Windrose |
|
Wydania |
2026( Steam)
|
|
Ogólnie
|
Świetny miks RPG z mechanikami DS oraz klimatami Karaibów i gier survivalowych
|
|
Widok
|
TPP
|
|
Walka
|
Czas rzeczywisty
|
Recenzje |
|
Windrose, to jedna z tych gier, na które się nie czeka, a które po odpaleniu wciągają, jak bagno. Początkowo myślałem o tym tytule, jak o kolejnym RPG z elementami survivalu i budowania, tylko w klimatach piratów z Karaibów. I dużo się nie pomyliłem, ale problem tkwi w szczegółach. Wyobraźcie sobie grę, która łączy elementy soulslike z survivalem, a dodatkowo zawiera klasyczne elementy budowania bazy. Brzmi, jak coś na co czekałem od dawna. Trudne ale skillowe walki (chociaż można znacznie sobie je ułatwić zmieniając poziom trudności w menu) oraz bossowie dający realne wyzwania, a jednocześnie prosty ale nie prostacki system walki na morzu. Do tego dochodzi naprawdę ciekawa eksploracja i questy na lądzie. Sprawdza się to wyśmienicie, a jeśli twórcy będą dostarczali kolejny kontent do gry na takim samym poziomie, to razem z grą Enshrouded, będą to moje ulubione gry RPG z elementami survivalu dostępne na rynku!
Ahoj! Przygodo!
Grę rozpoczynamy oczywiście od samouczka, w którym poznamy podstawy walki, a następnie dzielnie...zginiemy. Budzimy się na jakiejś zapomnianej wyspie i tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda. Musimy zbudować jakąś prymitywną bazę, uwolnić załogę i zacząć odkrywać tajemnice klątwy nieśmiertelności, która nas dotknęła. Walka w grze, jak już wspomniałem jest skillowa. Przypomina to, co znamy z serii DS, czyli biegnięcie na przeciwnika bez pomyślunku i siekanie na prawo i lewo, to najprostsza droga do naszego grobu. Na początku ginie się dość często, ale że jedyną konsekwencją śmierci jest utrata ekwipunku (i to nie całego, bo bronie i zbroje z nami zostają), to gra pozwala w dość przystępny sposób wyćwiczyć sobie skilla. A po wyćwiczeniu tegoż oraz odblokowaniu kilku punktów w drzewku talentów, satysfakcja z walki zaczyna być przeogromna. Nasza postać może być wyposażona w dwie bronie (strzelecką oraz do walki wręcz) oraz jeden z możliwych do zebrania w świecie gry setów zbroi, które ulepszymy w naszym obozie w miarę postępów fabularnych.
Tutaj warto wspomnieć o ciekawym sposobie w jaki twórcy ograniczyli zdobywanie kolejnych poziomów naszej postaci. Mianowicie doświadczenie otrzymamy tylko za eksplorację, zadania oraz wyczyszczenie ze wszystkich skrzynek konkretnych ruin itp. Za walkę PD się nie otrzymuje, ale i tak warto walczyć, bo skóry oraz inne komponenty wypadające z wrogów, są kluczowe do dalszego rozwoju nie tylko naszej bazy, ale też postaci oraz broni i ubrań. Jest to moim zdaniem kompromis idealny, bo zapobiega farmieniu doświadczenia na przeciwnikach i wymusza na graczu opanowanie umiejętności walki i/lub korzystaniu z innych mechanik zawartych w grze (jak przykładowo sławetny namiot:)). Zresztą eksploracja w tej grze, to sama przyjemność, a czyszczenie kolejnych wysp z punktów zainteresowań oznaczonych zapytajnikiem, to kolejna, dobrze dobrana cegiełka do mechanik zawartych w grze. Twórcy pomyśleli nawet o graczach, którzy nie lubią zapytajników i można sobie włączyć trudniejszy tryb immersji, gdzie wszystko musimy znaleźć sami, a zapytajniki nie występują na mapach.
Kolejne wyspy odkrywamy oczywiście podróżując naszym statkiem i wdając się w walki z flotą Czarnobrodego. Walka na morzu jest dość prosta i bardziej idzie w kierunku zręcznościowym, niż w kierunku symulacji ale jak prawie wszystko w tej grze, daje ogromną frajdę z pokonania przeciwników. Nie jest łatwo, ale też nie za trudno. Statków w grze jest kilka rodzajów, a co nowy biom, możemy zbudować silniejszy statek i go odpowiednio doposażyć, co zwiększy nasze szanse na morzu.
Survival po piracku!
Kolejnymi dobrze wykonanymi elementami gry, są craftig oraz rozbudowa własnej bazy. Początkowo będziemy mocno ograniczeni w tym temacie, bo plany trzeba odblokować u różnych frakcji, a do tego trzeba zdobyć odpowiedni poziom reputacji oraz oczywiście pieniążki. Więc nie wystarczy napisać do rodziców listu w stylu: "kochane pieniążki przyślijcie rodzice". To nie wakacje i chociaż plaża oraz klimat Karaibów zachęca do wypoczynku, to trzeba ruszyć cztery litery i wszystko samemu zdobyć.
Jak już będziecie mieli odpowiednie plany (i duuużo czasu), to zbudujecie w tej grze swoją bazę marzeń, bo system budowania należy do jednego z lepszy w tego rodzaju grach. Nie umywa się co prawda do Enshrouded, ale i tak daje radę i można zbudować cuda, jak z klocków lego. Szkoda trochę, że twórcy popełnili delikatny błąd projektowy i klocki przyciągają sie do różnych krawędzi, co czasami frustruje, ale przy odrobinie cierpliwości (i czasu), wasza baza będzie 7 cudem Karaibów:).
Dobra baza, to nie tylko wygląd, ale też miejsce, gdzie ulepszycie bronie oraz zbroje, a nawet sprzęt do statków. Jak ktoś nie lubi budować, to cóż jego problem, ale podpowiem, że zwykły kwadraciok, też wystarczy i chociaż nie będzie on zachęcał do powrotów, a NPC ( którzy żyją swoim uproszczonym życiem) nie będą zadowoleni, to spełni swoje zdanie równie dobrze. Wystarczy miejsce na dzwon (służy jako szybka podróż) i przysłowiowe cztery ściany, aby zawojować Karaiby.
Niezależnie, czy zbudujecie swoją bazę marzeń, czy też zwykły barak wojenny, nic nie zwolni was z farmienia zasobów, bo tych troszeczkę trzeba, aby wszystko ulepszyć na maksymalny poziom. Dochodzimy więc do tematu grindu, który w tej grze jest co tu dużo mówić bardzo przyjemny i wyważony, a wy ani się obejrzycie i pokonacie trzeciego bossa.
Kartka z Karaibów
W grze obecnie dostępne są trzy biomy, a mi przejście wszystkiego (w tym zbudowanie bazy marzeń) zajęło ponad 140 godzin. Jak pominiecie wątek budowania, to możecie ten czas skrócić o około połowę. Grę zdecydowanie polecam każdemu, bo jest to jedno z najlepszych odkryć tego roku i nie spodziewałem się tak dobrej rozgrywki! Twórcy planują rozwój wczesnego dostępu na około 2 lata i dodawanie minimum dwóch biomów rocznie, co oznacza, że ostatecznie gra będzie posiadać około 7 biomów, a może i więcej! Jak dalej pójdzie im tak dobrze i czegoś po drodze nie schrzanią, to będzie to kandydat na grę roku 2028!
PLUSY:
✔️Piracki klimat Karaibów
✔️Dobry system walki
✔️System reputacji
✔️Ciekawy rozwój postaci
✔️Dobry crafting
✔️Dobry system budowania bazy
✔️Ciekawi Bossowie
MINUSY:
❌System budowania wymaga jeszcze poprawek
❌Optymalizacja obecnie jest słaba (wer. 0.1)
❌Potrafi się wieszać
Prognozowana ocena: 9/10 - Ahoj! Tam na horyzoncie!!! Widzę jeszcze graczy, którzy w to nie grali. Do wody szczury lądowe, szable w dłoń i Czarnobrodego goń, goń goń!!!
BONUS:
Zapraszam do oglądania poradników do Windrose na mim kanale YT. Poniżej przykładowy poradnik:
Windrose - Pancerze, Armaty i inne Graty, czyli Wszystko o Statkach w grze Windrose!!!
Obrazki z gry:
Dodane: 07.05.2026, zmiany: 07.05.2026


Steam)









