Dragon Warrior VII
Dragon Quest VII: Eden no Senshi-tachi (JAP)
Wydania
2000()
2001()
Ogólnie
2001, najnowsza odsłona wielo-odcinkowej i wielo-konsolowej sagi, popularnej głównie w Japonii. Nie poraża grafiką, ale nie to miało być najmocniejszą stroną tej gry. Poza oczywistym nawiązaniem do sentymentów graczy jest nią bowiem system profesji. Tych jest cała masa i sporo radości sprawia ciągłe awansowanie i przekwalifikowywanie się :)
Widok
Izometr, cienka grafika postaci, ale ładne 3D tła.
Walka
Turówka, na statycznych obrazkach.

RECENZJA

Dragon Warrior VII został wydany przez ENIX w 2001 roku. Jako że był pierwszą częścią sagi, jaką udało mi się zdobyć postanowiłem czym prędzej zbadać, czy gra jest rzeczywiście tak dobra, jak niektórzy utrzymywali. Rozsiadłem się więc się wygodnie w fotelu i począłem powoli zagłębiać się w to dzieło.

W grze wcielamy się w postać młodego chłopaka, który wychowując się w rybackiej wiosce jakimś cudem zdołał zaprzyjaźnić się z lokalnym księciem. Ta dwójka całymi dniami włóczy się po wyspie w poszukiwaniu przygód. Podczas jednej z takich eskapad natrafiają na starożytne ruiny. Po krótkiej eksploracji docierają do komnaty z dziwnymi ołtarzami. Wkładając znaleziony wcześniej kawałek puzla na jeden z nich zostają przeniesieni do innego świata. Ów inny świat okazuje się być tym samym światem tylko w zamierzchłej przeszłości. Od tej pory nasi bohaterowie wędrują po świecie zwalczając zło i przywracając zaginione lądy do życia.

Oprawa graficzna DW7 do najlepszych nie należy, można by wręcz powiedzieć że jest jak na te czasy nadzwyczaj uboga. Całość otoczenia jest trójwymiarowa, dzięki czemu można dość swobodnie operować kamerą. Dekoracje wnętrz do najlepszych nie należą, ale w porównaniu z niektórymi tytułami wykonanymi podobną techniką są wręcz śliczne. Postacie są dwuwymiarowe i niestety bardzo nieestetyczne. Dla przykładu główny bohater kojarzy mi się z leprykonem (jest cały zielony i w ogóle brzydki). W walce naszych bohaterów w ogóle nie pokazano, za to możemy patrzeć prosto w ślepia atakujących nas potworów (podobnie jak np. w Ishar). Jeśli już mowa o potworach to warto wspomnieć, że ich zaprojektowaniem zajął się sam Akira Toriyama- twórca sławnego Dragon Balla. Efekty czarów i technik specjalnych cechują się maksymalną prostotą. Po prostu nie ma na czym oka na dłużej zaczepić.

Muzyczka też do najwybitniejszych nie należy. Jednak w przeciwieństwie do szaty graficznej nie zniechęca gracza od razu. Napotykamy tu na przemian wesołe i budzące grozę kawałki, choć te drugie zdają się nieco przeważać. Ogólnie rzecz biorąc dźwięki w miarę pasują do rozgrywających się aktualnie na ekranie wydarzeń, choć można by nad tym nieco popracować.

Walki są ważnym elementem DW7, lecz chyba nie najważniejszym. Rozgrywka prowadzona jest w systemie turowym, w którym to nasza ekipa musi obić gęby ekipie przeciwnika. W celu
dokonania tego chwalebnego czynu możemy stosować zarówno czystą siłę fizyczną, jak i magię lub jedną z wielu mniej lub bardziej przydatnych umiejętności specjalnych. Za walki nasza ekipa zbiera oczywiście doświadczenie, dzięki czemu osiągamy coraz to nowe poziomy jak i awansujemy w klasach postaci zdobywając coraz to nowe umiejętności.

Zdecydowanie najmocniejszą stroną DW7 jest system gry. Na pierwszy ogień idzie ogromna liczba dostępnych klas postaci (od żeglarza przez tancerkę po czarownika), z których wiele staje się dostępnych dopiero po osiągnięci odpowiedniego poziomu w innych. Do tego dochodzi możliwość nauki umiejętności potworów, co daje liczbę możliwych profesji większą niż nawet w FFT. Kolejna rzeczą są mini gry, do których można zaliczyć kasyno, rozmaite konkursy i budowę własnego miasta. Inną ciekawostką może być podział czynności, jakie wykonuje nasza postać (można coś obejrzeć, podnieść, rzucić tym itd.), dzięki czemu nie wystarczy już po prostu klikać jeden przycisk i wszystko się samo zrobi. Inwentarz, jaki został oddany do naszej dyspozycji nie jest nieograniczony, co wymusza wybór noszonych przedmiotów i korzystanie z depozytu w banku.

Podsumowując, DW7 jest gra wartą uwagi ze względu na rozbudowany system i świat. Po pogodzeniu się z oprawą graficzną może dostarczyć wiele zabawy na długi czas.

Ocena: 7/10


Autor: 4


Obrazki z gry:
Podczas rozmów grafika nieco się rozmazuje. Grafika postaci troszkę nie pasuje do całości. Spacerek po mapie świata. Współczynniki i ekwipunek. Dragon Warrior VII (Playstation) Dragon Warrior VII (Playstation)

Dodane: 25.06.2003, zmiany: 21.11.2013


Komentarze:

Świetny klimat, ale mogli zrezygnować z niektórych archaicznych rozwiązań, jak np wygląd inventrory, zbyt długie opisy walki, czy niektóre dźwięki rodem z NES'a, żeby zrobić save też trzeba przebrnąć przez kilka linii dialogowych, poza tym gra naprawdę świetna, jeden z lepszych RPG na PSX'a


[Gość @ 18.05.2018, 10:02]


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.