Last Scenario
Ogólnie
wreszcie coś dobrego, wykonanego na dodatek w RPGMakerze XP, data produkcji: 2007.

RECENZJA

I znowu po raz kolejny uratowalem świat. Ten świat juz mi dużo zawdzięcza :P. Tym razem mówię o grze Last Scenario na RPGMakera. Najlepszej produkcji ostatnich czasów (2007 rok) na tą platformę. Jest niezwykle wciągająca i przypomina mi zakręcone wielowątkowe produkcje Japończyków z wieloma mini questami i wieloma zagadkami logicznymi. Zdziwiło mnie to jednak, że grafika nie jest mangowa, więc może to nie jest japońska produkcja. Jeśli o niej nie słyszeliście ani w nią nie graliście to natychmiast ją odszukajcie w sieci i zagrajcie, jest tego warta!!!

Fabuła: 300 lat temu była straszliwa wojna z demonami. Grupa herosów poświęcając się ocaliła świat. Taka krąży legenda. Historia jednak jest taka jaką piszą ją zwycięzcy. Jak bardzo jest więc prawdziwa przekonamy się sami odkrywając zagadki przeszłości tej wojny. Zaczynamy grę pewnym chłopcem, który marzy o byciu bohaterem, do którego przychodzi tajemniczy człowiek wręczając mu medalion największego bohatera tej wojny i mówiąc mu, że jest jego potomkiem. Czy to jest prawda czy nie przekonamy się wraz z bohaterem w czasie jego wędrówki. Pierwszym naszym "bohaterskim" czynem bedzie uratować kota zagubionego w jaskini pełnej potworów :D. Takie są początki sławy (pamiętajcie ratować koty :)).

Oczywiście po drodze przyłączają się do nas inni, których losy są równie tajemnicze i dziwne, a do tego okazuje sie, że w przeszłości ich losy się już związały z pewną tragedią, która dotyczy prawie wszystkich głównych bohaterów, zarówno dobrych jak i złych i miała duży wpływ na ich obecne życia. Cały świat jest podzielony między 3 główne królestwa, które toczą ze sobą wojnę. Nasz bohater przyłącza się do armii i zaczyna wypełniać wojskowe misje. To już drugi krok do zostania herosem.

Okazuje się jednak, że za wojną stoją mroczne i ciemne siły, które oczywiście trzeba powstrzymać zanim zniszczą świat. Usłyszymy też pogłoski o dawno zaginionej starożytnej rasie Havali (podobnej z wyglądu do elfów). W międzyczasie bierzemy udział w badaniach geologicznych i odkrywamy tajemniczy minerał BIORYT. Po pewnym czasie wszystko to zaskakująco zaczyna się łaczyć w jedną całość - odkrywamy zagadkę rasy elfów, minerału i starożytnej wojny. Musze przyznać, że całe to odkrywanie po kolei układanki z kawałków przeszłości jest niezwykle interesujące i tworzy niesamowitą historię. Dialogów jest tak dużo, że można by zapełnić nimi bardzo dużą książkę. Można to uznać za pewien minus, ponieważ pół godziny klikania w rpgmakerze czytając dialogi jest jednak troche męczące.

Walka, technika gry: Typowy rpgmaker, choć jest kilka nietypowych elementów. Co mnie zaskoczyło: experience zyskują za walkę wszyscy członkowie drużyny nawet jesli zginęli w walce czy są w składzie zapasowym. Kazdy może mieć 5 czarów, ale na początku może używać tylko dwóch, resztę trzeba odblokować specjalnymi przedmiotami, których nie da się znaleźć za szybko w grze. Gra jest bardzo inteligentnie rozplanowana. Nie można się dostać do niektórych miejsc jeśli nie pozwala na to fabuła gry. O niektórych miejscach możemy się tylko dowiedzieć i trafić do nich dopiero wtedy jeśli porozmawiamy z właściwym człowiekiem i wypełnimy jego quest.

Quest poboczne: Najważniejszym wątkiem pobocznym jest gra HEX, zbieramy karty do gry z wizerunkami postaci i potworów z gry (niczym pokemony :D). Na całym świecie porozrzucani są ludzie, z którymi się gra i można wygrać od nich unikatowe karty. Wszystkich wzorów jest 100. Gra odblokowuje pewne elementy po zebraniu odpowiedniej ilosci kart (m.in. galeria rysunków, zaczęcie nowej gry od nowa z doświadczeniem i bronią jaką już posiadasz :), i za 100 kart - odblokowanie Specjalnego Mega Extra Bossa w grze (jest tak trudny, że nie mam pojęcia jak go pokonać, mimo że mam najwyższy level i najlepszy ekwipunek w grze, a gość ma bagatela 1 000 000 HP (słownie: jeden milon HP). Pozostałe questy to: wieże z zagadkami logicznymi na końcu, których czeka boss po pokonaniu, którego dostaje się klucz, te klucze się poźniej przydadzą. Bibliotekarz, który chce znaleźć pewne cenne książki żywiołów, z którymi oczywiście będzie trzeba walczyć. Saraswati - mistrzyni gry w Hex, która po każdej grze przenosi się w inne miejsce świata i trzeba ją odszukać by znowu z nią zagrać, ostatnie miejsce odblokowuje nową lokację na mapie świata. I kilka innych pomniejszych nie mniej dziwnych :D

Czary, magia, ekwipunek - czary, podobnie jak i ekwipunek można kupić, znaleźć, wymienić za karty, ukraść (każdego przecwnika można spróbować okraść, warto kraść od bossów przedmioty, mają bardzo potężne i wyjątkowe rzeczy, nawet unikalne, jeden na całą grę). Każdy czar ma dwa poziomy, drugi jest aktywny przy limit break (wiadomo Final Fantasy sie kłania). Jako ciekawostkę wspomnę o magicznym statku do poruszania się naszych bohaterów, otóż druga wersja statku potrafiła pływać po lądzie :D (nie był to żaden poduszkowiec tylko statek morski więc trochę śmiesznie to wyglądało).

Muzyka jest wpadająca w ucho i dobrze się jej słucha, nie znudziła mi się i pasowała do klimatu. Grafika kolorowa i cukierkowa, typowa dla rpgmakera.

Główny wątek fabuły można zakończyć na około 75 levelu postaci. Jednak jeśli chce się wykonać quest poboczne to są tam bardziej wymagające stwory nawet na 90-100 level. W początkowej części gry trzeba uważać i wszystkim bohaterom w naszej grupce kupować nowy ekwipunek, ponieważ często się dzielą i walczą w pojedynkę albo we dwójke z wrogimi siłami.

Zważywszy na to, że chciałem odkryć wszystkie sekrety tej gry z wbudowanego licznika czasu gry wynika, że grałem w nią 65 godzin :), ale nie żałuję, fabuła jest niesamowicie ciekawa i bardzo wciagająca, nawet zbieranie kart okazało się po pewnym czasie pomocne (niektóre karty można wymienić na bardzo wyjątkowy ekwipunek, przydatny w grze). Z czystym sumieniem bardzo polecam tą gierkę. Zagadki logiczne dadzą się rozwiązać samemu (tylko na jednej się zaciąłem, a okazała się logicznie prosta :P kiedy już znalazłem jej rozwiązanie w sieci). Jedynie walki mogą się okazać za trudne, zwłaszcza z bossami, ale rozwiązanie jest proste - nabić kilka leveli, zdobyć lepszą broń, lepszy czar. Jedyne czego nie mogę pojąć to skąd się wziął ten tytuł, bardziej by mi pasował Awakening albo Legacy of Demon War :D ale to już moje widzimisię :P Sami zobaczcie na zdjęciach i oceńcie czy warto w nią zagrać czy nie.

Moja ocena: 5/5


Autor: 5


Obrazki z gry:
RPGMaker XP w całej swej okazałości. Z wizytą u bardzo ważnej osobistości. Pogaduszki i spoko portrety postaci. A tu trochę pustką wieje. Na mapce świata. Mamy i walkę! A to chyba talia kart. Współczynniki przyprawiają o szybsze bicie serca. Ale łaaadnie :-) sirPaul zwycięzca! Pożegnalne wygłupy przed kamerą.

Dodane: 06.05.2008, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.