Hyperdimension Neptunia mk2
Chou Jigen Game Neptune mk2 (JAP)
Wydania
2011()
2012()
Ogólnie
Część druga jest po części kontynuacją, po części wersją alternatywną historii. W dalszym ciągu to humorystyczna opowieść o walce konsol growych, które w świecie gry są boginiami. Dwójka to niestety odcinanie kuponów od części pierwszej i spadek jakości.
Widok
izometr
Walka
turówka

RECENZJA

Pierwsza część gry o konsolowych wojnach pomimo swojej prostoty spotkała się z dobrym przyjęciem wśród graczy. Nic więc dziwnego, że zespół m.in. Nis, Idea Factory, Compile Hearts czy też Gust zdecydował się wydawać kolejne produkty sygnowane nazwą Neptunii. Jednak o dziwo przez większą część drugiej odsłony franczyzny nie będzie nam dane grać samą Neptunią. No ale po kolei.

Część druga jest po części kontynuacją, po części wersją alternatywną historii. Świat Gamindustri stoi przed groźbą odrodzenia się Arfoire, wielkiej złej (pokonanej w poprzedniej części), która sprowadzi piractwo i ogólne zniszczenie. W tym celu nasze poprzednie bohaterki, czyli Neptunia, Blanc, Noire i Vert wyruszają w celu sprowadzenia porządku. Towarzyszy im także Nepgear - młodsza siostra Neptunii. Boginie jednak przegrywają z kretesem i zostają uwięzione na ponad 3 lata. Z opresji próbują ratować je IF i Compa, postacie znane z początków poprzedniej odsłony. I jak myślicie, kogo udaje się im uwolnić? Oczywiście Neapgear, bo ona jest główną bohaterką częsci drugiej. Będzie się starała zebrać jak największą koalicję pomocników i odbić jak największą część świata Gameindustrii spod władzy kultu Arfoire. Same boginie powrócą do drużyny dopiero po ukończeniu około 60-70% gry i zostały potraktowane praktycznie jak postacie drugoplanowe.

Wspomniałem, że część ta jest wersją alternatywną historii. Główną zmiąną w stosunku do części pierwszej jest pojawienie się rodzeństwa Bogiń. I tak poza Neptunią rodzeństwo zyskały także Noire - w postaci Uni oraz Blanc - w postaci bliźniaczek Rom i Ram. I rodzeństwo to zostało tak wplecione w historię, jakby tam było od zawsze i uczestniczyło częściowo w wydarzeniach części pierwszej. Drobne zmiany nastąpiły także w przypadku innych członków drużyny. Okazuje się, że Nisa i Gust, które poprzednio dzielnie wspierały nas duchem, teraz nawet nas nie znają. Jedynym plusem jest to, że są teraz aktywnymi członkami drużyny. Komplet bohaterek uzupełnia 5pb, która wcześniej dzielnie komentowała nam zadania poboczne.

Duże zmiany nastąpiły w samej rozgrywce. Przemodelowano zupełnie poruszanie się po świecie, system questów, walkę oraz umiejętności:
1. Przede wszystkim usunięto upierdliwy sposób zmiany kontynentów na których się znajdujemy. Nie trzeba za każdym razem przechodzić specjalnego lochu. Teraz wszystkie miejsca znajdują się na jednym kontynencie.
2. Zmieniono -w moim odczuciu na gorsze- system wydarzeń pobocznych w grze. Zamiast blogów bogiń, mamy teraz odpowiednio twitera - chirper. Wydarzenia poboczne pojawiają się po zobaczeniu odpowiedniego tweeta. Przy czym są to wydarzenia związane wyłącznie z bohaterkami gry. Nie występują teraz humorystyczne nawiązania do innych gier, takich jak chociażby spotkanie członka formacji Soldier w części pierwszej. Moim zdaniem była to część budująca mocno klimat.
3. Z wydarzeniami pobocznymi wiąże się wprowadzony Lily Rank, czyli pięciostopniowy opis relacji z bohaterkami gry. Ranking ten w dużym stopniu decyduje, które z 8 zakończeń będzie nam dane obejrzeć.
4. Questy poboczne w odróżnieniu od poprzedniej części nie przenoszą nas na oddzielne mapy. Wykonywane są przy okazji głównych misji. Niestety humorystyczny opis, który mieliśmy okazję czytać poprzednio, nie jest już tak wyeksponowany. Na plus należy na pewno zaliczyć wyraźnie podane zmiany w systemie podziału udziałów poszczególnych krajów. Teraz wiadomo o ile zmienią się wpływy poszczególnych nacji po wykonaniu danego questa.
5. Największe zmiany wystąpiły natomiast w samych bitwach. Przestały być one typową turówką. Teraz przypominają te, znane np. z Mugen Souls. Mamy kolistą planszę i zanim zaatakujemy wroga, musimy do niego dotrzeć i umieścić go w polu naszego ataku. Dopiero wtedy możemy zaatakować go kombinacjami znanymi z części poprzednich.
6. Osłabiono także znacząco tryb HDD. Nie dostajemy już tak dużego bonusu jak w części pierwszej. Ostatecznie przez większość gry (poza momentami wymuszonymi przez fabułę) nie ma potrzeby korzystania z tego "doładowania". Szczególnie, że w ten sposób tracimy punkty, które możemy przeznaczyć na znacznie mocniejsze umiejętności specjalne.

Jak widać w stosunku do części pierwszej nastąpiło bardzo dużo zmian. Czy na lepsze? Według mnie niekoniecznie. Przez te wszystkie "ulepszenia" jakoś umknął cały klimat części pierwszej. Ale to nie wszystkie zażalenia, jakie mam do gry. Pisałem już we wstępie, że Neptunia wraz ze starą drużyną nie są głównymi bohaterkami gry. Widać to zdecydowanie przy porównaniu umiejętności jakie dostają nasze postacie. Neapgear w trakcie awansu do 99 poziomu poznaje kilkanaście umiejętności, Neptunia jedynie 3 czy 4. Tak samo jest gdy porówna się Blank do Rom i Ram oraz Noire do Umi. Chociaż chyba jedynie Neptunia może bić mocniej niż 9999 punktów obrażeń.

Odnośnie samej oprawy audiowizualnej, można powiedzieć jedynie tyle, że jest wykonana średnio. Nie wyróżnia się znacząco spośród innych tytułów na ps3. Przy czym widać, że pomimo tak dużej koalicji wydawców, autorzy poszli mocno na łatwiznę. W grze występuje kilka (pięć lub sześć) rodzajów lochów. I często się zdarza, że ich układ jest identyczny. Czyli mamy po dwie - trzy lokacje, które wyglądają tak samo. Z potworami, które bijemy tak samo. Silniejsze wersje różnią się jedynie kolorystyką. Choć przy samych potworach trzeba przyznać, że autorzy mieli nieco fantazji. Bo mamy okazję bić m.in. skreen z visual novel czy rurę kanalizacyjną z serii Mario.

Ogółem dostaliśmy grę jedynie poprawną, wyróżniającą się jedynie tym, że wszystkie zakończenia można w niej uzyskać w mniej niż 40 godzin, nawet gdy wliczy się w to intensywny grind do maksymalnych poziomów. Autorzy chyba chcieli jedynie odcinać kupony od serii, nie przykładając się by zapewnić grze poziom lepszy niż przyzwoity. Gra zaciekawi więc pewnie głównie miłośników serii lub osoby liczące na szybką platynę. Inni raczej szybko się nią przynudzą.

Moja ocena 4+/10


Autor: 2


Obrazki z gry:
Zgaduję, że to mapka świata. A to pewnie widoczek w lokacji. Tak się (nie) cieszymy po wygranej. A tu nawet nie będę zgadywał, pewnie jakieś dziwactwo, ale podciągam pod kategorię "widoczek". Walka! Padaczka od tych kolorów -murowana. Narzekałem na kolory, to mam za swoje - tu prawie samo czarne tło. Przedmiociki! Jeszcze więcej ekwipunku. I obowiązkowe współczynniki. A to już wiemy czemu Morrak w to grał. Tak, teraz wszystko jasne. Aha - obrazki połapane przez aparat z tv, więc jakość taka jak widać :D.
/obrazki dostarczone przez Morraka/

Dodane: 21.11.2013, zmiany: 15.07.2014



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.