Shining Tears
Wydania
2004()
2005()
Ogólnie
. Hack and slash osadzony w świeci Shining Force.
Widok
Izometr
Walka
Zręcznościówka

RECENZJA

Swego czasu, będąc szczęśliwym posiadaczem GBA, zagrywałem się w pewną bardzo ciekawą gierkę z gatunku hack & slash, "Shining Soul". Było to już jakiś czas temu, bo testowałem jeszcze wersje japońską przy pomocy GameFAQs, gdzie jakaś dobra dusza powoli tłumaczyła skillsy postaci. I to właściwie wystarczyło by świetnie się bawić. Nie przeszkadzała tu nieznajomość fabuły, gdyż w gierkach typu "idź i siecz" nie to jest najważniejsze, a chodzi tylko i wyłącznie o przyjemność z mordowania coraz to silniejszych stworów oraz znajdywania nowych, potężniejszych broni. Cała akcja toczyła się w uniwersum znanym z serii "Shining Force", a gierka dzieliła się właściwie na dwa etapy: pierwszy, czyli miasto w którym to mieliśmy dostęp do sklepów i kowala, oraz drugi gdzie wybieraliśmy misję, po wybraniu której główny bohater teleportował się na planszę pełną złowrogich stworzeń, gdzie też na końcu spotykaliśmy bossa, którego pokonanie dawało nam dostęp do następnego levelu. W "Shining Tears" gra się podobnie, ale oczywiście pojawiły się też zmiany, o czym poniżej.

Fabuła
W zasadzie już początkowe intro gry jest sporym spoilerem, gdyż wszystkie widoczne na nim postacie stają się prędzej czy później grywalne, ale mimo to skupię się tylko na początku gry i historii głównego bohatera. To jedna z zasadniczych różnic pomiędzy "SS" i "ST", nie tworzymy własnej postaci, a zamiast tego zaraz po starcie poznajemy naszego herosa - Xiona, którego to znalazła nad brzegiem morza pewna elfka.

Xion nie pamięta kim jest, ani nie zdaje sobie sprawy z tego jak mógł trafić do miejsca w którym się obecnie znajduje. Naszym bohaterem postanawia zająć się wspomniana wcześniej elfka, jak i pewien doktor. Oferuje on Xionowi własny pokój w pobliskiej karczmie, o ile ten zgodzi się pomóc mu w pewnych pracach. Chłopak budzi zainteresowanie doktora, gdyż znajdowały się przy nim dziwne pierścienie, które przypominają mu o pewnej starej legendzie. Jak się później okazuje, oba są magicznymi przedmiotami dającymi ich właścicielom ogromną siłę. Jeden z nich zawiera w sobie moc dobra, drugi zaś jest przeklęty.

Szybko okazuje się, że chcąc nie chcąc nasz bohater będzie zmuszony wypróbować moc pierścieni, gdyż bez nich jest bezbronny, a przeciw królestwu Shildy na terenie którego właśnie się znajduje zostaje wysłana potężna armia sąsiada. W obliczu nadchodzącej wojny zostajemy wplątani w wiele przygód, po drodze spotykając mnóstwo różniastych postaci.

Grafika
Ręcznie rysowane tła + sprite'y postaci. Portrety naszych bohaterów przy dialogach są bardzo ładne, natomiast już sam wygląd Xiona i reszty grupy w grze jest raczej dziwny. Zastanawiam się czy twórcom nie chodziło o stworzenie częściowego efektu "super deformed", postacie mają duże torsy i głowy, ale komicznie cieniutkie kończyny, poza tym animacja momentami nie najlepsza. No cóż, ogólnie nie wygląda to źle i w szkolnej skali ocen dałbym mocną czwórkę. Czemu nie więcej? No cóż, przyznam, że tutaj dość ważną dla mnie sprawą jest liczba FPS… W takim Dynasty Warriors (siekanina na PS2, ale raczej nie RPG) gdzie wrogie jednostki potrafią dosłownie setkami przebiegać obok gracza nie spotkałem się z takim lagiem podczas walk jak w "Shining Tears". ;)

Dźwięk
Muzyka jak to na RPG przystało raczej średnia, podczas wizyt w mieście mamy spokojne, do bólu słodziutkie melodyjki, za to podczas walk można usłyszeć trochę cięższe, budujące kawałki. Nie rażą jakoś specjalnie, ale też nie ma tu melodii wyjątkowych, przypomina to taki standard PSX/SNES. Co mnie natomiast troszkę zmartwiło to brak czytanych kwestii… Z jednej strony OK - jeśli fabuła jest wyjątkowo wciągająca to problemu nie ma, ale przy takim mocnym średniaczku (a na dodatek h&s) przewijanie długaśnych, nudnych tekstów przed każdą misją bywa męczące. W sumie wiele jeszcze miejsca na płytce zostało, ale widać autorom nie chciało się aż tak bawić, a szkoda.

Opis gry
Sama gra jak już wspomniałem we wstępniaku jest bardzo podobna do "Shining Soul", mamy miasto podzielone na dzielnice pomiędzy którymi możemy podróżować, a w każdej inne sklepy i usługi. Możemy też pogadać z mieszkańcami, wysłuchać najnowszych plotek itp. Kiedy już pokręcimy się po okolicy i pogadamy z różnymi osobami możemy dostać jakąś misję. Zwykle po przyjęciu jakiegoś zadania oglądamy krótką animację, która informuje nas gdzie jesteśmy, jak tu dotarliśmy i co mamy zrobić.

Misje to w większości zadania typu "wybij wszystkie potwory" lub "wybij wszystkich przywódców". Z tymi przywódcami motyw jest taki, że każda grupa potworów ma swojego mini-bossa. Tak więc dla przykładu wśród grupy goblinów zielonych, czerwony będzie przywódcą. Rozróżniamy ich właśnie po kolorze. Gdy już zabijemy "szefa" wszystkie potworki z danej grupy stają się słabsze. Priorytetem podczas walk powinno być rozproszenie stworów, a następnie zlikwidowanie najsilniejszego.

Pod koniec misji pojawia się nasza ocena i medal: brązowy, srebrny lub złoty. Na ostateczny wynik wpływa: liczba wybitych przeciwników, szybkość z jaką to zrobiliśmy oraz ilość zebranych przedmiotów. Czasem oprócz wrogów na ekranie pojawiają się skrzynie, w których znaleźć możemy przedmioty uzdrawiające, ale też nowe bronie.

Natomiast po zabitych wrogach możemy zbierać materiały, które służą nam do ulepszania naszych broni i elementów pancerza u kowali. Dla przykładu po zabiciu wilka możemy znaleźć kły lub futro itp. Do ulepszenia przedmiotu potrzebujemy kilku (o ile dobrze pamiętam to trzech) materiałów, z czego to jaki wynik otrzymamy zależy od użytej kombinacji. Niektóre kombinacje materiałów mogą na przykład dodać element magii do broni, możemy więc stworzyć miecz ognia i wiele podobnych przedmiotów.

W skrócie rozgrywka polega na - znalezieniu questa w mieście, walce i zbieraniu przedmiotów, a następnie powróceniu do miasta. I tak w kółko. Początek misji polega na wybraniu osoby, która będzie podróżować z Xionem, a następnie już przed walką ustaleniu kto będzie nosił jaki pierścień. Ma to wpływ na statystyki i umiejętności bohaterów, jak i samą fabułę.

Również to z kim będziemy częściej podróżować ma ostatecznie wpływ na grę, gdyż zastosowano tu system znany z różnych pozycji "randkowych", osoba z którą spędzamy najwięcej czasu pojawi się w naszym zakończeniu i będziemy mogli poznać jej dalsze losy. Na zakończenie wpływ ma również używanie pierścieni, jest to zrobione trochę na zasadzie "ying-yang" i określa czy Xion ostatecznie będzie zły/dobry.

Podczas walk sterujemy Xionem, a drugą postacią komputer. Nie możemy sami wybierać ataków naszego kompana, natomiast za pomocą jednej z gałek analogowych możemy się nim przemieszczać w inne miejsca lub wybrać opcję ataku specjalnego. Jest też wiele ataków, które wykonujemy w duecie - wymagają one odpowiedniej ilości many, jak i ustawienia obu bohaterów. Ewentualnie po podłączeniu drugiego pada możliwa staje się gra w trybie multiplayer, gdzie każda osoba steruje jedną postacią, ale tej opcji nie było mi jeszcze dane sprawdzić.

Na koniec jeszcze chciałbym powiedzieć o rzeczy dość ciekawej, a mianowicie chodzi mi o upgrade umiejętności Xiona i reszty grupy. Każdy skill można podpakować, tak aby zadawał więcej obrażeń lub by zwiększyć jego siłę rażenia. Należy tu jednak pamiętać o tym, że im lepszy efekt tym więcej skill points potrzebujemy by go wykonać. Jeśli więc np. przy levelowaniu będziemy głównie zajmować się ilością punktów życia bohatera, a zaniedbamy ilość punktów umiejętności czy też many, to może okazać się, że nasze ataki będą bezużyteczne i trzeba będzie poczekać do następnych kilku poziomów - dopiero wtedy będziemy mogli odpowiednio zmodyfikować statystyki, a w rezultacie zacząć używać danej umiejętności.

Zalety
Świetna zabawa dla wielbicieli siekanek, kilka dobrych pomysłów jeśli chodzi o system walki i awansowania postaci, dość dobra grafika.

Wady
Niezbyt ciekawa fabuła, brak kwestii czytanych i średnia ścieżka dźwiękowa, ogromne loadingi pomiędzy poszczególnymi lokacjami i częste zwalnianie tempa gry przy zbyt dużej ilości wrogów na ekranie.

Moja ocena: 3/5


Autor: 3


Obrazki z gry:
Grafika - kradziona z sieci. I na dodatek z japońskiej wersji językowej. Trzask prask, wroga nie ma! Współczynniki - chyba wszystko jasne? Shining Tears (Playstation 2)

Dodane: 07.05.2005, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.