Heroes of Might and Magic: Quest for The Dragon Bone Staff
Wydania
2001()
Ogólnie
Produkt hirosłopodobny. Z wersji PC-towej okrojono niemal wszystko (surowce, zdobywanie i rozbudowa zamków, pozyskiwanie nowych bohaterów).
Widok
izometr
Walka
turówka

RECENZJA

Tej gry przedstawiać nie trzeba. Gra legenda, klasa sama w sobie. Większość z nas przy popularnych "hirołsach" spędziła najwięcej czasu przed monitorem komputera. wmawiając rodzicom że się uczymy. Jeżeli nie wiesz co to jest Heroes of might and magic. to nie jesteś prawdziwym graczem. W roku 2000 firma 3DO Company (niestety dziś już nieistniejąca) postanowiła swoje najbardziej chyba udane dziecko przenieść na Playstation 2, według mnie najbardziej udane dziecko Sony. Pełen entuzjazmu zasiadłem przed telewizorem, bo przecież w takim zestawieniu to musi być hit!

Fabuła
Król twojego królestwa został otruty. Jak to zwykle bywa nasz bohater musi ocalić królestwo, a może to zrobić odnajdując tytułową Dragon Bone Staff i zabijając złego smoka Malazak'a . Historia oklepana już tysiące razy w tysiącu innych gier, jak również w samej serii Heroes. Ale tak naprawdę jakiejś super fabuły to się nie spodziewałemm raczej maksymalnie znośnej opowieści i taką też otrzymałem.

Muzyka i dźwięk
Szeroko rozumiane dźwięki walki (szczęk mieczy, krzyki itp.), odgłosy zwierząt i innych potworków stoją na przyzwoitym poziomie. Tak naprawdę nie ma się do czego przyczepić, wszystko zdaje się brzmieć tak jak powinno. Ścieżka dźwiękowa jest jakby to powiedzieć w klimacie serii, są też znane wszystkim utwory (np. w czasie walki). Jakichś nieprawdopodobnych hitów nie ma, po prostu dobrze wykonane rzemiosło.

Grafika
Mapa świata tylko z grubsza przypomina tą znaną z PC'ta. Niestety wszystko jest mniej szczegółowe i o wiele bardziej ubogie, za to bardziej kolorowe, przez co gra traci swój klimat i urok. Co prawda wszystko zostało wykonane w trzech wymiarach, ale animacja naszego bohatera czy naszych przeciwników jest bardzo nienaturalna, strasznie razi w oczy. Nie lepiej sprawa wygląda w czasie walki. Dopóki nasze wojska są nieruchome wszystko jak tako wygląda. Problem zaczyna się kiedy nasze jednostki wprawimy w ruch. Wszystkie ruchy są nienaturalne i sztywne (co w przypadku zombie czy szkieletów jest uzasadnione i tak nie razi, ale w przypadku innych postaci aż boli), o podskakujących dwa metry do góry szkieletach w czasie ataku też musze wspomnieć, bo jest to przekomiczne. O animacji naszego bohatera w czasie walki nie napiszę nic, bo go po prostu w czasie walki nie ma. Czy naprawdę tylko tyle dało się wyciągnąć z czarnuli? Szczerze wątpię! Jedyne co wykonano naprawdę dobrze to wstawki filmowe (niestety jest ich tylko kilka). Widać że akurat tu się postarano.

Rozgrywka
Na początku wybieramy naszego bohatera spośród dostępnych profesji (Paladin, Knight, Sorceress i Barbarian). Wybór w sumie i tak jest obojętny, bo bohater w walce udziału nie bierze, a jego wpływ na siłę naszego wojska jest właściwie żaden. W czasie przygód nie dołączymy żadnego innego bohatera, będziemy kierować tylko tym jednym od początku do końca. W wersji PC-towej wielką frajdę sprawia rozbudowa zamku, budowanie nowych budynków, ulepszanie innych. Co mamy tutaj? Mamy zamek, w nim jednostki które możemy rekrutować i królową u której możemy sobie wykupić audiencję i tyle. Żadnej rozbudowy, żadnych ulepszeń. Jako że nie ma rozbudowy i ulepszeń, nie ma też surowców, oczywiście oprócz złota. Jedyne co robimy to walka, skrzynka, złoto i tak w kółko. Aby popchnąć historię do przodu 'bawimy" się w swego rodzaju łowcę nagród. To znaczy dostajemy list gończy za złoczyńcami i musimy ich znaleźć i doprowadzić przed oblicze sprawiedliwości. Graczom PC-towym ciężko też będzie rozpoznać ekran walki, gdyż bardziej przypomina małą szachownicę, a dynamika starć ma się nijak do tych z ekranu komputera. Co pozostało z Heroes? Cóż jakby to ująć: tylko ogólny zarys.

Podsumowanie
Jak większość graczy spodziewałem się konwersji z PC-ta z nową historia i może z nowymi bohaterami. Co dostaliśmy? Konwersję z Segi Genesis. Tak, jest to konwersja z niezmienioną historią i mechaniką, a tylko z ulepszoną i wprowadzoną w trójwymiarową grafiką. Niestety to co wtedy zachwycało i wciągało na konsoli od Sony nie ma prawa bytu. Rozgrywka została niemiłosiernie okrojona, wycięto chyba wszystko to co dawało frajdę i co tworzyło legendę tej serii. Pozostawiono tylko walkę, a i to nie najlepiej zostało wykonane . Aż się wierzyć nie chce że 3DO tak spartoliło. Nie wystarczy nazwać coś Herose żeby było hitem. Gra poległa na całej linii, po pół godziny wieje straszliwą wszechobecną nudą. Trzeba naprawdę wiele samozaparcia żeby ją ukończyć. Jest to co najwyżej produkt "hirołsopodobny". Trzymajcie się od tego czegoś z daleka (nuda, dno, porażka itd.). Zawiodłem się wręcz w sposób nie do opisania.

Moja ocena: 2/10 (dałbym 0 ale po punkciku za wstawki filmowe i historię).


Autor: 1


Obrazki z gry:
Po raz kolejny - obrazki własne!!! Z wizytą w rodzimym zameczku. Jakość zdjęć taka sobie, ale to cyfrówka, więc musicie wybaczyć ;-) Okrojone pole walki. Skład naszej armii. Współczynniki przynajmniej erpegowe pozostały.

Dodane: 05.02.2013, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.