Hyperdimension Neptunia Re;Birth 2: Sisters Generation
Chou Jijigen Game Neptune Re;Birth 2: Sisters Generation (JAP)
Wydania
2014()
2015()
Ogólnie
Druga odsłona odnowionej serii Neptunia, jeśli podobała ci się jedynka to i teraz będziesz się dobrze bawił. Podobnie jak poprzednio gra dla bardzo wąskiego grona graczy, co trzeba mieć na uwadze rozważając zakup.
Widok
3D
Walka
fazówka

RECENZJA

Trylogia Hyperdimension Neptunia zadebiutowała pierwotnie na konsoli PS3 w 2011 roku dzięki kooperacji firm Compile Hearts i NIS. Wprawdzie były to bardzo hermetyczne produkcje, mimo to zdobyły sobie sporą grupę wielbicieli. Nim na PS4 trafi kontynuacja przygód Neptune postanowiono ponownie wydać wspomniany cykl w odświeżonej wersji – Re;Birth. Zmiany objęły praktycznie wszystko począwszy od wydawcy poprzez mechanikę gry na platformach docelowych skończywszy. Niestety nie było mi dane zrecenzować odnowionej jedynki, ale w zamian przedstawię Wam kolejną odsłonę - Hyperdimension Neptunia Re;Birth 2: Sisters Generation dla konsolki PS Vita.

Rok 20XX – piractwo w Gameindustri znów szerzy się w zastraszającym tempie w wyniku działań złowrogiego syndykatu - ASIC, który czci nieboszczkę Arfoire, jako swoje bóstwo. Dzięki potężnym istotom tzw. CFW udało im się pokonać i uwięzić wszystkie boginie. Koleżankom Neptune – Compie i IF udaje się jednak odnaleźć oraz uwolnić jej młodszą siostrę – Nepgear. Młoda dziewczyna musi stawić czoła demonicznym mocom by uratować wszystkie CPU oraz przekonać ludzi by poniechali nielegalnego procederu. Droga wiedzie poprzez nawiązanie współpracy z rodzeństwem zainteresowanych tyle tylko, że wzajemna rywalizacja, chociaż ucichła, wcale nie wygasła…

Mimo powagi sytuacji opowieść to wciąż lekka i nawet przyjemna komedia. Scenariusz przedstawiający gaming w krzywym zwierciadle wprawdzie nie jest rozbudowany, ale mimo bazowania na fanserwisie został nakreślony całkiem zgrabnie, a przy tym interesująco. W każdym razie frajda ze śledzenia fabuły jest spora, chociaż czasem trzeba przymknąć oko na to i owo. Siłą tytułu jest plejada starych i nowych postaci pobocznych, które można włączyć do drużyny. Część z nich jest personifikacją firm deweloperskich np. Red, Falcom, AQ czy 5pb. Z drugiej strony wyłącznie dziewczęce klimaty mogą odrzucić wielu, z czym należy się liczyć.

Wizualnie gra wygląda identycznie jak poprzedniczka, aczkolwiek wygląda na to, że poprawiono jej stabilność oraz płynność animacji, na co wtedy tak wielu graczy narzekało. Inna sprawa, że okazyjne spadki framerate’u wciąż się zdarzają. Ogólnie rzecz biorąc oprawa graficzna wprawdzie bez fajerwerków, ale trzyma w miarę wysoki poziom, ekranik PS Vita tuszuje wszystkie niedociągnięcia, jakie mogłyby być/są widoczne na monitorze czy TV. Posłużono się wciąż silnikiem znanym z Neptunia V (PS3), a mimo lekkiego filtru widok 3D jest bardzo wyraźny oraz szczegółowy, zarówno jeśli chodzi o modele postaci jak i otoczenie. Różnorodność wystroju odwiedzanych lokacji znośna, lecz zamieszkuje je dziwnie mało rodzajów rezydentów, silniejsze potwory są tylko kolorystyczną wersją słabszych. Największe wrażenie nadal robią dwuwymiarowe tła widziane podczas dialogów i ruchome sylwetki bohaterek. Do tych spraw graficy od Compile Hearts zawsze mięli smykałkę.

Udźwiękowienie także wypada dobrze i trudno znaleźć w tym aspekcie jakąś wadę. Muzyka wpada w ucho znakomicie komponując się tym, co widzimy na ekraniku, a przy tym nie zadręcza gracza jedną, powtarzalną melodią. Dubbing do wyboru zarówno angielski oraz japoński. Ten pierwszy również brzmi całkiem przyzwoicie, kwestie mówione, bez nadmiernej ekspresji w głosach, idealnie pasują do poszczególnych postaci, co nieczęsto się zdarza w tego typu produkcjach.  Szkoda tylko, że dialogi poboczne nadal czytamy w ciszy.

Obok poznawania fabuły liczne potyczki to też sedno rozgrywki. Wynikają one zarówno z przebiegu scenariusza jak i z woli gracza przemierzającego dostępne miejscówki. Obszary te, wybierane bezpośrednio z Mapy Świata są wprawdzie mało rozległe (aczkolwiek mogą posiadać piętra/podziemia), lecz wypełnione wolno biegającymi potworami, z którymi fizyczny kontakt to automatyczna potyczka, jeśli jednak pierwsi zadamy cios zyskujemy przewagę. Bój ma miejsce na osobnym ekranie i przebiega według zasad znanych z Re;Birth 1. Jedyna różnicą jest obecność czterech panienek na pierwszej linii zamiast trzech, co nieco obniża poziom trudności Wraz z rozrostem drużyny obsadzamy także tyły, co umożliwia błyskawiczną zamianę walczących w razie potrzeby.  

Starcia toczymy w trybie turowo-fazowym. Istnieją wprawdzie kolejki ruchu, lecz w ich trakcie poruszamy się swobodnie po polu walki, atakując wybrany cel. Do przycisków akcji przypisano 3 kategorie ciosów w obrębie których żonglujemy atakami fizycznymi czy magicznymi łącząc je w dowolne kombinacje. Maksymalnie możemy wyprowadzić ciąg 4-ch uderzeń, bądź użyć jednej z nabytych technik zżerających jednak punkty SP. Nabijamy również pasek EXE pozwalający na odpalanie dodatkowych ataków specjalnych i widowiskowych kombosów. Dla CPU’s jest oczywiście dostępna transformacja w silniejszą wersję. Tak jak poprzednio pojawia się opcja Lily Rank, tj. system zażyłości pomiędzy walczącą bohaterką a jej partnerką na tyłach, im lepsza relacja tym większe daje to korzyści w boju. Jako nagrodę otrzymujemy różne materiały, pieniądze oraz doświadczenie w ilości zależnej od naszej postawy w bitwie.

Z rzeczy dodatkowych zachowano wszystko to, co widzieliśmy w remaku jedynki. Nadal obecne są Plany pomagające zmieniać strukturę gry, wykorzystujące materiały zebrane podczas eksploracji. Znów dostępna jest gildia z zadaniami dodatkowymi, oraz Koloseum. Twórcy wrzucili także prostego RPG’a jako minigrę, wprowadzając do zabawy nową NPC – Stellę. Odnośnie zauważonych, wad to nie ma ich specjalnie wiele. Najważniejsze to nadal niezbyt precyzyjne sterowanie postacią podczas walki czy w trybie eksploracji; mniejszy, lecz nadal konieczny, żmudny „trening” bohaterek przed poważniejszymi starciami; a także brak możliwości korzystania z ekranu dotykowego - da radę z jego pomocą przewijać tylko dialogi.

Neptunia Re;Birth 2 to całkiem udana a przy tym oferująca długi czas zabawy produkcja. Wprawdzie krąg jej odbiorców jest bardzo ograniczony, ale każdy fan może bez wahania w nią zainwestować mimo braku większych zmian w stosunku do poprzedniczki.

 

Plusy:

+ nadal udana satyra na świat gamingu

+ plejada nowych, ciekawych postaci

+ wykonanie techniczne na dobrym poziomie

+ teraz 4 postacie biorą czynny udział w walce

+ zlikwidowano problemy ze stabilnością gry i płynnością animacji trapiące Re;Birth1 (do pewnego stopnia)

 

Minusy:

- brak bardziej widocznych zmian w stosunku do poprzedniczki

- niektóre postacie grywalne dopiero po wykupieniu  odpowiednich DLC!

- sterowanie bohaterkami mogłoby być wygodniejsze (precyzyjniejsze?)

- potrzeba grindu, chociaż mniejsza, nadal spora

- wciąż raczej jedynie dla bardzo wąskiej grupy graczy

 

Ocena: 7/10

 

Tą recenzję pierwotnie opublikowano na WWW.PSSITE.COM. Umieszczam ją tutaj za zgodą i wiedzą władz wspomnianego portalu.


Autor: 4


Obrazki z gry:
W sieci coś dziwnie mało obrazków na temat gry. Te akurat pożyczone z oficjalnej strony tytułu Wiem , że Vita umożliwa łapanie własnych screenów. Lecz zbyt późno sobie o tym przypomniałem Po usunięciu gry z karty pamięci. Może będzie kiedyś jeszcze okazja by to naprawić. Albo gdy pozwolą mi konsolką pobawić sie nieco dłużej. Na szczęście mam argumenty na poparcie mojej prośby.

Dodane: 28.01.2015, zmiany: 22.06.2015



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.