Gothic Classic

Wydania
2026()
2026()
Ogólnie
Lada moment na półki sklepowe trafi remake pierwszego Gothica, ale szaleńcy którzy kupili to w przedsprzedaży dostali już w swoje łapki wersję Classic, w nieco unowocześnionej odsłonie.
Widok
TPP
Walka
czas rzeczywisty
Recenzje
CAdam
Autor: CAdam
01.06.2026

Wstęp

Myślę, że nic tak nie łączy nas z Niemcami jak miłość do kebaba, BMW i Gothica. Ten ostatni jest grą wyprodukowaną przez Piranha Bytes w 2001 roku na komputery osobiste, o której w polskiej prasie powiedziano już chyba wszystko. Setki recenzji, retrospekcji, dedykowane magazyny, wywiady czy eventy to tylko szczyt góry lodowej „Goticzka”.

Wiele lat później ukazał się jego remake na Nintendo Switch pod nazwą Gothic Classic wydany przez THQ Nordic. Znowu minęło kilka lat i ogłoszono oficjalny remake, a w ślad za nim pojawił się remaster na PlayStation 5. Jako że o samym Gothicu powiedziano już chyba wszystko, niniejsza mini-recenzja jest oceną wyłącznie remastera jako takiego.

Największą zmianą jest dostosowanie interfejsu do konsol. Autorzy postarali się również nieco unowocześnić jego design, co przywodzi na myśl Gothica 2. Z grubsza element ten wykonano dobrze — akcje szybko wchodzą w nawyk i stają się względnie intuicyjne. Względnie, ponieważ momentami mam wrażenie, że twórcy nie przetestowali wszystkiego wystarczająco dokładnie. Dobrym przykładem jest zmiana czarów: wybieranie ich z kółka za pomocą analoga to standardowe rozwiązanie, ale tutaj działa ono zbyt czułe i do samego końca gry nie miałem pewności, czy faktycznie wybrałem właściwy czar. Takich drobiazgów jest więcej i skutecznie przeszkadzają w rozgrywce.

Daje się też we znaki system namierzania przeciwników, który z powodu braku myszki uniemożliwia szybkie przełączanie celów. Szkoda, że nie pokuszono się o dodanie współczesnej zmiany targetu.

Kolejną istotną zmianą jest upscaling całej gry. Większość tekstur ma podbitą rozdzielczość albo zwiększoną szczegółowość. Możliwe, że wykorzystano tutaj AI do pomocy, aczkolwiek mój wskaźnik AI slopu nie świecił na czerwono jak w innych grach. Wszystko wygląda całkiem dobrze i aż szkoda, że nie pokuszono się również o poprawienie jakości filmików, które straszą pikselami wielkości Pałacu Kultury.

Ewidentnym minusem jest niedostosowanie nowych elementów interfejsu do klimatu tamtych czasów. Kto grał w produkcje z okolic roku 2000, ten wie, że popularne było projektowanie UI wyglądającego jak część świata gry — imitującego skórę, pergamin czy motywy roślinne. Tutaj interfejs przypomina raczej współczesne gry pokroju Assassin’s Creed. Płasko i bez wyrazu.

Twórcy dodali również kilka nowych efektów oświetlenia i efektów cząsteczkowych. Działa to naprawdę dobrze — chyba że akurat oświetlenie całej sceny zmieni się o 180 stopni. Wynika to raczej z błędu niż zamierzenia, ale skutecznie wybija z immersji. Ważne jednak, że mimo wszystko całość działa w 4K i 60 klatkach na zwykłym PS5. Wiem, że gra jest już leciwa, ale po wielu innych remasterach spodziewałem się najgorszego.

No i wisienka (albo kaszanka) na torcie, czyli bug-fixing. Twórcy remastera podjęli się naprawy błędów gry (których pierwotnie było potwornie dużo) i wyszło im to średnio. Rzeczywiście sporo z nich zostało poprawionych, a do tego wprowadzono kilka fixów QoL. Paradoksalnie nieco utrudniło to rozgrywkę, bo wyeliminowano glicze pozwalające łatwiej przejść grę.

Mam jednak wrażenie, że dodano też wiele nowych błędów, które czynią tę produkcję jeszcze bardziej nieprzewidywalną. Przykładem może być podążanie postaci. W pierwotnej wersji miały one tendencję do zaklinowywania się w teksturach. Teraz ładnie je obchodzą, ale czasami dostają głupawki i uciekają od nas w sobie tylko znanym kierunku. Kilka razy wystrzeliło mnie też w powietrze, skutecznie zabijając postać. Spodziewałem się po remasterze zdecydowanie więcej.

Na koniec twórcy dorzucili kilka drobnych zmian, takich jak przywrócenie bandytów w niektórych lokacjach czy dodanie szybkiego zapisu. Pojawiły się też osiągnięcia na PS5 i platyna. Niby małe rzeczy, ale cieszą.

Podsumowanie

Powiem tak: mogło być znacznie gorzej, ale też znacznie lepiej. Twórcy bardzo bezpiecznie i niskokosztowo odświeżyli tę produkcję, przez co momentami sprawia ona wrażenie niedogotowanego produktu. Z drugiej strony inne, fatalne remastery tak bardzo obniżyły poprzeczkę, że na ich tle Gothic Classic wypada nawet dobrze.

Moj ocena: 5/10
Długość: 18 h

Zalety:

+ dodanie nowych efektów
+ przywrócenie kilku wyciętych wcześniej elementów
+ dostosowanie pod konsole

Wady:

- nowe, znacznie bardziej upierdliwe błędy
- brzydki i momentami koślawy interfejs
- brak remasteru filmików


Obrazki z gry:


/obrazki dostarczył CAdam/

Dodane: 01.06.2026, zmiany: 01.06.2026


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?