Super Columbine Massacre RPG!
Wydania
2005()
Ogólnie
Jedna z najbardziej kontrowersyjnych gier wszechczasów - wcielany się w niej w role dwóch nastoletnich morderców i niemal na zasadzie dokumentu przeżywamy wraz z nimi mającą naprawdę miejsce w 99 masakrę w szkole.

RECENZJA

20 kwietnia 1999 roku - Columbine
Nigdy nie miałem takiego problemu z napisaniem wstępu jak w tym przypadku. Gdyż zdarzenia związane z tą datą są bardzo tragiczne. Data z nagłówka to dzień w którym dwaj uczniowie Columbine High School, Eric Harris i Dylan Klebold dokonali masakry na uczniach i nauczycielach swojej szkoły. W efekcie zabili 13 osób, a łącznie postrzelili 34 osoby. Dwaj utalentowani i dobrze się uczący młodzieńcy zrobili coś takiego. Co doprowadziło do tych zdarzeń? W Stanach ta masakra wywołała lawinę komentarzy, zaczęła się debata na temat przyczyn. W 2005 roku student i reżyser amator Danny Ledonne postanowił włączyć się do tej debaty. Tak powstała jedna z najbardziej kontrowersyjnych gier wszechczasów, czyli Super Columbine RPG. Gra traktująca o masakrze, która ukazana jest z perspektywy oprawców.

Grywalna kontrowersja
Gra została wydana dokładnie w szóstą rocznicę tragedii. Jednak dopiero po roku uzyskała rozgłos dzięki mediom, ożywiając dyskusję na temat strzelaniny i gry jako takiej. Super Columbine Massacre RPG to gra zrobiona w RPG Makerze, ponieważ twórca nie miał zdolności programistycznych na nic innego. Oprawa nawet jak na Rpg Makera jest słaba, a mimo to gra została okrzyknięta jako tytuł szerzący przemoc i wpływający negatywnie na graczy. Aby zapoznać się z tematem przejrzałem artykuły na temat masakry i obejrzałem film dokumentalny. Ciężko mi się było przełamać by zagrać w ten tytuł. Nie mam zadatków na psychopatę i mordercę, a w SCMRPG właśnie w takie osoby przychodzi się wcielić graczowi.

Ogrom pracy
Autor gry wykorzystał ją jako medium, w którym przekazał swoje odczucia na temat masakry, jej reperkusji oraz przeanalizował pobudki morderców. Gra w istocie opowiada historię masakry z oczu Vodki i Reba (czyli Dylana oraz Erica). Nie jest to swobodna interpretacja, Danny Ledonne odwzorował praktycznie wszystkie zdarzenia mające miejsce 20 kwietnia. Przyjdzie nam podłożyć bomby w kafeterii i w samochodzie. W dokumencie który obejrzałem jest osoba, która jako pierwsza spotkała obu nastolatków, a którą puścili wolno. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w grze. Wideo które mordercy nagrywają poł godziny przed, czy uwielbienie obu dla Dooma też jest wspominane. Autor pozwala sobie na wprowadzenie retrospekcji, które nakreślają postacie i starają się wyjaśnić powody ich postępowania. W żaden sposób jednak nie usprawiedliwia ich. Nie stara się także wzbudzić empatii wobec oprawców. W trakcie gry widać ogrom pracy, który jest włożony w zbadanie zagadnienia. Grając w Super Columbine Massacre RPG miałem odczucie bardziej oglądania, czy też uczestniczenia w filmie dokumentalnym niż samego grania. Wcielając się w rolę Dylana i Erica zabijamy niewinne osoby. Większość osób które spotkamy nawet się nie broni. A nawet jeżeli stawiają opór nie mają szans w starciu z uzbrojonymi w broń palną mordecami. Jest to naprawdę bardzo niepokojące. Uczniowie i nauczyciele biegają w panice próbując uciec. Jeżeli trafią na prowadzone przez nas postacie, to czeka je śmierć. Nie ma opcji ucieczki, nie ma przebaczenia. Włącza się typowe dla Rpg Makera starcie na modłę Dragon Questa. Osoby które zabijamy nie mają imion, dla oprawców są albo sportowcami, albo nauczycielami albo cheerleaderką dla przykładu.

Mordowanie (bo inaczej nie można tego nazwać) jest naprawdę mocne, pomimo umowności i prostoty oprawy. Jest to główny powód kontrowersji wywołanych przez tą grę. Jestem w stanie to zrozumieć. Niestety większość recenzentów skupiła się właśnie na tym. I pod tym kątem oceniali tę grę. Nie wzieli pod uwagę bardzo dobrej narracji, która naprawdę dobrze oddaje charakter i stan emocjonalny morderców. Autor bardzo dobrze wplata do narracji cytaty z popkultury, sprytnie umieszcza wiersz czy wspomina Freuda i psychoanalizę. Wszystko to razem tworzy bardzo spójną opowieść. Makabryczną, to prawda. Ale opowiadając historię z oczu mordercy inaczej się po prostu nie dało. No i w drugiej połowie gry autor pozwolił sobie na dużą dawkę ironii i pastisz. Nie zdradzę o co chodzi, gdyż jest to spore zaskoczenie. Ale ta część gry jest już zdecydowanie mniej kontrowersyjna i lżejsza klimatycznie.

Nie będę rozpisywał się na temat rpgowatości tej gry. Forma którą wybrał autor jest raczej pretekstem do przekazania pewnych treści, a nie samej grywalności jako takiej. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jednak że levelujemy, a broń palna czy ładunki wybuchowe zastępują skille. Mp zaś to amunicja.

By nadać grze realizmu autor dodał do gry prawdziwe zdjęcia Dylana i Erica, także w trakcie przerywników. Zdjęcia ze szkoły są tłem dla starć. Prawdziwe okładki Dooma czy albumu Marylina Mansona to zwieńczenie dzieła. Muzyka towarzysząca rozgrywce to utwory Nirvany czy Ramsteina w formie midi. Ogólnie dzwięk buduje potężny, czasami bardzo ciężki klimat zwłaszcza na początku gry.

Grywalności nie ocenię, gdyż ja SCMRPG traktowałem jako interaktywny dokument. Skupiłem się na analizie samej historii. Zaznaczę że w pierwszej części gra jest raczej łatwa, w drugiej połowie poziom trudności szybuje wysoko.

Zakończenie
Zaiste ciężko ocenić Super Columbine Massacre RPG. Jest to naprawdę mocny produkt, sprawnie napisany i zrealizowany. Kontrowersyjny, ale moim zdaniem autor przedstawił zdarzenia naprawdę poprawnie. Wiadomo że zabijanie nastoletnich uczniów liceum nie jest poprawne politycznie, jest to jednak tylko składowa historii, którą poznajemy. SCMRPG balansuje na granicy pomiędzy artyzmem a złym smakiem. Ja w swojej ocenie skłaniam się ku pierwszemu. Po raz pierwszy gra nie służy rozrywce, a stara się przekazać głębsze treści. Bo oceniając ją tylko pod kątem grywalności jest to najwyżej średniak, do tego raczej krótki. Dla mnie było to jednak doznanie, które zostanie na zawsze w mojej pamięci. Nie pamiętam kiedy ostatnio gra wywarła na mnie takie wrażenie.

Z powodu takiej a nie innej konwencji nie wymienię plusów ani minusów tego tytułu. Sami rozważcie czy chcecie wziąć udział w masakrze w Columbine.

Moja ocena: 5/5


Autor: 5


Obrazki z gry:
Zdjęcia psychopatów i szkoły - autentyczne. Zdjęcia psychopatów i szkoły - autentyczne. Grafika nie jest mocną stroną tej gry. Grafika nie jest mocną stroną tej gry. Ale też i nie o grafikę chodziło autorowi. Ale też i nie o grafikę chodziło autorowi. Podpisywanie rysunków "na poważnie" jest do kitu. Podpisywanie rysunków "na poważnie" jest do kitu. Erpegowe współczynnik i "walka", a w zasadzie egzekucja. Erpegowe współczynnik i "walka", a w zasadzie egzekucja.

Dodane: 12.01.2011, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.