Phantasy Star II
Phantasy Star II: Kare Razaru Toki no Owari Warini (JAP)
Wydania
1989()
1989()
Ogólnie
1989, sztandarowa seria rpg Segi- kosmiczna space opera, część 2! Czuć jednak że gierka jest już mocno leciwa i niewiele osób skusi się dziś na pogranie w tego dziadka :)
Widok
Izometr
Walka
Turówka, FPP

RECENZJA

Wszystkie (prawie :P) konsole mają swoje wielkie serie - na SNESie można zagrać w Final Fantasy (albo i SaGę), na GB - w Pokemon, na GBA Golden Sun... Także i Sega na swojej konsoli Genesis miała coś takiego. To było Phantasy Star i z grubsza może być uznane za Finala na Genesis. Z małym kruczkiem - o ile w FF elementy techniki pojawiały się z rzadka (np. statki powietrzne), to w PS górowała technika.

Akcja części drugiej rozgrywa się w 1000 lat po wydarzeniach z części pierwszej. Gracz kieruje poczynaniami pewnego agenta, który otrzymuje zadanie spradzenia, co się dzieje w laboratorium, które nagle zaczęło produkować potwory. Po drodze będą dołączać nowi członkowie drużyny, w dość nietypowy sposób - trzeba zajrzeć do mieszkania głównego bohatera, od czasu do czasu ktoś nowy zaoferuje pomoc drużynie. Każda z postaci ma swoje dossier, i tu mała dygresja - czemu, u %$#$ po raz kolejny świat mają ratować wykolejeńcy >_<? Główny agent stracił rodziców w wieku 10 lat, Nei jest też sierotą, Rudolph stracił żonę i dziecko... Tak zresztą jest w większości gier - np. Cecil w FF4, Butz w FF5, Terra w FF6 są sierotami, Crono nie ma ojca, trener z któregokolwiek Pokemona też... Rozumiem, że to wygląda ciekawiej, ale w takiej skali to już chyba zmowa producentów gier :/. Wracając do tematu - wszyscy oprócz Rudolpha (który jest jakby barbarzyńcą PS) mogą używać technik, będących odpowiednikiem magii. Co prawda, trzeba trochę czasu, abu połapać się, że "(GI)FOI" to ogień, a RES to leczenie, lecz ogólnie jest to jakieś urozmaicenie. Sama walka wydaje się nieco chaotyczna - jest jakby turową wersją tego co jest w Lufii 1. Tyle, że pole bitwy wygląda paskudnie :/. Z inwentarzem jest... średnio - brak statystyk sprawia, że kupuje się nieco na ślepo. I jeszcze jeden wielki minus - znowu nie można nic sprzedać >_<. Eeech...

Grafika z początku przypomniała mi Cyber Knight, ale po chwili stwierdziłem, że w CK była jednak lepsza :>. Nieco lepiej sprawa ma się podczas walki - mimo wspomnianego kiepskiego pola bitwy wrogowie są dobrze wykonani i, co jest rzadkością w takich grach, poprawnie animowani. Sprawa dźwięku ma się gorzej - Genesis posiadał słaby procesor dźwięku, przez co możliwości tworzenia dźwięku są zawieszone między GB a SNES, bardziej w stronę GB... Kiepsko.

Koniec końców Phantasy Star 2 za nietypową historię i przeciętne wykonanie dostaje 2/5

Plusy
+historia
+projekt wrogów

Minusy
-wykonanie
-nużące labirynty


Autor: 2


Obrazki z gry:
Kadr z intro. Fotka z tournee po opuszczonej bazie :) Ekran statystyk Po prostu walka. Kolejna bitwa.

Dodane: 22.03.2004, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.