Rance II (JAP)
Wydania
199?()
Ogólnie
To już druga odsłona tej serii i grafika nieznaczne, nieznacznie się poprawiła. W dalszym ciągu odrzuca, ale już tylko na kilka metrów, a nie na kilometr, jak jej poprzedniczka. Zdaje się, że rozbudowany został nieco wątek rpg- teraz podziemia narysowane są w formie labiryntów, a przeciwnicy wreszcie jakoś-tam wyglądają :) Walki turowe, scenki hentaiowe nadal brrr, paskudztwo.

RECENZJA

Poszukując kolejnych gier do uzupełnienia mojej kolecji japońskich RPGów, przypadkowo natrafiłem na archiwum Alice Software, bardzo znanego potentata rynku hentai. Znajdowała się tam niesamowita ilość ich produktów na każdą możliwą platformę grającą. Wśród nich była też krytykowana przez wielu gra Rance 2, której rzut okiem mialem przyjemność niedawno robić. I właśnie od tego rzutu się zaczęło. Pomyślałem, że co mi szkodzi ją przejść i w końcu po wielu dniach mi się to udało. I o moich bojach z tą grą, bedziecie mieli przyjemność poniżej przeczytać. Tym razem będzie to recenzja troche nietypowa, gdyż nie będe skupiał się na jednej platformie, tylko na wszystkich, na które został on wydany /choć bazową było pc-88/.

Fabuła /zawiera spoilery/:
Z intra dowiadujemy się, że na pewne miasteczko spadło wielkie nieszczęście. Zostały skradzione 4 magiczne pierścienie. Dokonała tego pewna czarodziejka i przy ich pomocy podporządkowała sobie najważniejsze kobiety z osady. Poprzez niszczycielską magię miasto owo zapadło się pod ziemię razem z naszymi bohaterami: Rancem i jego dziewczyną Tsuiru /? - tak mi sie udało to rozkrzaczkować ^_^"/. Więc nasz heros po podaniu swojej ceny, zaledwie 50.000 sztuk złota rusza na ciężki bój;-) Jego motywację zwiększa jeszcze metoda oswobadzania panien /jako, że to gra hentai więc każdy powinien się jej domyślić;-)/. Naszą pierwszą przeciwniczką jest niebieskowłosa wynalazczyni, lecz jak już do niej dotrzemy jesteśmy w bardzo szybkim tempie wypraszani /wyrzucani do stawu;-)/, zanim zdążymy ją zaatakować. By ponownie ją spotkać musimy odnaleźć klucz /ukryty na dnie stawu/ i pokonać magiczne posągi broniące przejścia do lokum naszego pierwszego wroga. Po pokonaniu pierwszego wroga następuje rzecz niezwykła w tego typu grach... losy naszych głównych bohaterów się rozchodzą i w poszczególnych rozdziałach na przemian kierujemy raz jedną drużyną, a raz drugą. Kierując losami Ranca trafiamy do jeszcze głębszych podziemi, które okazują się prastarym /chyba 200 letnim - przynajmniej tak chyba mowila mumia ^_^"/ grobowcem. Tutaj także nasza droga do odebrania pierścienia nie jest łatwa. Większość korytarzy jest zawalona i jedyną możliwością przemieszczania się jest tajemniczy mechanizm kierowany lustrem. Jest to nietypowe lustro, które gustuje w oglądaniu nagich panien i innych czynności;-) Po długiej i wyczerpującej wędrówce trafiamy w końcu do komnaty, gdzie kaktusy /ulubiony i charakterystyczny przeciwnik ze stajni Alice soft./ atakują drużynę kobiet. I tak przypadkiem się zdarza, że jedna z nich ma pierścień, więc po jej uwolnieniu Rance wciela ją do drużyny.

Tymczasem przenosimy się do innej, dość dziwnej części lochu, gdzie znajduje się nasza różowowłosa bohaterka. Po obowiazkowej /dla tego typu gier:P/ kąpieli, wyrusza na zwiedzanie okolicy. Znajduje tam rannego rycerza i razem starają się wydostać z tego poziomu podziemi. Jest to dość dziwny poziom, gdyż wygląda to jakbyśmy się znajdowali w wnętrzu jakiejś istoty. Naszym celem jest odnalezienie i oswobodzenie 3 dziewczyn. Lecz ponownie droga do naszego celu jest strasznie długa. Np. bedziemy zmuszeni do odebrania szczurkom i innym stworzonkom latarni tudzież do przejścia przez korytarz w którym tracimy życie, gdyż jesteśmy tam najprawdopodobniej trawieni. Po uwolnieniu owych ofiar ponownie przenosimy się do Ranca. Tym razem szuka on w grobowcu magicznego miecza, który pomoże mu w walce ze sługami właścicielki 3 pierścienia. Po drodze trafimy na bardzo dziwnego bossa. Otóż bedzie nim... kaktus, ale nie zwykły kaktus, tylko kaktus gigant, który zajmuje aż 3 ekrany gry:| i jest strasznie wytrzymały. Jednak po dłuższej chwili, roślinka wraca do swojego pierwotnego miejsca - staje się kompostem ;-), a my uzbrojeni w magiczny miecz gnamy by pokonać przedostatnią służkę ciemności. Okazuje się, że to córka uratowanej w poprzednim rozdziale kobiety. Więc, gdy Rancowi nudzi się niszczenie kolejnych przywoływanych duchów, grozi on że zabije matkę dziewczynki. Nasza przeciwniczka poddaje się od razu i nasz bohater przechodzi do niezbędnych, wspomnianych wcześniej czynności ;-) I po raz ostatni przechodzimy do przygody dziewczyny Ranca. Tym razem poszukuje ona władczyni lochu, by móc się z nigo ostatecznie wydostać. I gdy już przejdziemy przez bardzo denerwujący labirynt, jesteśmy praktycznie pokonywani bez walki, a rycerz który nam towarzyszył traci rękę. Lecz w tym momencie pojawia się przysłowiowa kawaleria - nasz bohater plus jego dream team ;-).

Drogi naszych bohaterów ponownie się łączą i każdy może się domyślić co z tego wynika;-) Przed naszymi bohaterami zostaje więc ostatnie zadanie - pokonać złą czarodziejkę i odzyskać ostatni pierścień. Droga wiedzie przez kolejny loch, tym razem położony gdzieś bardzo głęboko w ziemi /gdyż naokoło dróg możemy podziwiać pięką lawę ;-)/ Tam właśnie znajduje się siedziba naszego ostatniego wroga. Lecz zanim się tam dojdziemy musimy znaleść lekarstwo na chorobę Ranca, gdyż biedak usycha po kontaktach fizycznych z demonem;-) oczywiście nie powiem w której części ciała pewnej przeciwniczki znajduje się ów lek, gdyż jest to lekko niesmaczne;-). W końcu po przejściu wszystkich zabezpieczeń posiadłości docieramy do czarodziejki. I tu miałem po raz pierwszy problemy z pokonaniem bossa, gdyż jest tak napakowana, że trudno ją ruszyć. Jednak po kilku godzinach podnoszenia poziomu i ok 30 minut walki udało mi się ją pokonać:) Po znanej wszystkim czynności wszyscy przenoszą się do miasteczka by świętować wielki sukces /np. Rance w łożku z córką zleceniodawcy;-)/ I niby w tym miejscu powinna się gra skończyć, jednak okazuje się, że za wszystkim stał duch, który nam wcześniej pomagał i to on jest prawdziwym złym. Nie zostaje nam nic innego, niż użyźnienie jego martwym ciałem okolicznej gleby;-) I po tej właśnie walce nasz bohater otrzymuje swą prawdziwą nagrodę. Na jego spotkanie wychodzą wszystkie młode mieszkanki wioski. Dziwnym trafem jednak wszystkie zapomniały zabrać ze sobą ubranek;-)

I tak po krótce przebiega fabuła Ranca 2. Całość jest lekko nietypowym dungeon crawlerem. W podziemiach mamy widok z góry na pola po których poruszają się nasi bohaterowie, natomiast w miastach i spotkaniach z bohaterami pojawia nam się lista możliwości. Co ciekawe, bardzo dużo zależy od rozmów jak w typowej japońskiej przygodówce, i czasem przez niewykonanie jakiejś rozmowy zacinamy się na długie godziny:| Dla osób mających problemy z zapamiętywaniem ciągów krzaczków może to być spory problem, gdyż może się im w ogóle nie udać opuścić startowego miasteczka. Jednak gdy już obejdziemy ten problem dostajemy jedną z ciekawszych gier RPG wydanych w tamtym okresie.

Oprawa graficzna i muzyczna:
No cóż, grafika w poszczególnych wydaniach gry trochę się różni więc postaram się przedstawić jak ewoluowała :
PC-88: Wersja, którą ukończyłem - i na nieszczęście najbardziej uboga graficznie. Grafika przerywnikowa jest strasznie pikselozowata i widać dziwne czarne paski, jednak nie tak gigantyczne jak to jest pokazane na skreenach. Widzimy także, że twórcom brakowało barw, gdyż przejścia mięcy pewnymi kolorami są dość gwałtowne. W tej wersji jako jedynej zastosowano czarno-białe mordki postaci podczas rozmów. Co gorsza nie wykazują one żadnych emocji:| Brakuje tu wielu malutkich rysuneczków, które przedstawiają pewne sytuacje lub znajdywane przedmioty, co bardzo utrudnia przechodzenie gry na podstawie obrazkowej solucji. Także podczas pokazywania walk zastosowano pewno uproszczenie - otóż widzimy tylko samego wroga.

MSX2: Ta wersja jest tylko o krok wyżej od wyżej prezentowanej. Mordki stały się kolorowe i pojawiły się obrazeczki informujące o niektórych elementach fabuły. Od tej wersji podczas walki widzimy naszych bohaterów. Krokiem w tył było zmniejszenie rozmiaru większości obrazków przerywnikowych, choć ich poziom stoi na poziomie wersji z pc-88, z tym wyjątkiem, że nie widać czarnych linii.

Poozostałe wersje: Tutaj widzimy jak powinna wyglądać ostateczne warsja tej gry. Obrazki przerywnikow są lepszej jakości i lepsze kolorystycznie. Nie widać także wcześniej nas atakującej pikselozy. Samych obrazków jest też sporo więcej. Jednak, co niemiłe, zastosowano tu znaną każdemu graczowi japońska cenzure:( Mordki postaci natomiast są niezłej jakości i pokazują już emocje bohaterów.

Muzykę mogę ocenić niestety tylko w dwóch wersjach, bo w pozostałych jakoś nie zwróciłem uwagi:|
x68000 - muzyka bardzo fajnie zrobiona, przypomina brzmienia plików w formacie midi;] bardzo przyjemnie się przy niej gra:D
pc - tą wersję autorzy postanowili wypieścić na maksa, gdyż obok bardzo fajnej muzyczki mamy także odgłosy otoczenia;D słyszymy więc jak nasi bohaterowie klepią przeciwników;D

Walki:
Walki toczymy na oddzielnych ekranach. Atakujemy tylko jednego przeciwnika naraz, przez co zdarza się parę razy toczyć kilka walk pod rząd:| Podczas walki kierujemy tylko naszym głównych bohaterem, który aktualnie przewodzi drużynie. Do wyboru mamy: atak zwykły, atak magią, odpoczynek, przedmiot, ucieczka; w przypadku gdy sterujemy Tsuiru mamy do wyboru różne czary. Pozostali członkowie drużyny są kierowani przez AI, co bardzo pomaga, gdyż prawie nie musimy się martwić o leczenie - oni robią to za nas;D Ciekawym rozwiązaniem jest wykorzystanie MP także jako punkty zmęczenia, dzięki temu nasi bohaterownie nie machają już bez przerwy mieczami, tylko co jakiś czas muszą też odpoczywać, by być w maksymalnej dyspozycji do walki. Kilka przeciwniczek po walce gubi też swoje stroje, jednak ogranicza sie to do zaledwie kilku przypadków.

Ekwipunek:
Ekwipunek w tej grze jest bardzo skromny. Nasze postacie noszą po 3 przedmioty, jednak zanim się zorientowałem że to przedmioty, pozamykali mi większość sklepów i nie mogłem ich wymienić:| Na szczęście kilka z nich możemy znaleźć w podziemiach - nie mają one jednak większego wpływu na rozgrywkę. Standardowo mamy także przedmioty leczące w 2 rodzajach - leczące mało i leczące dużo ;D innych stanów postaci /jak zatrucie/ nie stwierdzono;D Ostatnim typem przedmiotów są przedmioty questowe, które są używane na wybranych polach mapy. Są one niezbędne, gdyż bez nich nie popchniemy fabuły do przodu.

Statystyki:
Jest ich ok 10. Poza HP, MP i EXP reszta jest zaszyfrowana krzaczkami więc nie wiedziałem do czego służyły ^_^". Jednak dało się zauważyć, że poszczególne z nich rosły wraz z naszym awansem ;]

Podsumowanie:
Ogółem dostaliśmy całkiem przyzwoitą grę, lecz z nieco archaiczną już grafiką, która może wielu odstraszyć od tego tytułu. Jednak ja czasu spędzonego nad nią nie uważam za stracony i już przymierzam się do grania w część pierwszą;D Więc jeśli nie straszne ci krzaki i archaiczna grafika ta gra jest dla ciebie. W przeciwnym wypadku po prostu ją omiń.

Ocena końcowa:
pc-88 : 5-/10
msx2 : 5 /10
pc-98 : 5+/10
fm-towns: 5+/10
x68000 : 6-/10
pc : 6 /10


Autor: 3


Obrazki z gry:
Pierwszy boss. Nie wygląda aż tak strasznie! W podziemiach mamy dość dziwne mapki... Mordki naszych bohaterów jakoś mnie nie przekonują ;-) Walczymy. Jeden z kilku ekranów współczynników.

Dodane: 16.04.2005, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.