły wykonane za pomocą tradycyjnych chińskich instrumentów, w podziemiach jednak muzyka nabiera basów i dynamizmu z równoczesnym wydźwiękiem chińskich instrumentów, co nadaje grze bardziej atmosferę legendarnej powieści. Jeśli chodzi o dźwięki w grze, to musze powiedzieć że brzmią one jak żywcem podebrane z Diablo 1. Gra ogólnie czerpie pełnymi garściami z tego co widzieliśmy w pierwszej części gry Blizzarda.

Grywalność:

Walka to jeden wielki ubaw dla każdego kto polubił system w Diablo 1, jednak jest nieco bardziej prymitywny co jednak nie przeszkadzało mi w rozgrywce. Do dyspozycji mamy cztery postacie, mnicha Tripitaka który pełni rolę maga, Son Wukonga który jest przeciętną postacią pod względem statystyk, jednak może używać najlepszych broni w grze, Zhu Bajie który jest świńskim-demonem walczącym grabiami, ma on najciekawiej wyglądające bronie w grze, jest typowym wojownikiem i kompletnym beztalenciem w magii. Ostatnia postać ma chyba reprezentować boginię z łukiem, ale jakoś nie potrafie tej postaci dopasować do samej powieści. Niestety Open world przy dostępnym poruszaniu się momentami okropnie przynudza. Zawiodłem się nieco faktem, że przeciwnicy dropią przedmioty losowo i to zależnie od poziomu naszej postaci, tak więc ubijanie bossów nadaje się jedynie do własnej satysfakcji, ogólnie nie mamy obowiązku walczyć z bossami by przejść dalej, z wyjątkiem końcowego bossa gry.

Podsumowanie:

Podziemia nie są tu generowane losowo, tylko stale te same mapy z tymi samymi przeciwnikami, co nieco tłumi entuzjazm do grania kolejnymi postaciami. Brakuje mi w grze Quest logu, co utrudnia znacznie wykonanie Questów, szczególnie że mamy w grze cztery miasta do których trzeba daleko biegać. Mimo paru niedogodnień, gra sprawia sporo przyjemności przy expieniu naszej postaci. Oferuje tryb pojedynczego gracza i multiplayer. Każdy kto lubi gry z widokiem izometrycznym będzie się tu czuł jak w domu, ta gra to Diablo 1 z trzema podziemiami z których każdy ma 9-15 poziomów, z nowymi zaklęciami, 8 unikalnych bossów z chińskiej mitologii, Chempionów z każdego typu przeciwników, unikalnymi postaciami które mogą używać tylko konkretnego typu broni, z otwartym światem.

Plusy:

+ Zaklęcia

+ Bossowie

+ Muzyka

+ Diablo podobne rozwiązania

+ Duża różnorodność i prezencja przedmiotów

 

Minusy:

- Bieganie między miastami przynudza

- Mało wizualnie urozmaicone podziemia

- Brak Quest logu

- Dziwny Bug przy naprawianiu przedmiotów (nienaprawione zamieniają się w 1 złota)

 

Muzyka: 9/10

Grafika: 5/10

Grywalność: 8/10

 

Moja ocena: 7/10


Autor: 4


Obrazki z gry:
Intro prezentujące arty postaci Renderowane intro gry Nasze postacie do wyboru Nasza Bogini z łukiem w Legendarnej zbroi walczy w podziemiach elementów Nasz mnich natknął się na pierwszego Bossa, po lewej zejście na poziom niżej Nova piorunów Ekwipunek naszego świńskiego demona Statystyki końcowe mojego mnicha, po prawej mnich w mieście który identyfikuje nam przedmioty Końcowy boss, z przetłumaczenia Cow Devil
/obrazki dostarczył Andchaos/

Dodane: 15.03.2017, zmiany: 15.03.2017


Komentarze:

"to było normalnie technicznie możliwe :)"

Dokładnie tak, ale urzywając innego formatu niż wav lub jego kompresję, przez co pliki były mniejsze.

"Co miałeś na myśli poprzez "pliki wav skompresowane to midi"?"

Że wav na midi to mniejsza wielkość i jakość, a midi na wav to większa wielkość a ta sama jakość. Czyli wav nie jest kompresją midi, a midi jest kompresją wav.

"Tym stwierdzeniem pokazałeś, że nie masz pojęcia co to jest midi."

Pojęcie mam, i wiem jak midi brzmi, a słyszalne dźwięki w muzyce z gry mi właśnie ten przypominają, nie zamierzam tu pisać doktoratu z akustyki, tylko porównuje słyszalną różnicę jakości muzyki z obu gier, co wcale nie zaskakuje zważając, że gra wyszła 4 lata po Diablo.


[andchaos @ 24.04.2017, 19:56]

> pliki wav skompresowane to midi

Tym stwierdzeniem pokazałeś, że nie masz pojęcia co to jest midi.


[Gość @ 21.04.2017, 22:04]

Gwoli ścisłości, muzyka o jakości CD zajmowała ok. 10MB dla minuty nagrania. Płyty 700MB zgodnie ze specyfikacją mogły zmieścić 80 minut CD audio: https://en.wikipedia.org/wiki/Compact_Disc_Digital_Audio#Bit_rate

Żadne teorie spiskowe nie są więc potrzebne, to było normalnie technicznie możliwe :)

Co miałeś na myśli poprzez "pliki wav skompresowane to midi"?


[mziab @ 21.04.2017, 19:56]

Hejka,
pliki multimedialne z Diablo są skompresowane do jednego pliku .mpq i można je edytorem podejrzeć i edytor pokazuje pliki *.wav rozmiarów 2-40 MB, a pliki wav skompresowane to midi.

Pamiętasz stare płyty CD z muzyką, takie niekompresowane utwory (czyli czysty wav) ważył na jakieś 1,8-2,5 min utworu 80-120MB, dlatego na 700MB płyty wchodziło tylko 6-12 utworów.

Więc jeśli Blizzard 4-5 minutowe utwory nagrał w czystym wav do pliku o rozmiarze 40MB bez używania żadnego tłumienia, filtrowania i kompresji to hyba przy nagrywaniu nagieli czasoprzestrzeń lub użyli jakieś technologii obcych :P ...nie ma to jak teoria spiskowa :)


[andchaos @ 20.04.2017, 21:38]

Może się mylę, ale w Diablo 1 nie używali midi.

https://www.youtube.com/watch?v=SEpydfXj87M

https://www.youtube.com/watch?v=J9OIyH21ZKo


[Gość @ 19.03.2017, 22:27]


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.