Shin Megami Tensei: Persona 2: Innocent SinPersona 2: Innocent Sin (EU)Persona 2: Tsumi (JAP) |
|
Wydania |
2011( )2011( )
|
|
Ogólnie
|
Oryginał z Playstation 1 nie doczekał się angielskiej wersji, trzeba było czekać ponad 10 lat na wydanie z PSP. Tym razem wątek przewodni to plotki kształtujace rzeczywistość. Reszta zwyczajowa dla serii: łapanie demonów, by pomagały w walce.
|
|
Widok
|
izometr
|
|
Walka
|
turówka
|
Recenzje |
|
Kontynuacja "Persony" została wydana w dwóch częściach: "Innocent Sin" i "Eternal Punishment". Nie trzeba grać w obie (na Zachodzie oficjalnie nie dało się), ale obraz historii będzie pełniejszy jeśli tak się stanie. "Innocent Sin" jest w wersji PSP wydany oficjalnie w wersji angielskiej, wersji PSX nie było. Gra ta zawierała sporo kontrowersyjnych treści, które zostały nieco ocenzurowane np. Hitler staje się fuhrerem w ciemnych okularach.
Fabuła jest całkiem dobra i jest wysoko oceniana, jej zakończenie stanowi punkt wyjścia do "Eternal Punishment". Zaczyna się od plotek. Okazuje się, że rozpowszechnione plotki stają się rzeczywistością, a to dość szybko przeradza się w możliwość końca świata, wszak przepowiednie Majów czy powrót "wodza" to nie przelewki. Są tu pewne nawiązania do części pierwszej, ale nie ma potrzeby jej znajomości. Jedna z postaci z P1 dołączy do drużyny. Pewne unikalne mechaniki z P1 zostały zmienione. Nasza drużyna jest z góry ustawiona, zniknęła możliwość opcjonalnej rekrutacji. Jest tylko jeden scenariusz, choć można uznać, że ten drugi to "Eternal Punishment". Jest tylko jedno zakończenie. Wybory oczywiście są, ale mają one lokalne znaczenie.
Gra wciąż nie jest bliska nowym odsłonom "Persony", nadal nie ma symulatora życia, jednak jest sporo zmian względem poprzednika i jest coraz mniej SMT. Ujednolicono widok z kamery, jest wszędzie izometryczny z możliwością obrotu o 45 stopni. Nie ma już widoku FPP. Teraz jest bardziej spójnie. Zmiana widoku w lochach pozwala na wizualną ich różnorodność jednocześnie bez rezygnacji ze standardowych przeszkadzajek. Jedynie spinnery straciły rację bytu. Teraz w lochach można znaleźć skrzynki, które w P1 były tylko w pokojach. Eksploracji towarzyszy zawsze dostępna mapa, która bardzo ułatwia nawigację.
Plotki to nie tylko pretekst do fabularnego wątku głównego. Jest to realna mechanika gry wykorzystana do kilku różnych rzeczy i jako namiastka zadań pobocznych. Jak to działa? Rozmawiając z npc możemy usłyszeć różne plotki, które możemy rozpowszechnić w agencji detektywistycznej Kuzunohy (tak, tej) za pieniądze. Wtedy plotki stają się rzeczywistością. Można wtedy odkryć nowe sklepy z ekwipunkiem, sterować ich zawartością, sprawić że pewne gry losowe będą łatwiejsze, niektóre lochy mogą mieć dodatkowe piętra. Dodatkowe zadania poboczne oparte są na jednakowym schemacie. Jakaś plotka mówi, że gdzieś widziano potwora, ducha itp. Rozpowszechniamy plotkę, pokonujemy delikwenta i oddajemy dropa za jakąś nagrodę. Tu raczej słabo.
Plotki egzystują również wśród demonów. Mogą być wykorzystane do dodatkowych umiejętności niektórych person oraz do zdobycia legendarnych broni. Niestety, jest to żmudna robota. Wpierw trzeba zawrzeć z demonem pakt, potem kilkukrotnie go uszczęśliwić i dopiero zapytać o plotkę. Dużo roboty, a mały zysk, wszak persony często zmieniamy, a ważniejsze są umiejętności niż broń.
Same negocjacje się ogólnie niewiele zmieniły. Wciąż mamy 25 opcji do wywołania 4-ech stanów emocjonalnych demona. Nowością jest zawieranie paktu oraz negocjacje wieloosobowe. Te ostatnie nie są jakoś specjalnie rozbudowane i przydatne, ale stanowią wstęp do budowania więzi między członkami drużyny, które wyewoluują do stanu w P3. W pokojach zawsze pojawia się cała drużyna, a wtedy można z nimi porozmawiać. W tej odsłonie warto to robić.
Głównym celem negocjacji jest zdobywanie kart tarota służącym do fuzji... Nie tutaj. W tej odsłonie nie ma fuzji. Persony możemy przyzywać zużywając pokaźną liczbę kart tarota. Tym razem karty są podzielone na rodziny (arcana), a nie gatunki. Dodatkowo demony nie dają kart pewnych rodzin. Możemy je zdobyć wymieniając je za puste karty, które są trudniejsze do zdobycia. Istnieje jeszcze kilka rodzajów rzadkich kart: karty umiejętności, karty statystyk, karty materiałowe. Przywołując nową personę możemy użyć tych kart w celu ulepszenia naszej persony.
Persony rozwijają się podobnie jak w P1, czyli osiągają wyższą rangę i nowe umiejętności. Używając w walce ataków grupowych można spowodować, że persona zmutuje. Może w ten sposób zwiększyć swoje atrybuty, awansować nawet o 2 rangi naraz, zyskać ukrytą umiejętność lub też zmienić się w inną personę. Usunięto kilka mechanik związanymi z personami: spontaniczną umiejętność przy najlepszej więzi z personą, fazy księżyca oraz mechaniki związane z fuzją, bo tej w ogóle nie ma.
System rozwoju jest niezmienny: rozdzielamy 3 punkty na podstawowe atrybuty postaci. Nowością jest bonus: niektóre persony lub akcesoria podniosą dodatkowy atrybut. Pozbyto się też niepotrzebnego personalv. Jedną ze statystyk można podnieść tymczasowo kupując jakieś danie ze sklepu.
System walki to kolejna duża zmiana. Zniknął całkowicie zasięg broni, a co za tym idzie, broń dalekiego zasięgu straciła sens. Dlatego też nie ma podziału broni na białą i palną. Broń palna jest traktowana jak zwykła. System jest wciąż fazowy, ale można ustawić kolejność ataków drużyny, z boku mamy wizualny obraz kolejki. W ten sposób szybsza postać może spowolnić się i zaatakować później. Po co? By odkryć nowy Fusion Spell, czyli grupową umiejętność. Używając kolejno na tym samym przeciwniku pewnych umiejętności odkryjemy nowy potężny atak zbiorowy. Nie wiemy czego mamy użyć (są pewne rzadkie akcesoria, które w tym pomogą), więc żonglujemy umiejętnościami i kolejnością. Nie jest to fajne. Zmiana person oczywiście może zablokować niektóre grupowe czary, ale też może odblokować nowe. System walki automatycznej jest w miarę dobry, jest bardziej inteligentny od tego z P1, ale ma jedną wadę. Jak zabraknie punktów SP to postać atakuje bronią zwykłą, gdy je odzyska to nadal atakuje bronią zwykłą. Wersja PSP pozwala wybrać poziom trudności, dodatkowo ma osłabione atrybuty person, więc i tak jest łatwiejsza od wersji PSX.
Grafika jest nieco lepsza niż w P1. Muzyka jest do wyboru: oryginał i remix. Dodano nowe intro z piosenką k-pop w stylu P3 (stare intro też jest dostępne). O dziwo, niektóre kawałki są świetne. Interfejs użytkownika jest bardzo dobry. Generalnie gra jest dużo lepsza od P1, nie dorównuje jednak nowszym Personom, za wyjątkiem lochów, bo te z P3 i P4 to totalne dno.
Moja ocena: 3/5
Obrazki z gry:
/obrazki dostarczył Cholok/
Dodane: 21.11.2013, zmiany: 06.12.2025

)
)
















