UFO: Enemy Unknown
UFO: Enemy Unknown [X-COM: UFO Defense]
Wydania
1995()
Ogólnie
1995, jedna z pierwszych na rynku (a na pewno pierwsza tak szeroko doceniona) gra taktyczna z bardzo mocno zarysowanymi elementami rpg (rozwój postaci, kupa współczynników, ekwipunek), ale również gry ekonomicznej. Wersja amigowska nie różniła się praktycznie niczym od wersji PC-towej.
Widok
Izometr
Walka
Turówka

RECENZJA

"A mówili mi że to łatwizna. 'Poleć na Arth', mówili, 'żadnego oporu, tambylcy wieją na sam nasz widok'. Dobre sobie! Ci tam, a właściwie już tu-bylcy niedawno sformowali jednostkę X-Com. Od tego czasu wszystko zaczęło się walić, 3/4 transportów przestało docierać na miejsce (dobrze chociaż że nadal mamy szybsze statki) a nasza, dotychczas przewyższająca ich własną, technologia szybko została przez nich przejęta i nasze szanse w otwartej walce maleją drastycznie. Do tego większość zwycięstw odniosła mała, sześcioosobowa, grupka ich żołnierzy, prawda że weteranów ale doprawdy jak oni to robią żeby w kilka minut roznieść w proch oddział 15 Mutonów! Do tego infiltracja rządów trwa stanowczo za długo! Teraz nawet po odcięciu funduszy poradzą sobie sprzedając ('cyrkom' chyba!) zwłoki pokonanych czy nadmiary broni. A te tępawe Sektoidy w najlepsze polują sobie na bydło i wydeptują kółka w trawach. Nie dociera do nich że z takiej wycieczki już nie wrócą... Tymczasem ci X-Com założyli sobie nową bazę na innym lądzie ale to mniejszy kłopot jako że w tamte okolice jeszcze się nie zapuszczaliśmy i już chyba nie zdążymy. Wczoraj otrzymałem raport alarmujący o odkryciu mojej bazy. Dobrze! Niech przylatują! Połamią sobie zęby albo nie jestem Etherealem!"

Fragamenty odczytu dr rehab. J.J. "Jay" Jotskiego juniora, baza X-Com w Polsce:
"Przytoczony tu został fragment 'pamiętników' przedstawiciela obcej rasy Ethereal który był dowódcą zdobytej przed paroma dniami bazy na Ukrainie położonej w tzw. Strefie. Dzięki wysiłkom dowódcy grupy uderzeniowej X-Com, kpt. Stu J. Rankina zarówno ten 'pamiętnik' jak i rzeczony kosmita znajdują się w naszej bazie i są w trakcie badań (a obcy także przesłuchań). Pomijając fakt silnego niedorozwoju mięśni i zmysłów (a jednak pisał pamiętnik!) jest to zdrowy przedstawiciel swojej rasy, dysponujący tajemniczymi siłami mentalnymi. Muszę też dodać że mój zespół pracuje nad odpowiednim urządzeniem dla ludzi. (...) Wracjając do tematu, w odczytanym fragmencie jasno widać, jak duże sukcesy odniosła nasza formacja. Od słabej, kiepsko uzbrojonej grupki rozrośliśmy się do potęgi powodującej strach wśród co inteligentniejszych obcych. Panowie! W ciągu ostatnich 7 miesięcy wykonaliśmy ogromny skok technologiczny - poprzez bronie laserowe i napędy grawitacyjne aż do potęgi antymaterii. Mamy już pewne wskazówki na temat lokalizacji bazy głównej obcych. (...) Oczywiście jest to ogromną zasługą niesamowitych zdolnośći taktycznych i administracyjnych naszego kapitana, Stu J. Rankina który potrafił wygrywać praktycznie każde starcie, niezależnie od sił wroga [brawa] jak również czuwał nad prawidłową rozbudową bazy i inwestycją funduszy. Oby tak dalej! (...)"

Kpt. Stu J. Rankin, zapis z 30 Lipca 1999 r.
"Tak, przesłuchania tego kosmity wskazały bazę główną gdzie mieści się 'mózg' całej inwazji. Kiedy piszę te słowa, Avenger-1 właśnie jest ładowany najlepszym uzbrojeniem jakie mamy na stanie jak również amunicją. Kazałem wpakować tam też Poduszkowce, chociaż nie wiem czy przydadzą się na dłuższą metę. Na tę wyprawę ściągnąłem również ekipę z Ameryk. Żółtodzioby ale kto wie - może to właśnie im się uda wykonać zadanie (a przynajmniej zająć sobą siły wroga). Muszę się przyznać, że nie wierzę w powodzenie frontalnego ataku, a raczej trzeba będzie się przedrzeć do centrum jak najszybciej... Heh, a jescze pół roku temu łowiło się UFO za pomocą przestarzałych i powolnych Interceptorów - a wrogami były żałosne Sektoidy, które pudłowały na odległość nieświeżego oddechu. Myślę też że duży wpływ na powodzenie operacji miało umiejscowienie i sensowny rozwój bazy. Oraz ogromne inwestycje w naukowców. Kończę już..."

UFO: EU (hmm...). Przodek Jagged Alliance i wzór dla wszelkiej maści gier taktycznych. Ile by nie mówić, zawsze będzie za mało więc teraz już skrótem. Gra składa się z dwóch części - "Geoscape" i "Tactical". Pierwsza rozgrywa się w czasie rzeczywistym. Tu rozbudowuje się bazę, prowadzi badania, zarząda ekwipunkiem itd. Tu również pojawia się ufo. Po przechwyceniu tegoż i zmuszeniu do lądowania wkracza się do części "Tactical" gdzie toczy się turowa walka z obcymi. Po wygranej całe ufo zostaje rozebrane na kawałki i przetransportowane do bazy na badania. Niepotrzebne części można też sprzedać (jak np. nadmiarowe uzbrojenie - na co komu 20 Plasma Rifle jak ma się oddział 5-osobowy? ;) ). Żołnierzy charakteryzuje duża liczba statsów (jakiej nie powstydziłby się niejeden "prawdziwy" RPG), które wzrastają po Daggerfallowemu - jeśli dużo się strzela to wzrasta celność itp. Nieco irytujący jest realizm w systemie obrażeń, żołnierze giną łatwo - za łatwo! - a najdrobniejsze rany leczą się po dwa tygodnie, co w praktyce oznacza od kilku (w spokojniejszym okresie) do nawet dwudziestu akcji z jednym żołnierzem mniej! A że doświadczenie jest doprawdy w cenie (co widać po podpakowaniu ekipy i dołączeniu ze dwóch amatorów) to te parę tygodni dłuży się...

Na osobną uwagę zasługuje ufopedia - tu są skrupulatnie zapisywane każde wyniki badań nad obcą technologią, statkami, rasami kosmitów, tak że pod koniec lektura tego działu to sama przyjemność.

Grafka i muzyka. Po pierwsze, czadowe intro w dobrym stylu (coś jak komiksy albo filmy o superbohaterach). Po drugie, grafika jest dość poprawna - choć na Amidze jest nieco mniej kolorowa i wyraźnie "szarpiąca" to szczegółów jest więcej. Dla odmiany na PC kolorów jest znacznie więcej i na obecnym sprzęcie chodzi szybciej, tyle że pixeloza straszy na każdym kroku. No i w obu wersjach animacje ruchu są... hm... śmieszne. Udźwiękowienie to proste efekty i muzyka midi na obu platformach (co znaczy że wersja PC była wcześniej), chociaż muszę przyznać że to midi całkiem dobrze buduje klimat gry...

Jedyny problem to sprzęt. Testowałem na własnej Amidze i w Geoscape wszystko szło w tempie przeciążonego ślimaka (tak że od razu było widać że gdzieś krąży UFO), natomiast w Tactical co chwila coś się doczytywało. Dla odmiany już na moim wysłużonym P200 wszystko pędziło na złamanie karku (ale po chwili przyzwyczajenia i spowolnienia walki dało się grać). Acha, Hasbro zrobiło UFO Gold Edition, które, w przeciwieństwie do wersji DOS działa bez zgryzów pod Windowsem ale lubi się wieszać (brawa dla tego co spaprał gotową grę >:[). No cóż, nie można mieć wszystkiego.
Nie będę się dalej produkował, w UFO trzeba zagrać przynajmniej raz! Rzekłem (howgh :P).

Grafika: 4/5 (PC) i 3/5 (Amiga)
Dźwięk: 3/5
Wykonanie: 7/10 (parę drobnych błędów)
Grywalność: 10/10 (sprawdźcie sami sprawiedliwość dziesiątki)
Subiektywny bonus: +6 (wal w tego Mutona! Ekhem.)
Razem: 30/30 - czyli 5 / 5

Khajiit Rankin

P.S. Nie mogę się powstrzymać - właśnie ukończyłem grę w 7 miesięcy! Czasu gry. Kto da mniej?


Autor: 5


Obrazki z gry:
Przechwycanie wrogich statków (Geoscape). Baza pod koniec gry. Dobijanie resztek załogi Ufo. Desant na Mer... tfu, Marsa ;). Ekran statystyk =). Ekran ekwipunku.

Dodane: 09.07.2004, zmiany: 21.11.2013



Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.