Ancient Reality (PL)
Wydania
2004()
Ogólnie
Polska produkcja - tekstowy rpg ze sporymi możliwościami, mimo że ciągle w produkcji (od jakiegoś czasu nic nowego co prawda się nie pojawia, ale mam nadzieję, że autorzy się tylko przyczaili...).
Widok
tekst
Walka
automatyczna turówka

RECENZJA

Zacznę od tego, że w tekstówki ogólnie nie wiele grywałem, jednak po przejściu Obliviona potrzebowałem jakiejś odmiany, no i proszę, w ręce wpada mi Ancient Reality- single palyerówka i do tego polska wersja językowa. Pewien znawca powiedział mi, że jest to swoisty klon Otchłani, ale ja nieobyty w temacie po prostu wziąłem się za granie (żeby już nie myśleć o maturach swoją drogą ale to inna bajka...).

Już na początku przyznam, że nie przypuszczałem iż granie w tekstówki może być takie przyjemne! W mojej wersji można było grać jedną z trzech ras: elfem, krasnalem i człowiekiem, chociaż w przygotowaniu były też inne jak np. hobbit. Grę zaczynamy w... raju?, na pewnej... chmurce? gdzie pewien potężny mag uczy nas obsługi gry (podobno bardzo Otchłaniowatej, cokolwiek by to znaczyło:) Ta zaś jest bardzo wygodna i prosta, a wszelkie komendy są bardzo intuicyjne i nie trzeba ich wkuwać na pamięć żeby w miarę sprawnie poruszać się po Evall. Zaraz po tutorialu jesteśmy od razu rzucani w wir wielkiego miasta i trzeba sobie już jakoś radzić samemu, a chajsu mało, żarcia mało i ogólnie kicha. Tutaj muszę od razu przejść do najbardziej wkurzającego elementu tej gry (przynajmniej dla mnie), a mianowicie trzech rzeczy: głodu i pragnienia w połączeniu ze zmęczeniem. To ostatnie to oczywiście normalka i wręcz symbol rpgowatości, ale niemal ciągły głód oraz nieustające pragnienie to już koszmar, który skutecznie utrudnia i opóźnia rozwój postaci. Butelki z wodą znikają z zastraszającą prędkością, a na dalekie podróże trzeba brać ze sobą naprawdę sporych rozmiarów "lodówkę" :-). Innymi słowy jak już się napijemy to znów jesteśmy głodni i tak dalej i w kółko grrrr.

Za to walka i system postaci są bardzo dobrze rozwiązane. Na duży plus zasługuje również poczucie humoru, zarówno w dialogach jak i w opisach lokacji, przypominające mi nieco humor Prachettowski. Zdecydowanie uprzyjemnia to grę. Fabuły głównej nie znalazłem, co podobno jest typowe dla gatunku, więc skupiłem się jedynie na questach i przypakowywaniu bohatera, a było to całkiem przyjemne. Gra posiada również wiele fajnych bajerków wpływających na grywalność takich jak zmiany pór roku, pogody, czy dnia i nocy. W dodatku możemy nawet odwiedzić fryzjera, zajrzeć do szkoły czy skoczyć na pocztę.

Ancient Reality zawiera niestety wiele błędów i niedociągnięć. Widać, że gra jest jeszcze cały czas modyfikowana. Niektórych questów nie można ukończyć, a kilku rzczy nie da się kupić. Jest również kolejna mega wkurzająca wada. Podczas rozmów z postaciami i po wybraniu jednej z opcji dialogowych i jej wyświetleniu, automatycznie dialog nam się kończy i trzeba zaczynać od nowa. Np. zaczepiając osobę mamy pięć opcji dialogowych- aby wykorzystać wszystkie, trzeba pięć razy użyć komendy "Zagadaj". Jak by nie można było zastosować powrotu do początku dialogu. Bug czy niedopatrzenie, ludzie poprawcie to!!! A poza tym tekstówka jak tekstówka - można pograć, ale po dłuższym czasie zaczyna nas szlag trafiać i na widok słowa pisanego dostajemy dreszczy przerażenia. Gracze bez dobrej orientacji w terenie (czytaj: wyobraźni ) niech od razu dadzą sobie spokój, a poruszanie się po dużym mieście bez kupienia mapy jest już tylko dla naprawdę wytrwałych. Generalnie głównie dla maniaków tekstówek.

Moje ocena 5/10 (jak ktoś lubi takie gierki może sobie dodać dwa oczka)


Autor: 3


Obrazki z gry:
Tak to właśnie wygląda - kupa czytania :) I jeszcze więcej tekstu - no co, w końcu to tekstówka! Obczajmy jakie mamy opcje... Koniec dobrego - walczymy z królikiem! A to system współczynników. Milusi! A to na dole to nasz ekwipunek.

Dodane: 15.05.2006, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.