Skald: Against The Black Priory |
|
Wydania |
2024( Steam)
|
|
Ogólnie
|
Nowa gra, wzorowana (i graficznie i muzycznie i systemowo) na starusieńkiej serii Gold Box.
|
|
Widok
|
izometr
|
|
Walka
|
turówka
|
Recenzje |
|
Stare powiedzenie głosi: każda potwora ma swojego amatora. Nie inaczej jest w gatunku RPG: chociażby tak siermiężny system jak Gold Box, z jego rozlazłymi walkami, porytym interfejsem i grafiką z ery EGA łupanego, niezaprzeczalnie ma swoich fanów, ogarniętych amokiem nostalgii i myślenia, że kiedyś to było, a teraz to nie ma. Raz na milion zdarza się, że fan czegoś jest skłonny popełnić fangierkę. Raz na miliard ta gierka jest nawet całkiem spoko. Raz na bilion gierka jest lepsza od materiału źródłowego. Oto SKALD.
SKALD to gra RPG w klimatach horrorowych. Protagonista jest najemnikiem mającym odnaleźć córkę pewnego szlachcica, ale zaraz na początku okręt którym podróżuje zostaje zaatakowany przez wielkie, mackowate coś – a potem robi się tylko gorzej. W ramach eksploracji przeklętej wyspy i okolic ekipa złożona z rozbitków i lokalnych (są do znalezienia gotowe, unikatowe postacie, ale też można utworzyć nowe, własne) będzie mierzyć się z kultystami, oszalałymi zwierzętami, mutantami, demonami… i rzeczami znacznie gorszymi. SKALD celuje w klimaty zdecydowanie lovecraftiańskie, które są amplifikowane bardzo dobrym writingiem i okazjonalnymi większymi grafikami reprezentującymi scenę rozgrywającą się przed ekipą. Na dodatek jest pewna nieliniowość, wiele questów ma więcej niż jedno rozwiązanie i wcale nie musi kończyć się dobrze. Ogólnie mówiąc, choć pod tym względem gra nie pokazuje nic przełomowego, to wykonanie stoi na dostatecznie wysokim poziomie, żeby to zbytnio nie przeszkadzało. No i jako przeciętny cosmic horror enjoyer zawsze zaplusuję tytuł, który wyskakuje z Królem w Żółci w środku questa.
Mechanicznie SKALD to też taki standard – szereg atrybutów, umiejętności eksploracyjnych, zaklęć, oraz featów bojowych. Do tego klasy, różne różniste. Z jednej strony czeka niemało testów umiejętności, powiązanych zarówno z questami, jak i z samą eksploracją (wspinaczka, przeszukiwanie…). Walka jest turowa, oczywiście, rzuty na inicjatywę, zaklęcia… Bardzo mi się podobała – w przeciwieństwie do goldboxówek, walka w SAtBP jest dość szybka, dynamiczna i bardzo brutalna i to w obie strony. Ekwilibrium jest bardzo niestabilne i to w sumie całkiem dobrze, że ekipa musi jednak do prawie każdej potyczki się przyłożyć, żeby nie dostać brutalnego łomotu, ale z drugiej strony, dobrze wyegzekwowane starcie potrafi być niezmiernie satysfakcjonujące.
Oprawa gry zasługuje na wyróżnienie – wizualnie jest to pixel art, stojący w dziwnym, ale całkiem estetycznym rozkroku między C64 a wczesnym DOSem, jeśli chodzi o dobór palety kolorów i stylistykę, ale też polany apetycznym sosem efektów wizualnych i świetlnych – nie mam tu na myśli tego, że gra jakoś epatuje raytracingiem, czy że są grube lens flare i milion efektów cząsteczkowych; otóż sprytnym cyklowaniem palet i cieniowaniem obiektów umiejętnie budowane są mroczne lokacje, efekty pochodni i magii, mgły i więcej. Do tego muzyka, która jest utrzymana w konwencji 8-bitowej/midi, podczas eksploracji idąca raczej w dark ambient, podczas walki dająca nieco żywsze, ale nadal raczej ponure aranżacje.
Wady? Well, jakieś się znajdą. Naczelna dla mnie jest taka, że następne wyspy nie są już tak szczegółowe, rozbudowane i wypchane contentem jak początkowa. Taki trochę syndrom shareware, gdzie cała para zawsze szła w publiczny pierwszy epizod, a potem już bywało różnie. Przy czym zaznaczyć muszę, że to nie chodzi o to, że później jest kiepskie – nadal jest bardzo dobrze, ale dobre 3/4 zawartości gry jest skumulowane na wyspie startowej, tak, że nie sposób tego nie zauważyć. Ponadto, jakkolwiek nieźle wygląda ta grafika, nie zawsze jest czytelna. Tutaj też chciałbym zaznaczyć, że „w ruchu” jest dużo lepiej niż na screenach, no ale pewien problem jednak jest.
Mimo powyższych jednak SKALD oferuje dobre 20 godzin bardzo jakościowej rozgrywki, kosztuje śmieszne pieniądze, oferuje gruby horrorowy klimat. Czego chcieć więcej?
Plusy:
+ spasiony klimat
+ brutalna walka
+ dobry horrorowy writing
+ unikatowa oprawa audio-video
Minusy:
- większość treści zawarta jest na pierwszym obszarze
- grafika czasem niezbyt czytelna
Moja ocena: 4/5
Obrazki z gry:
/obrazki dostarczył Rankin Ryukenden/
Dodane: 12.05.2026, zmiany: 12.05.2026

Steam)











