Z niemal gór nad niemal morze

Dziś wpis krótki, ale miało go nie być wcale, więc i tak trzeba się cieszyć 😄. Główna „atrakcja” dnia to ponad 6 godzinny przejazd pociągiem z Krakowa do Gdańska, ale jako że odjazd był dopiero o godz. 16, a pogoda dopisała (a nawet za bardzo dopisała, bo było niemal +30 stopni), to wykręciłem jeszcze kolejne 15 km spacerów po Krakowie – tym razem z Eryką, która mimo dwóch dni, w których miała po kilka godzin na dowolne zwiedzanie, jakimś cudem ciągle omijała Stare Miasto. Obeszliśmy więc kilka razy Rynek, Planty, Wawel, kilka bocznych uliczek, zajrzeliśmy do budynków Uniwersytetu Jagiellońskiego, zwiedziliśmy muzeum w najstarszym budynku sprzed prawie 700 lat – całkiem spoko – piękny dziedziniec, fajne wnętrza, trafiło nam się, że nie było akurat grup zorganizowanych, więc sale były tylko dla nas. Zgrzyt nastąpił dopiero przy próbie wejścia do Bazyliki Mariackiej – okazało się, że i tu dotarła „moda” z Hiszpanii i Włoch – żeby wejść do kościoła trzeba zapłacić. Wzorem południowców i ten kościół (mam nadzieję, że tylko ten jeden?) przestał oszukiwać, iż jest instytucją nastawioną na życie duchowe i modlitwę i zajął się trzepaniem kasy. Cóż było robić, Jezus już kiedyś przeganiał kupców ze świątyni i on jak widać, nic nie zdziałał w tej kwestii, więc co ja mogę poradzić, zgrzytając zębami odstałem te kilka minut w kolejce do kasy i zapłaciłem te 18 zł od osoby. W środku oczywiście pięknie i na bogato – słynny ołtarz Wita Stwosza, piękne kolory ścian i sufitów, liczne rzeźby i obrazy. Ale niesmak pozostał.

Potem już tylko przejazd pociągiem – w wagonie bez przedziałów i z miejscem bez okna, a samą ścianą, więc trochę klaustrofobicznie, ale bez żadnych przygód. W Gdańsku byliśmy po godz. 22, wszędzie ślady ulewy, bo tu też padało od kilku dni i dopiero od jutra będzie znów ładnie (kolejny raz wstrzelamy się z pogodą!). Z dworca zgarnął nas kumpel, który przygarnia nas na kilka dni u siebie w domu, chwilka przywitań, pogawędek i już było po północy i trzeba było kłaść się spać.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Popularne
sirpaul

trzeba było jeszcze Eryce pokazać film jak robili ten ołtarz 😉 Historia żółtej ciżemki