Phantasy Star: The End of The Millenium
Phantasy Star IV
Wydania
1993()
1994()
2012()
Ogólnie
1994, sztandarowa seria rpg Segi- kosmiczna space opera, część 4! :)
Widok
Izometr, grafika pozostawia trochę do życzenia.
Walka
Turówka, widok "zza pleców drużyny".

RECENZJA

Zacznę od banalnego, ale podstawowego stwierdzenia: seria Phantasy Star była dla konsol Segi tym samym, czym dla Super Nintendo (a potem dla PSX) były gry Final Fantasy. Po takim wstępie, myślę że każdy już wyklarował sobie jakieś wyobrażenie o PS IV. A warto tu dodać, że opisywane tu PS IV jest w regularnej serii Phantasy częścią ostatnią, i moim skromnym zdaniem najlepszą (choć niektórzy wolą PS II lub III).

Fabuła, którą poznamy, i universum jakie w PS IV zwiedzimy, są wykonane całkiem przyzwoicie. Świat jest światem znanym ze "space oper" typu Gwiezdne Wojny. Podróże międzyplanetarne, zaawansowana technologia, teleportacja i robotyka., a jednocześnie planety niemal pierwotne - z koczowniczymi ludami, bronią białą oraz magią. W PS IV wygląda to całkiem ciekawie.

Fabuła- co podpowiada podtytuł PS IV (End of the millenium)- co tysiąc lat, w układzie słonecznych Dezolis odżywa na nowo mroczna siła powodująca chaos i destrukcję - Dark Force- znamy ją oczywiście z części poprzednich. Zawsze pojawia się bohater(ka) ratujący(a) układ przed zagładą. Tym razem koniec tysiąclecia zapowiada się wyjątkowo spokojnie... ale do czasu. Na pustynnej planecie Motavia pojawia się dziwny kult, pod przywództwem wszechpotężnego maga Zio i... dalej nie będę opowiadał. W każdym razie fabuła PS4 bardzo mi się podobała...

Wielką zaletą PS4 jest wielki obszar do zwiedzenia: 3 planety (Motavia, Dezolis i ... tajemnica), 2 wielkie stacje orbitalne, oraz pewien zapomniany meteor, znany z pierwszej części gry. Na tymże wielkim obszarze zwiedzimy kilkadziesiąt miast oraz "lochów", będziemy mogli wykonać też kilka zadań pobocznych dla gildii łowców nagród.

Drużyna, jaką przyjdzie nam prowadzić, będzie składać się z od dwóch, do pięciu osób, przy czym nie będziemy dużego wyboru- postaci, które będą z nami podróżowały jest więcej niż pięć, jednak będą się do nas przyłączały, oraz nas opuszczały automatycznie-bez jakiejkolwiek ingerencji z naszej strony. Dopiero pod sam koniec zyskamy możliwość lekkiego manipulowania naszą "paczką". W każdym razie poznamy klasyczne dla japońskich gier postacie: 16-letni łowca nagród, główny bohater- więc oczywiście walczy mieczem. Alys- postać nawiązująca swoją obecnością do poprzednich części, bohaterka i wojowniczka. Będzie także gburliwy kotołak (?) Gryz- odpowiednik krasnoluda, naukowiec (btw wyglądający bardziej jak uczeń liceum), sprośny kapłan z prastarej rasy (Raja), genetycznie wyhodowana panienka, dwa androidy oraz cyniczny mag "z przeszłością" (Rune) będący głównym rywalem a jednocześnie "mniej kryształową" wersją bohatera gry. Wszystko to już niestety widziałem w innych grach.

Walki odbywają się w turach- o wejściu do walki decydują współczynniki. Przy okazji mamy ataki łączone- jak w Chrono Trigger, bardzo potężne umiejętności specjalne zapamiętywane jak w systemie Ad&d -ilość "skilli" zależy od poziomu. Poza tym jest także klasyczna magia, zależna od ilości punktów psychicznych. Można też stworzyć makra- czyli zapamiętać kilka stylów walki i używać ich automatycznie. System całkiem dobry i praktyczny, zwłaszcza podobają się bardzo potężne umiejętności specjalne, równie dewastujące jak te z Final Fantasy...

Statystyki są standardowe, zwiększają się wraz ze wzrostem poziomów doświadczenia. BTW PS 4 ma jednego wielkiego buga, nie pozwalającego na dopakowanie postaci do poziomu 99- na tymże poziomie statystyki nagle zaczynają drastycznie spadać...

Grafika- tu nie jest najlepiej. Mimo iż z całej serii ta część jest pod względem oprawy wizualnej zdecydowanie najlepsza, ciągle to nic nadzwyczajnego. Wykonanie średnie, zdarzają się brzydkie tekstury ziemi i domów, nieładny jest też zestaw kolorów- w tej grze wychodzi wyraźnie niewielka paleta Mega Drive. Ale trzeba oddać sprawiedliwość grze, że bardzo dużo jest komiksowych wstawek, obrazujących postępy fabuły- i tutaj PS4 wygląda całkiem znośnie. Walka odbywa się w rzadko spotykanym rzucie "zza pleców drużyny". Potwory czasem ładne, czasem mniej, animacja walczących bardzo uboga, bronią się w zasadzie tylko niektóre czary.
Dźwięk także słaby- kilka wpadających w ucho utworów (świetny motyw tytułowy oraz melodie na stacjach orbitalnych), ale kilka denerwujących (muzyka w miastach na Motavii). Dźwięki także fatalne, żadnych sampli, nawet w czasie walki- tonowanie popiskiwania głośnika konsoli. Można było lepiej.

Ogólnie grę oceniam średnio, gdyż z jednej strony przegrywa ona oprawą graficzną i dźwiękową ze swoim SNES rywalem- Final Fantasy, ale z drugiej strony posiada wielki świat , ciekawą fabułę, i ładnie połączono tu elementy techniki i magii. Moja ocena : 4/5

Plusy: wielki świat, mnogość miejsc do zwiedzenia, ciekawa fabuła, ciekawy system magii i umiejętności bitewnych
Minusy: Nie najlepsza grafika, miejscami słaby dźwięk.


Autor: 4


Obrazki z gry:
Dawno, dawno temu, w pewnej odległej galaktyce... Grecka wysepka ze świątynią na szczycie? Walka- niecodzienny widok "zza pleców postaci". Hej, widziałem tego czerwia w Diunie! :) Ekwipunek (po lewej), współczynniki naszej zbieraniny bohaterów (po prawej). Phantasy Star: The End of The Millenium (Genesis)

Dodane: 18.07.2002, zmiany: 21.11.2013


Komentarze:

Ta gra wymiata, design potworów rewelacyjny! Świetna muzyka i klimat


[Gość @ 13.04.2017, 18:59]


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.