Kraj nr 46
Czyli o męczącym dniu w podróży zakończonym moknięciem i marznięciem Czytaj dalej…Kraj nr 46
czyli blog w zasadzie podróżniczy

Czyli o męczącym dniu w podróży zakończonym moknięciem i marznięciem Czytaj dalej…Kraj nr 46
Czyli o dokulturalnianiu się w ostatni pełen dzień na TajwanieCzytaj dalej…Cztery miesiące w podróży
Czyli o forcie, który był w rękach dziewięciu nacjiCzytaj dalej…W Tamsui mży
Czyli o tym dlaczego większość dzisiejszych atrakcji podziwiałem tylko przez oknoCzytaj dalej…Tajwan okrążony
Czyli o tym jak brak własnego środka komunikacji nie powstrzymał mnie przed dotarciem do wyznaczonych celów Czytaj dalej…Dzień, gdy nie zatrzęsła się ziemia
Czyli o tym jak mnie przywitał wschód wyspy Czytaj dalej…Węże, trzęsienia ziemi i inne atrakcje
Czyli o tym skąd Holendrzy wzięli cegły do budowy pierwszej osady na wyspieCzytaj dalej…Najstarsze miasto Tajwanu
Czyli o tym jak morze po raz kolejny przypomniało mi, dlaczego nie mogę zostać marynarzemCzytaj dalej…To puke or not to puke
Czyli o tym jak załapać się na darmowe pierogiCzytaj dalej…Rowerem po chińskich wyspach
Czyli o moim pierwszym pokazie dronów, przez który przegapiłem trzęsienie ziemiCzytaj dalej…Peskadory