Tears to Tiara

Wydania
2005()
2008()
Ogólnie
Gra z firmy Leaf - czyli dość dobra grafika na pewno gwarantowana. Walki w czasie rzeczywistym, z możlwością włączenia pauzy i spokojnego wydawania rozkazów. Sporo współczynników i postaci do przyłączenia do drużyny. Fanowskie tłumaczenie na język angielski - już jest!
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty z pauzą
Recenzje
kypq
Autor: kypq
05.03.2006
:

Nie samym Studiem E-GO! człowiek żyje.

Fabuła:
1200 lat po zakończeniu "Age of bronze" pojawiło się zagrożenie dla świata. Na kontynencie "Empire" wzrasta nowa siła. Niecny kapłan Doluc chce obudzić beelzebuba aby dostać w swe ręce olbrzymią moc. Aby tego dokonać postanawia złożyć kapłankę okolicznej wioski w ofierze jako przezent. Ceremonia się... udaje (!) i właśnie wtedy my wkraczamy do akcji. Okazuje się, że mamy zaszczyt wcielić się w beelzebuba o imieniu Auron. Był on kiedyś wielkim bohaterem i wcale mu się nie podobają plany kapłana. Jeszcze tylko wpada na scenę brat zabitej kapłanki i zaczynamy pierwszą walkę!

Walka:
Przed każdą mamy mozliwość uzbroić nasze postacie, zapisać stan gry, albo go wczytać. W miastach natomiast dokupujemy ekwipunek lub zatrudniamy nowe postacie do drużynki. Wybieramy je z parunastu klas, kilkunastu żywiołów, symboli i podziału na część żeńską i męską. Sama walka to połączenie RTS z turówką. Komputer i my jednocześnie wykonujemy ruchy, ale żebyśmy mieli jakąś szansę, to w chwili zaznaczenia którejś z naszych jednostek akcja się zatrzymuje i możemy spokojnie wydać rozkaz. Wybór jest spory, bo oprócz ruchu czy ataku - mamy jeszcze techniki spacjalne, czary, włączenie odpowiedniego IQ danej jednostki (agresywna, bierna, itp.). Niestety owa inteligencja naszych jednostek jest delikatnie mówiąc słaba. Magowie potrafią iść i lać wroga laskami, gdy w tym samym czasie wojownicy puszczają czary leczące. Widać że tryb samoistnej walki został wciśnięty na siłę (zapewne jako tak zwany przereklamowany bajer).

Grafika:
Co tu dużo mówić, to w końcu Leaf. Graficy znają się na rzeczy, dostaliśmy fajne mordki postaci i śliczne tła, choć niektórych mogą drażnić uproszczenia na planszach, np. woda w strumyku jest narysowana - mogli ją chociaż animować, a nie zostawić planszę jakby to było tło w kolejnym CG.

Muzyka:
Muzyka to mocno nastrojowe kawałki w wiekszości wykonywane na pianinie. Zdarzają się oczywiście inne kawałki jak np. chórki lub piosenki (np. w openingu i niektórych scenkach). Generalnie muzyka nie przeszkadza.

Podsumowanie:
Pomimo tego że gra jest po japońsku, grało mi sie w nią bardzo przyjemnie.Cały system walki jest baaardzo grywalny a, podstawowe komendy da się metodą prób i błędów przyswoić w 2-3 minutki. Grę polecam wszystkim, chcącym miło spędzić czas.

Moja ocena: 4/5


Obrazki z gry:

Dodane: 14.10.2005, zmiany: 21.11.2013


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?