Gates of Destiny (D) (PC)

Gates of Destiny (D)

Wydania
1999()
Ogólnie
Amatorski twór typu action adventure produkcji austriackiego programisty mającego pewne doświadczenie w tworzeniu prostych gier.
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty
Recenzje
WJB
Autor: WJB
13.08.2008
Na wstępie zastanówmy się czego możemy oczekiwać po grze z 1999 roku zajmującej 2 MB. W najlepszym wypadku grafiki z ery kilkubitowych konsol oraz prymitywnej muzyki, nie wspominając o czasie grania w owe "dzieło". Z taką też rezerwą podszedłem do Gates of Destany, która to rezerwa okazała się być całkowicie usprawiedliwiona.

Zacznijmy od fabuły, która opowiada o świecie w którym wszelkie dobro już dawno przestało istnieć, a nasz bohater chce się z niego wydostać w jednym kawałku. W sumie dosyć oryginalny pomysł, ale kto się przejmuje fabułą w grze, w której chodzi jedynie o wybijanie w pień przeciwników.

Jeszcze zanim rozpocząłem grę, w menu pozytywnie zaskoczyła mnie muzyka która jak na MIDI była całkiem przyzwoitej jakości i jak się później okazało dobrze wkomponowała się w klimat gry. Przed startem możemy jeszcze wybrać czy chcemy grać rudowłosą amazonką czy też paladynem (który wygląda jak rasowy barbarzyńca), lecz obie postacie różnią się jedynie wyglądem.

Sama gra składa się z 10 poziomów lochów/labiryntu które są bardzo krótkie i ciemne. Widoczność jest bardzo ograniczona, co ma swoje wady i zalety, a pomóc możemy sobie jedynie za pomocą czaru, który na chwile rozświetla teren. Poruszanie się postacią jest bardzo źle rozwiązane, wydaje się że bohater wolno reaguje na komendy które wydajemy myszką. Nie wspominając o tym, iż nasz wojownik dość często trafia na jakąś niewidzialną przeszkodę.

Grafika jest miernej jakości, tym bardziej, że jak już wspominałem, większość pola gry zajmuje czerń, efekty czarów również są mizerne. O wiele lepiej na tym tle wypada muzyka. Za to dźwięki przypominają nam, że Gates of Destiny jest amatorskim erpegiem.

Jeśli chodzi o ekwipunek to składa się on z dziewięciu pól (gdzie i napój i topór zajmują jedno miejsce), dwa pola przeznaczone są na broń i tarczę i mimo że mamy do czynienie z maczugami, mieczami, toporami etc. to nie ma to wpływu na wygląd postaci.
Magia (na którą składa się sześć czarów) jest w swej ofensywnej części chybionym pomysłem. Wszystkie te kule ognia i roje meteorytów z reguły nie trafiają w przeciwników, a jak już się uda, to okazuje się że zanim któregoś zabijemy kończy nam się energia magiczna. Jedynie leczenie i chwilowe oświetlenie terenu spełnia swoją funkcję.

Przez całą grę będziemy mieli do czynienia z sześcioma rodzajami wrogów, którzy co ciekawe atakują przedstawicieli innego gatunku (skoro w tym świecie istnieją tylko złe istoty to dziwne by żyły w pokoju). Można byłoby to ciekawie rozwiązać, np. posyłając jednych utrapieńców na drugich, lecz niestety atakują oni pierwszą napotkaną jednostkę czyli najczęściej nas. Można by co prawda zabić kilka szkieletów (które po pewnym czasie znów powstają) i uciekając przed rojem czerwonych ipmów/nietoperzy postarać się by szkielety zaatakowały pogoń, ale autor nie pomyślał o tak skomplikowanym manewrze. Szkoda.

Jak zdążyliśmy się już przyzwyczaić, za zabitych przeciwników dostajemy punkty oświadczenia. Ale jeśli ktoś myśli, że po zdobyciu pewnej ich ilości wejdzie na kolejny poziom to się myli. Zupełnie tak jakbym zdobywał punkty za zniszczone statki w kosmicznej zręcznościówce. Z doświadczeniem nie mają one wiele wspólnego, a takie rozwiązanie każdego fana gier RPG może poważnie zaboleć.

Podsumowując, już na początku dawałem tej grze notę 1/5 i po niecałej godzinie straconej na skończenie tej gry nie zmieniłem zdania. Wiem, że gry chałupniczej produkcji nie można traktować poważnie w kwestii oceny, ale jednak i z tej gierki można coś wynieść. Mianowicie motyw świata gdzie króluje zło i potwory rzucają się sobie do gardeł, a my staramy się z niego wydostać można z sukcesem wykorzystać robiąc moda choćby do Neverwinter Nights. Reszta (może oprócz muzyki) jest milczeniem.

Moja ocena: 1/5.


Obrazki z gry:

Dodane: 17.08.2008, zmiany: 21.11.2013


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?