Gdy patrzenie boli

Zamilkłem na kilka dni, ale już się tłumaczę – 4 dni temu, rano przy spacerze z hostelu na dworzec w Rijece, strzeliło mi oko. Znaczy nagle i z niczego zabolało i tak bolało przez kolejne trzy dni – nie dało się go zamknąć, bo bolało, światło raziło, cały czas leciały łzy, słowem stara historia od nowa. Tyle, że do tej pory miałem to z lewym, które sobie skaleczyłem, a tym razem zrobiło mi to prawe. I już sam nie wiem o co tu chodzi, czy podrapałem sobie kolejne oko, czy to może jednak nie są fizyczne sprawy, tylko pękają mi te gałki same z siebie. Niewesołe tematy, którymi nie będę was zadręczał, wystarczy, że mi dostarczają stresu i przyspieszają siwienie 😜.

Rijeka żegnała mnie deszczem – i to takim konkretnym, urwaniem chmury na kilka godzin. Przesiedziałem je na stacji czekając na autobus, ale przynajmniej nie było mi żal tych kilku godzin, które miałem zwiedzać przed wyjazdem miasto – oko i tak by mi nie dało. Tego dnia miałem zaplanowaną podróż jakieś 200 km na południe wzdłuż wybrzeża – do miasta Zadar. Morskich organów nie zobaczyłem, z hostelu wyszedłem na spacer dopiero, jak było całkiem ciemno – oko się na to zgodziło. Połaziłem po całkiem ciemnych plażach, choć księżyc świecił tak, że i tak było widać gdzie się stawia kroki.

Kolejny dzień to kolejne spore wyzwanie – kolejne 400 km wzdłuż wybrzeża Chorwacji, ciągle na południe. Tym razem podróż zajęła dobrze ponad 9 godzin i to był lokalny autobus, który zatrzymywał się w 30 miejscówkach – tym bardziej bolał fakt, że ledwo co widziałem, bo było na co popatrzeć – droga prowadziła głównie wysoką skarpą i można było podziwiać morze, liczne wysepki (często też z porządnymi górkami), miasteczka, plaże, statki, lasy i łyse kamienne wierzchołki. Pod wieczór, gdy słońce odpuściło, oko też przestało dokuczać i ostatnie godziny drogi pozwalało się już widokami rozkoszować – chociaż tyle!

Odkrycia #123 – #124

W Dubrowniku zostałem na trzy noclegi, czekając na powrót zdolności widzenia. Hostel trafił mi się spoko, ale towarzystwo pechowo straszliwie chrapiące. Dwie pierwsze noce były sporym wyzwaniem – oko budziło bólem na przemian z chrapaczami, więcej było płaczu niż faktycznego snu. Ale dziś obudziłem się w miarę dobrym stanie i postanowiłem zaryzykować pieszą wycieczkę. Było strasznie gorąco, początkowo też mocno parno, bo ciemne chmury trochę straszyły burzą. Pierwszą godzinkę oko mocno uwierało i już myślałem, że trzeba będzie zawrócić, ale potem powoli, powoli, ale przestało boleć. Znów mogłem mrugać, zamykać powieki i nie czułem przy tym dyskomfortu. Podniesiony tym na duchu, wykonałem 100% planu – przeszedłem 20 km, wspinając się po drodze 500 m pod górę, odwiedziłem nowe państwo – Bośnię i Hercegowinę, a w drodze powrotnej wróciłem przez Dubrownik, nadchodząc od strony gór i ciesząc się jego widokiem z wysokości. Przy powrocie z Bośni, zignorowałem drugie okienko celnika chorwackiego (w jednym sprawdzali paszporty, w drugim deklaracje celne, jak się okazało), aż wybiegł za mną krzycząc i każąc wracać – i w ramach zemsty zostałem przeszukany. Dobrze, że nie strzelał 😜.

Dubrownik z góry prezentował się fantastycznie – stare miasto zasłużenie grało w Grze o Tron stolicę całego królestwa fantasy – bo wygląda faktycznie bajkowo. Schodziłem z gór jakąś zapomnianą kamienną ścieżką – i szczęśliwie była cała moja, nikogo tam nie było, bo szedłem naprawdę powolutku i asekuracyjnie – po pół kroczku – nie ufając swoim oczom, bo słońce tam akurat okrutnie waliło. Gdyby wrócił światłowstręt, utknąłbym do wieczora.

Kraj nr 27 – Bośnia i Hercegowina

Mam nadzieję, że dzisiejsza noc nie przyniesie kolejnego pogorszenia i najgorsze mam za sobą, bo na jutro mam w planie ruszyć w końcu w dalszą trasę. Trzymajcie kciuki! A i jeszcze taka duperelka – wychodzi mi, że przed Rijeką osiem noclegów z rzędu miałem każdy w innym kraju – tego rekordu już chyba w życiu nie pobiję 😜

 

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Popularne
sirPaul

a Gra o Tron faktycznie wiedziałem ze mi sie z czyms kojarzy ta nazwa miasta 🙂 byłes w tych miejscach gdzie kręcili serial? https://crolove.pl/gra-o-tron-w-chorwacji-miejsca-gdzie-krecono-serial/