Final Fantasy X-2
Wydania
2003()
2003()
Ogólnie
Pierwszy raz w historii serii mamy do czynienia z bezpośrednią kontynuacją poprzedniego tytułu!
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty

RECENZJA

Kolejna część serii Final Fantasy została oznaczona jako X-2... Skąd taka nazwa?? Ano stąd, że panowie ze Squaresoft po raz pierwszy postanowili złamać tradycję i stworzyć sequela będącego bezpośrednią kontynuacją swojego poprzednika. Czy była to mądra decyzja?? O tym za chwilę...

Fabuła:
Po wydarzeniach z Final Fantasy X Yuna nie bardzo wie, co ze sobą począć... Dzieje się tak do momentu, w którym dostaje w swoje ręce kulę zawierającą nagranie nawiązujące do poprzedniej części gry. Niestety (a może stety) nagranie to daje więcej pytań, niż odpowiedzi, przez co Yuna postanawia przyłączyć się do nowopowstałej grupy Sphere Huntersów zajmujących się właśnie odnajdywaniem takich kul. Grupa ta nosi nazwę Gullwings i jest dowodzona przez brata znanej nam z poprzedniej części Rikku. To właśnie Rikku będzie nam towarzyszyć przez całą grę, jako członek drużyny. Oprócz niej będzie to także nowa, nieznana wcześniej postać - chłodna i zamknięta w sobie Paine. Ta ostatnia to w zasadzie taki żeński odpowiednik kultowego Aurona z FFX.


Rozgrywka:
Gra podzielona jest na 5 etapów. W każdym z nich już na starcie możemy statkiem Gullwingów udać się w dowolny zakątek Spiry znany z poprzeniej części. Tylko niektóre lokacje są powiązane z główną linią fabularną, reszta to wątki poboczne. Niestety twórcy poszli mocno na łatwiznę i zdecydowana większość lokacji niczym nie różni się od poprzedniej części. To samo dotyczy przeciwników, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć.

Statystyki & Walka:
Mechanika w FF-X została stworzona od podstaw na nowo. Mamy tu do czynienia z czymś podobnym do systemu jobów, znanego z wcześniejszych Finali (tutaj noszą one nazwę dresspheres). Każda z postaci może w trakcie walki, jak i poza nią, zmienić swoją profesję na inną. Wiąże sie to ze zmianą ubioru, która zobrazowana jest krótką animacją a'la przemiana w Czarodziejkę z Księżyca;) Każdej profesji przyporządkowana jest lista umiejętności, które to odblokowują się, gdy często korzystasz z danego wdzianka:) Nie ma już Aeonów, zastępują je Special Dresspheres, które tymczasowo przemieniają nasze bohaterki w prawdziwe maszyny do zabijania.

Oprócz tego istnieją jeszcze tzw. Garment Grids. Są to jakby plansze, na których umieszcza się w odpowiedniej konfiguracji dressphere'y. Owocuje to tym, że w czasie walki, podczas zmiany profesji można dostać tymczasowy bonus w postaci czaru lub zwiększenia statystyki, zależny od tego jak porozmieszczało się wcześniej profesje na planszy Garment Grid. Ciężko to wytłumaczyć, ale w praktyce naprawdę nietrudno się połapać o co w tym chodzi.

W trakcie gry można znaleźć wiele nowych profesji oraz Garment Grid'ów i choćby z tego względu warto wykonywać poboczne questy.

Walka toczy się w czasie rzeczywistym, co z początku jest bardzo kłopotliwe, jako że przeciwnik nie czeka aż przeglądniemy sobie wszystkie czary i zdolności:) Jeśli dwie, bądź wszystkie członkinie drużyny wykonają atak jednocześnie, dostaną bonus do obrażeń, za wykonanie tzw. Chain Attack.

Grafika, Muzyka & Dzwięki:
Nie ma tu jakiejś wielkiej graficznej rewolucji. Wszystko wygląda tak samo jak w FFX. Podobno tekstury są trochę lepszej jakości, ale trzeba by chyba postawić te dwie gry obok siebie, żeby zauważyc różnicę. Nie zmienia to faktu, że grafika jest nadal na bardzo wysokim poziomie, a animacje niektórych czarów/przemian wciąż robią wielkie wrażenie.

Muzyki nie skomponował Nobuo Uematsu odpowiedzialny za poprzednie części i to niestety słychać. Co prawda nie drażni uszu gracza, ale też nie zachwyca, do czego przyzwyczaił nas Nobuo. Z kolei dźwięki trzymają bardzo wysoki poziom. Głosy podłożone pod postacie są po prostu fenomenalne. Nie ma się do czego przyczepić.

Podsumowanie:
Autorzy wcisnęli do gry pewne elementy zręcznościowe w postaci mini gier. Na szczęście większość z nich nie jest konieczna do przejścia gry, bo naprawdę potrafią doprowadzić gracza do szewskiej pasji. Fabuła, jak i w zasadzie cała reszta, w porównaniu z poprzednią częścią niestety rozczarowuje. Dlatego jesli jesteś swieżo po skończeniu FFX i chcesz więcej, to... nie graj w FFX-2! Poczekaj z pół roku, ochłoń i dopiero wtedy się za nią zabierz, w przeciwnym wypadku spotka cię jedynie rozczarwanie.

Plusy:
+ paine
+ system profesji i Garment Grids
+ paine
+ głosy postaci
+ hmm... Paine:)
+ nieliniowość

Minusy:
- kalka świata z FFX
- fabuła
- zręcznościowe Mini Gierki
- wielki niedosyt po ukończeniu gry
- mogliby dać więcej pań!

Moja ocena: 7/10


Autor: 4


Obrazki z gry:
Czy Mac wspominał już o paniach? Mordki bardzo zacne :) O, lubię morze! O, takie klimaty też lubię! Jest i walka! Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Niech poleje się krew! I rzut okiem na całą drużynkę.

Dodane: 13.09.2005, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.