Star Story: The Horizon Escape

Wydania
2017( Steam)
2017( Steam)
Ogólnie
Prosta produkcja RPG typu Wybierz swoją przygodę. Klimaty to taki postapo na wesoło, rozgrywka trwa jakieś 30 minut, ale trzeba zagrać te 20 razy żeby dotrzeć do właściwego zakończenia.
Widok
boczny
Walka
turówka
Recenzje
Ksiadz_Malkavian
28.05.2018

"Budzę się po latach lotu moim statkiem. Jestem skołowany, ale V3R-DaNA, moja lojalna towarzyszka, współpracownica i czasem przemądrzały bot w jednym, szybko pomaga rozeznać się w sytuacji. Właśnie zmierzamy do celu, jednego z ostatnich zakątków świata, który nie został skatalogowany i zbadany - tym się zajmujemy. Jesteśmy jak bibliotekarz, tyle że z większą spluwą i zaznajemy więcej akcji. Uczymy się w tej branży szybko. Właściwie to niemal każda podjęta decyzja czegoś uczy - choćby poprzez jej konsekwencje. Te dzielimy na te przyjemne i te bolesne, a nawet śmiertelne. Jeszcze przed misją ćwiczę się w walce, zapoznaję z działaniem analizatora wyborów EGO, który pozwala rozeznać się w czym będziemy biegli (w sensie naszych umiejętności, a nie obuwia czy ubioru!). Minus? Nie powie nam o konsekwencjach obranej ścieżki rozwoju - za dużo zmiennych na jego mały komputerowy mózg. Zostajemy zaatakowani, więc po krótkiej wymianie ognia z działek pokładowych dokonuję wtargnięcia na wrogi statek. Tam odnajdujemy trochę sprzętu i zupełnie nieznany nam dysk. Zanim rozpocznie się porządne badanie artefaktu nasz kosmiczny okręt wystawiony zostaje na działanie silnego pola grawitacyjnego. Czasu starcza mi ledwie na szybką decyzję co ze sobą zabrać do kapsuły i... przymusowe lądowanie na planecie. Zaczynamy przygodę!

Pierwsza rada? Rozsądnie wybierać i mieć na uwadze konsekwencje naszych decyzji. Druga rada? Odważyć się zaryzykować, bo czasem lepiej działać szybko niż racjonalizować. Trzecia rada? Zbierać co się tylko da: od złomu po surowce - planeta nie jest gościnna, ale będzie łatwiej gdy o siebie zadbamy. Czwarta rada? Koniecznie rozbudowywać bazę - przetwarzanie surowców istotą naszej godnej egzystencji, bo i jak żyć bez ulepszeń broni i pancerza czy też budowy gadżetów? Piąta rada - różnorodność naszym sprzymierzeńcem! Im więcej mamy zabawek, tym większe nasze pole manewru w różnych sytuacjach i tym samym większa przewaga. Czasami możemy coś przeskoczyć, otworzyć czy zwyczajnie się z kimś dogadać dzięki jednorazowym gadżetom. Szósta rada? Bądź elastyczny, bo od tego zależy co będziesz potrafił wynaleźć. Siódma rada? Nie bój się umrzeć - w niepojęty dla mnie sposób wrócę do punktu wyjścia bogatszy o wiedzę, doświadczenie, przedmioty i surowce." 

Star Story: The Horizon Escape to produkcja RPG typu Wybierz swoją przygodę. Dokonujemy wyborów, które zarazem determinują o przyszłości naszej postaci, ale jednocześnie są jedynym sposobem rozwijania jednej z 3 statystyk: Walki (oznaczona pięścią), Intelektu (oznaczona żarówką) i Dobrej Woli (oznaczona uśmiechniętą buźką). Osiągnięcie określonego poziomu danej statystyki daje wzrost naszych punktów zdrowia oraz możliwość konstruowania lepszych przedmiotów - przy założeniu, że mamy wszelkie konieczne komponenty: surowce, plany i czasami inne przedmioty. Jak na RPG przystało znajdzie się tu okazja aby zmontować coś fajnego i bolesnego ku idei naszej samoobrony bądź uskuteczniania rządów pięści - co sobie uznamy za stosowne. Mamy też dwa rodzaje osłon: przeciw energii i substancjom żrącym. O osłonach jeszcze opowiem. Wiele spornych momentów możemy zażegnać z pomocą wspomnianych gadżetów, ale walka i tak w pewnych momentach będzie nieunikniona. Ta przebiega w formie turowej: najpierw my wybieramy co chcemy zrobić, następnie po nas akcję wykonuje przeciwnik. Istnieją rodzaje obrażeń: zwykłe, ogień, elektryczność i kwas. Zwykłe nie oferują nic ciekawego, pozostałe mogą powodować dodatkowe obrażenia w pozostałych rundach walki. Tu warto wspomnieć o tarczach: zmniejszają o połowę obrażenia powodowane przez ich przeciwieństwo, ale obrażenia odpowiadające typowi tarczy są podwójnie dotkliwe. Tak więc elektryczna tarcza będzie chroniła dobrze przeciwko kwasowi, ale sama elektryczność sponiewiera bardziej. I tak samo będzie to wyglądać przy zielonym kolorze naszej osłony. Walki zdarzają się nam w wyniku losowych spotkań, ale i również w wyniku naszych wyborów. Miejmy jednak na uwadze, że początkowo dobrze jest znaleźć balans pomiędzy walką, a oszczędzaniem naszych zasobów. Dobrym pomysłem będzie powrót do naszej bazy przy każdej możliwej okazji: pozwoli nam to odzyskać całość zdrowia i zmontować sobie potrzebny ekwipunek.

Gdy już dotrzemy do końca, co zajmie może niecałe 30 minut, to... prawdopodobnie zobaczymy ironię losu w działaniu i zakończnie, które pokazuje jak nasze wysiłki obracają się wniwecz. Protagonistę czeka śmierć i barwny opis tego z jakiego powodu i dzięki którym decyzjom nastąpiła w ten czy inny sposób, i... zaczynamy przygodę ponownie, a nasz bohater ma świadomość poprzednich doświadczeń! Zakończeń łącznie jest 25, z czego tylko jedno jest epickie - pozostałe 24 to śmierć, albo nawet gorzej. Brzmi ponuro? Niekoniecznie, każde warto doświadczyć z racji lekkości i humoru w jego przedstawieniu.

Szata graficzna jest przyjemnie narysowana, a całość wieńczy przyjemna oprawa muzyczna, przy okazji mało inwazyjna dla uszu. Mechanika walki jest prozaiczna, a same walki są krótkie. Całość ma lekko postapokaliptyczny klimacik. Smaczków grze dodaje całkiem spora ilość intertekstualności odniesień do sci-fi, nauki i całego geekowstwa. Osiągnięcia w grze są dość proste, najczęściej zależne od drogi jaką potoczyła się fabuła. Stąd też łatwość uzyskania wszystkich. Polecam tytuł jako przerywnik od WIELKICH i EPICKICH historii, które ogrywamy. Jest to produkcja, która pozwoli się odprężyć na około 30 minut spokojnej gry i da się odłożyć na później, gdy znajdziemy więcej czasu dla bardziej wymagających tytułów.

ZALETY:
+ Intuicyjna
+ Możliwość rozwiązania sytuacji na wiele sposobów
+ Humor doprawiony ironią

WADY:
- Powtarzanie ponownie pewnych fragmentów może nurzyć, szczególnie jak już opływamy w surowce i sprzęt
- Mało rozbudowane rozwijanie postaci

Osoby, które grałyby w tę grę:
+ Marco Polo
+ Indiana Jones
+ Starlord

Osoby, które nie grałyby w tę grę:
- Josip Broz Tito
- Predator
- Skynet

Moja ocena: 3/5


Obrazki z gry:


/obrazki dostarczył Ksiadz_Malkavian/

Dodane: 05.09.2017, zmiany: 28.05.2018


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?