Życie na wyspie toczy się dziwnym rytmem – w teorii czas płynie tu powoli, niewiele się dzieje, ale dni uciekają nie wiadomo kiedy. Podczas normalnego podróżowania każdy dzień mam wypełniony setką aktywności – trzeba gdzieś dotrzeć, coś zjeść, coś zobaczyć, przejść ileś tam kilometrów. I coś się cały czas dzieje, nonstop wyskakują jakieś wyzwania. Tu – wręcz przeciwnie. Dni są do siebie podobne, wyzwań brak, ale brak też motywacji – nie chce mi się nawet wychodzić, by coś zjeść, muszę czekać aż głód mnie zmusi. Powodów jest kilka, ale główny jest taki, że jest nieprzyzwoicie gorąco, parno i duszno. Każde wyjście oznacza bycie mokrym, wszystko się lepi, ubrania wyglądają jak po praniu. Lepiej siedzieć w domku z wiatrakiem i Netfliksem 😅. Taki wypoczynek na pewno mi się przyda, bo ostatnie trzy miesiące w Azji mocno się zganiałem. Wstępny plan zakłada miesiąc – dwa na Filipinach i z początkiem lipca/sierpnia odwrót do Europy. Czyli moja epicka podróż powoli, ale nieubłaganie zbliża się do końca. Korzystam więc z ostatnich chwil błogiego lenistwa ile się da, zanim znów trzeba będzie stawić czoła nudnym jak flaki z olejem wyzwaniom „normalnego” życia 😭.
Na wyspie zajrzałem do mojego fryzjera (6 zł za strzyżenie), niemal codziennie odwiedzam mojego dealera buko, czyli soku z kokosa z dodatkiem mleka i cukru (przepyszne, sama woda z kokosa jest bleh), chodzę jeść na miasto – dwa dni kurczak za 7 zł, co trzeci dzień coś większego za 15-20 zł – wydatki na poziomie bardzo znośnym i w Europie nieosiągalnym 😅. Prawie codziennie wieczorem jest burza i gwałtowna ulewa, a za dnia gorąco i parówka – pierwszy raz w życiu uznałem, że woda w morzu jest za ciepła – nic nie dawała orzeźwienia podczas pływania. Sandały kupione na Tajwanie raptem miesiąc temu pękły w podeszwie, ale do dużego miasta z normalnym sklepem dotrę dopiero za dwa tygodnie, więc mam wymówkę, żeby nie robić długich pieszych wypraw. Sami widzicie – nic godnego zanotowania i przekazania szerszemu gronu odbiorców się nie dzieje, więc jeden wpis na tydzień to i tak niezły wynik 😅.

fiu fiu LOTRO, znowu od nowa? 😛 a może festiwal Midsummer ? w STO fajna nagroda z eventu była ale 20 dni trzeba się logować by było 😛
Odpocząć na wczasach też trzeba :p