Wizardry 8
Wydania
2001()
2002()
Ogólnie
Ósma i według słów autorów ostatnia część serii. Niesamowicie dopracowana graficznie, ale system pozostała ten sam. Ja sam nie dałem jej rady- odstraszyła mnie przeogromna ilość walk, ale innym gra się podoba! Gra wydana została w języku polskim, CD Projekt skopał sprawę, bo polska wersja z powodu błędów w tłumaczeniu było nie do ukończenia. Szybko wydany został jednak patch (ale sejwów ze starej gry nie można było przenieść!). Wreszcie ukazała się reedycja gry- całkowicie poprawna.
Widok
FPP
Walka
turówka

RECENZJA

Wizardry 8, kolejna część jednej z najdłuższych gier gatunku cRPG (podobnie jak seria M&M) o widoku FPP. Ta część jest przełomową pod względem engine’u graficznego, jest bowiem stworzona całkowicie w 3D, w oparciu o najnowsze osiągnięcia sprzętowe. Grafika jest wspaniale wykreowana pod potrzeby dzisiejszego miłośnika gier. Fakt, iż w grach typu RPG grafika nie jest najmocniejszą stroną, nie zmienia także faktu, że strona wizualna jest również ważna - bynajmniej w dobie gier 3D. Przyjemność przekazywanego obrazu to nie wszystko, co może zaoferować nam gra Wizardry 8. Kolejny element interaktywny to muzyka, która w sposób kapitalny odzwierciedla istotę danej sytuacji, jak i miejsca, w którym się znajdujemy. Po prostu nic dodać nic ująć!

Za to grywalność jest naprawdę największym atutem tejże gry. Na jej niepowtarzalność wpływają przede wszystkim: system walki, a w tym umiejętność wykorzystania wszystkiego co mamy, włącznie z profesjami naszej drużyny, gdyż bestiariusz, który spotykamy podczas naszej wędrówki jest ogromnie zróżnicowany, a jego AI jest naprawdę na wysokim poziomie. Walki jest bardzo dużo i nawet na wyższym poziomie doświadczenia jest ona naprawdę bardzo ciężka. Związane jest to z tym, iż wraz ze wzrostem poziomu doświadczenia naszej drużyny, rośnie również poziom naszych przeciwników, którzy się ciągle respawn’uą -pojawiają ponownie po wcześniejszym ich wyeliminowaniu. Ta mnogość walk jest czasami nużąca i bardzo stresująca, choć właśnie poprzez to osiągamy tak wielką satysfakcję. Bo cóż więcej da nam przyjemności, jak wygranie niesamowicie trudnych bitew, których jest cały ogrom?

Fabuła jest naprawdę rozbudowana, a co za tym idzie zadania są naprawdę ciekawe, trudne i złożone. Zadania można podzielić na główne i poboczne. Główne, tworzące tzw. szkielet fabuły nie są skomplikowane, aczkolwiek nie należą do łatwych. Natomiast poboczne można by porównać do zagadek, które bardzo ciężko rozwiązać, co oczywiście wpływa na grywalność jak i na złożoność gry. Są także sekrety, których nawet po przejściu gry po kilka razy nie jesteśmy w stanie odnaleźć.

Opowiadanie fabuły byłoby bezcelowe, gdyż właśnie po to jest gra, aby ją dobrze poznać. Mogę tylko zdradzić, że celem jest odnalezienie trzech przedmiotów znajdujących się w różnych miejscach świata, a poprzez ich użycie możemy dostać się do miejsca naszego przeznaczenia.

To tyle celem ogólnej oceny gry, przejdźmy teraz do ostatniej kwestii, którą chciałbym poruszyć, a mianowicie rozwoju postaci. Zanim do tego przejdziemy, chciałbym jeszcze wspomnieć o tym, że drużynę 6 osobową można całkowicie samemu stworzyć, nawet z wykreowaniem poszczególnych członków owej drużyny, co gorąco polecam.

Wracając jednak do rozwoju postaci, to w Wizardry 8 planowanie postaci jest rzeczą nader rozbudowaną. Pod uwagę musimy wziąć 7 statystyk oraz szereg dodatkowych zdolności uszeregowane w różne grupy: walki, magii, itp. Owe zdolności w tychże grupach są zależne od profesji, którą posiada nasza postać. Profesji jest aż 15. Złożoność planowania jest na tyle trudna, iż trzeba zwracać szczególną uwagę na charakter postaci i w tym kierunku trzeba je rozwijać, co przy tak wielu zdolnościach nie jest takie oczywiste.

W późniejszych etapach gry, kiedy już uzyskamy pełną wartość jednej bądź kilku z 7 charakterystyk otrzymujemy dodatkową, specjalną zdolność np.: Strength=100 -> Power Strike, którą z kolei możemy rozwijać, nadając naszej postaci dodatkowe korzyści.

Podsumowanie:
Gra jest naprawdę bardzo dobra, warta zakupu, natomiast nie należy do gier łatwych, jest raczej grą trudną i złożoną, posiadająca niepowtarzalny klimat jak i oryginalny smak, a każdy, kto ją przejdzie może powiedzieć o sobie, że jest prawdziwym miłośnikiem gier CRPG.

Moja ocena: 10/10


Autor: 5


RECENZJA

Wizardry. Ojciec ogólnie pojętego cRPG i to zarówno tego w wydaniu zachodnim jak i jRPG. Dzisiaj jednak cykl zapomniany przez większość, raczej młodszych graczy, podobnie jak Ultima i Might and Magic. Czy jednak dzisiaj po 12 latach od premiery ostatniej części Wizardry warto sobie zawracać nim głowę?

Wizardry 8 należy do podgatunku cRPG znanego jako dungeon cralwer, choć spora część akcji rozgrywa się nie w podziemiach, a na powierzchni. Świat gry jest naprawdę duży. Kilkadziesiąt lokacji, które przyjdzie nam przemierzyć nie są może specjalnie wielkie, ale łącznie okazuje się, że na przejście gry będziemy potrzebować przynajmniej kilkudziesięciu godzin. Jednak jest to spowodowane nie do końca samą wielkością świata. Każda lokacja wypchana jest wręcz potworami, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. W dodatku po opuszczeniu lokacji okazuje się że ponownie są na niej potwory. Ich liczba i rodzaj jest już generowana przez komputer. To bardzo utrudnia i spowalnia rozgrywkę. Często "zestaw" z jakim przyjdzie nam się zmierzyć okaże się nie do pokonania dla naszej ekipy i trzeba będzie serwować się ucieczką lub zastosować jakąś specjalną taktykę/kombinować. W dodatku walki są długie i ciężkie. Przypominają trochę te ze Świątyni Pierwotnego Zła. Najpierw komputer ustala inicjatywę dla wszystkich walczących, później decydujemy co mają zrobić nasi herosi, a kiedy już to zrobimy klikamy "Rozpocznij turę" i zaczyna się cóż - tura, podczas której nasze postacie robią to co im kazaliśmy. I tak w kółko. To dosyć monotonne i nużące, przynajmniej dla mnie. Zwłaszcza jeśli zamiast epickich bitew toczymy walki z przerośniętymi osami albo krabami. Trzeba także myśleć taktycznie. Przed walką trzeba ustalić, na jakich pozycjach będą znajdować się nasze postacie. Pozwala to np. osłonić całą drużyną cherlawego maga, którego "chowamy" w środku, dzięki czemu zmniejsza się szansa że ktoś go tknie. Ogólnie jednak oceniam system walki na plus, bowiem pomimo dłużyzny i monotonii (wielu ludzi nawet tych cech nie zauważa), stanowią one spore wyzwanie i ci, którzy uważają się za weteranów cRPG i chcą czegoś wymagającego tu będą mogli się sprawdzić.

Skoro jestem przy walce, przejdę od razu do mechaniki. Oczywiście najpierw musimy stworzyć ekipę, którą będziemy kierować. Sześć osób tworzymy, pozostałe dwie dołączają podczas rozgrywki. Mechanika Wizardry 8 to jej największa zaleta. 15 klas (w tym tak zarówno klasyczne jak wojownik, mag czy bard, jak i unikatowe: wynalazca, psionik czy samuraj) i 11 ras (oprócz ludzi m.in. niziołki, jaszczuroludzie, pół smoki pół ludzie, czyli drakoni czy też felpurry, które można określić mianem humanoidalnych kotów). Do tego masa tabelek ze współczynnikami, cechami, umiejętnościami. Postać więc możemy sobie rozwijać według własnego widzimisię, a umiejętności rozwijamy na dwa sposoby: awansując na nowy poziom (punkty doświadczenia zyskujemy po wykonaniu questów, pokonaniu wrogów czy rozwiązaniu zagadek/kombinowaniu) lub poprzez częste używanie danej umiejętności (jak w np. Morrowindzie). Z całą pewnością mechanika to kolejna cecha gry, która sprawia że warto po nią sięgnąć.

Trochę zacząłem recenzję od końca, ale trudno. Nie wspomniałem bowiem nic o fabule. Akcja gry sprowadza nas na planetę Dominus. To tutaj znajduje się potężny artefakt Astral Dominae, dzięki któremu nasi herosi będą mogli zyskać status Kosmicznych Lordów (takich jakby bogów), ale nie tylko oni. Na planetę przybywają także przedstawiciele innych ras, a także sam Mroczny Mędrzec, potężny facet, który nie zamierza z nikim dzielić się mocą i z radością wyśle nas i wszystkich naszych pozostałych rywali na tamten świat. Jest tak niemiły, że przy lądowaniu na planetę strąca nasz statek kosmiczny, w wyniku czego ledwo uchodzimy z życiem. Bowiem Wizardry 8 jest przedstawicielem nurtu science-fantasy. Hologramy, statki kosmiczne, bomby i androidy towarzyszą tu rycerzom, elfom, duszkom i magicznym różdżkom. Mi osobiście taki misz-masz jak najbardziej pasuje.

Na koniec nieco technikaliów. Dzisiaj oczywiście grafika się mocno zestarzała, ale nie jest źle. Muzyka jest dobra, ale bez rewelacji - po pewnym czasie zaczyna nieco męczyć. Podobnie dźwięk: jest ok, ale bez szału.

Z całą pewnością coś w recenzji pominąłem, ale to co najważniejsze chyba przekazałem. Wizardry 8 dla mnie osobiście nie ma tego klimatu, "tego czegoś" co przykuwało do Might and Magic. Tzn. ów klimat jest, ale nie tak "silny". Tutaj bardziej przypomina - przynajmniej mi - Morrowinda. Wizardry 8 trzeba bowiem "dawkować", wracać do gry co parę dni. W ten sposób się nią nie zmęczymy, a spędzimy mnóstwo czasu przy - pomimo wszystkich wadach jakie ma - jest nadal jednym z najlepszych cRPG jakie ujrzały światło dzienne. Czy zagrać? Tak, ale przygotuj się na naprawdę ciężką przeprawę. To nie jest gra ani łatwa, ani krótka ani prowadząca za rączkę.

Moja ocena: 4/5


Autor: 4

2 4.5

Obrazki z gry:
Wizardry 8 (PC) Pełna sielanka? Pozory mogą mylić... Dark Savant- nasz stary znajomy... Walk jest sporo i są ciężkie. Współczynniki- jeden z kilku ich ekranów!

Dodane: 20.09.2002, zmiany: 21.11.2013


Komentarze:

No i o jest gra a nie te dzisiejsze casualowe produkcje. Genialna muzyka, klimat, świetnie dobrany poziom trudności. Grywalność !!!!


[Gość @ 05.10.2017, 16:41]

W gry się gra a nie ogląda :-)


[Piter @ 08.10.2015, 08:04]

własnie odkryłem letsplaya z tej gry po polsku youtubera "aszu81", moze to jedyny w Polsce? szkoda ze nie ukonczył, mało ludzi z Polski gra na youtube w takie gry, w kazdym razie z przyjemnoscia ogladnalem
sirPaul


[Gość @ 04.10.2015, 07:56]


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.