Legaia 2: Duel Saga
Legaia: Duel Saga (JAP)
Wydania
2001()
2002()
Ogólnie
Gra z początkowych lat żywota PS2, zapomniana, a systematycznie trafiająca na listy najbardziej niedocenionych. Walki turowe, ale czerpiące z tradycji bijatyk.
Widok
izometr
Walka
turowa

RECENZJA

Jeśli gra się na "martwej" konsoli, prędzej czy później nadchodzi taki dzień, że ograliśmy większość hitów z danego gatunku i szukamy nieco mniej popularnych tytułów. Dzisiejsza recenzja jest wynikiem tej właśnie sytuacji. Jakież było więc moje ogromnie zdziwienie, że tytuł ten jest tak mało popularny... no, ale nie będę wybiegał zbytnio w przyszłość. Czuje się zobowiązany dodać, że w momencie pisania tej recenzji WCIĄŻ gram w tę grę i jeszcze jej nie ukończyłem (na liczniku mam ~35 godzin), czułem jednak potrzebę podzielenia się swoimi wrażeniami na świeżo. Jeśli ktoś uważa, że ten fakt dyskwalifikuje ten tekst jako recenzję, może sobie tym samym odpuścić jego dalsze czytanie.

Przeglądając dział PS2 natrafiłem na opisywaną dziś pozycję. Podszedłem do niej dosyć sceptycznie. Po pierwsze gra była jeszcze niezrecenzowana. Po drugie była drugą grą w serii, której nie znam. Mój początkowy sceptycyzm złagodził fakt, że grę często widywałem na wszelkiego typu listach "najbardziej niedocenionych gier na ps2". Jak szybko się okazało gra z częścią pierwszą ma wspólny jedynie świat gry, więc z pewną rezerwą postanowiłem dać jej szansę.

Fabuła:
W grze wcielamy się w rolę mistyka Langa. Mistycy byli kiedyś myleni z potworami i polowano na nich, gdyż w ich ciałach zamieszkują potężne moce natury uosabiające się jako istoty o nazwie Origins. W tej chwili właściwie nikt o nich już nie pamięta, a nasz bohater nawet nie zdaje sobie sprawy, że jest jednym z nich. Żyje sobie w małej wiosce jako sierota adoptowany przez kapitana lokalnej milicji. Oczywiście to nie symulator rolnika, więc naturalnie nasz bohater wplątuje się w aferę, by ocalić swoją wioskę, po tym gdy jakiś mistyk kradnie ich święty kamień zapewniający wodę w jeziorze. Dosyć szybko, jak się można domyślić, początkowo lokalne problemy przekształcają się w ratowanie świata.

Rozgrywka:
Gra to z pozoru zwykły jrpg. Mamy standardową 3-osobową drużynę (dwójka w rezerwie), standardowy zestaw statystyk i standardowy ekwipunek.

Pozory jednak mylą, bo gdy dochodzimy do systemu walki, twórcy gry wywalili wszystkie utarte konwenanse przez okno, polali benzyną i podpalili. Walki to dziwna hybryda powstała z miłości do bijatyk. Mylą się jednak ci co myślą, że gra to zręcznościówka. Nic z tych rzeczy, wszystko odbywa się w turach.

Walki polegają na tworzeniu kombosów z 4 dostępnych typów ataku: wysoki, niski, z lewej i z prawej. Ograniczeni jesteśmy też liczbą możliwych ruchów w ciągu rundy. Liczba ta rośnie wraz ze zdobywanymi poziomami i na wysokich możemy tworzyć naprawdę długie ciągi ataków. Odpowiednie kombinacje pozwalają odblokować i nauczyć się kombosa. Te dzielą się na kilka rodzajów: zwykłe (budujące nasz pasek punktów akcji potrzebny do użycia wszystkich innych ataków), 2 rodzaje ataków specjalnych (takie, które możemy odkryć sami, oraz te, których możemy się jedynie nauczyć) i ataki łączone z innymi członkami grupy. System walki jest naprawdę świetny i w momencie, gdy mamy dosyć dużą liczbę możliwych ataków, możemy naprawdę kombinować, np. użyć mocnego ataku specjalnego i od razu po nim, w tym samym jeszcze ataku odbudować punkty akcji trzema zwykłymi kombosami.

System ten daje ogromną radochę, lecz w nim kryje się też potencjalnie duża dla niektórych wada. Mniej więcej w momencie, gdy do drużyny dołącza 4 członek drużyny, postaci mają około ~12 możliwych ruchów, biorąc pod uwagę, że kombosy wymagają 3-4 ruchów, możemy stworzyć naprawdę długi atak składający się z 3-4 kombosów. Każdy kombos ma swoją animację, co za tym idzie każdy atak trwa znacznie dłużej niż standardowe "podbiegł i walnął raz mieczem" ze standardowego jrpga. Tym samym dosyć mocno wydłuża się czas trwania walk. Mnie osobiście to nie przeszkadza, lecz wiem, że wiele osób może być tym rozdrażniona.

Grafika/Muzyka:
Grafice w grze niczego nie brakuje. Nie jest to może szczyt technologiczny konsoli i niektórzy uznają ją zapewne za nieco prostą, ale gra nigdy nie aspirowała do miana jakiegoś majstersztyku graficznego. Cieszy fakt, że widać każdą zmianę broni. Design przeciwników pozostawia nieco do życzenia, ale nie ma tu chyba nic, czego mógłbym się mocno przyczepić. Animacje i ujęcia kamery w trakcie walk są za to świetne, widać twórcy czerpali inspirację z bijatyk (najazd kamery na bohatera w momencie, gdy wybieramy sekwencję jego ciosów itp.).

Jeśli chodzi o stronę dźwiękową jest ok. Ścieżka muzyczna jest w porządku. Postaci nieco za dużo jęczą/ stękają/ krzyczą podczas walk, ale idzie przywyknąć. Wolałbym też by gra była "niema". Bardzo rzadko mamy kwestie mówione, ale gdy już są, z jakiegoś powodu grający aktorzy doprowadzają mnie do szału. Może faktycznie jest to paskudne, może jedynie nie utrafili w moje gusta, ale po prostu absolutnie mi się nie podobają.

Podsumowując:
Naprawdę dobra pozycja dająca wiele radości, dziwi tym samym to, że nie zdobyła większej popularności za czasów świetności konsoli, cieszy jednak, że została "odkryta" ostatnimi czasy. Biorąc pod uwagę, że większość ludzi mogą po pewnym czasie zacząć denerwować zbyt długie walki oraz za grę aktorską wystawiam grze spory minus i ogólnie mogę ją polecić osobom, które ograły już wszystkie hity z konsoli i zastanawiają się czego by teraz spróbować.

Moja ocena: 4-/5


Autor: 4


Obrazki z gry:
Jak to często gęsto bywa - obrazki kradzione. I zdaje się pstrykane aparatem z telewizora. Więc ich jakość pozostawia sporo do życzenia. Ale ogólnie - nie jest źle. I bitwa! Turówka, ale wyglądająca jak bijatyka. Obrazka ze współczynnikami znaleźć mi się nie udało.

Dodane: 12.09.2012, zmiany: 21.11.2013


Komentarze:

Gierka dosyć dobra, tylko z czasem walki się mocno wydłużają przez coraz dłuższe combosy i to zaczyna męczyć. Grafika całkiem fajna jak na ps2. jak dla mnie 7/10


[Gość @ 02.04.2017, 10:08]

Jak dla słabizna jak na Ps2 standardowa fabuła ( której szczerze nie pamiętam za dobrze - to świadczy o niej ) system walki w ogóle do mnie nie trafia turowe przyciskanie klawiszy jakieś tam combosy w ogóle nie chciało mi się grać dalej które w dodatku nie zachwyca do tego dodajmy słabą grafikę ta gra jest po prostu mdła tak by ją określił . Ocenił bym ją maksymalnie na 5\10 nie polecam jest mnóstwo lepszych rpg na ps2 choćby z tego okresu takie Okage : Shadow King czy świetne Shadow Hearts .


[SolidSnake @ 27.04.2016, 13:13]


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.