Hentajowy piątek

news_imgs/2026_05_15/header.jpg

Dawno dawno temu, gdy Steam nie był jeszcze zasypany milionem gier tworzonych na kolanie z dopiskiem "tylko dla dorosłych" (serio, niemal codziennie wychodzi tam kilka tego typu szlamoprodukcji), nasza stronka wzięła na swoje barki odpowiedzialność za wyszukiwanie po sieci i opstrykiwanie screenshotami głównie wydawanych w Japonii hentajców. Było to trudne i niewdzięczne zajęcie, ale ktoś to musiał robić (jak się tak dobrze dziś przyjrzeć, to większość tych starych produkcji z PC-98 nie była lepsza od tego, co obecnie wychodzi na Steamie, ale człowiek był młodszy i nie miał porównania).Z jakiegoś dziwnego powodu, ta słuszna, wynikająca z encyklopedycznej potrzeby katalogowania inicjatywa spotkała się ze sporym pozytywnym odezwem naszych czytelników i przez kilka lat była głównym motorkiem napędowym stronki :). Potem jakoś się to rozeszło po kościach - aż do dziś! Znaczy, nie planuję reaktywacji, to tylko tymczasowa okołourodzinowa okazja, ale i tak od razu jakoś radośniej na duchu. Sponsorem dzisiejszego odcinka jest kolejny tytan produkcji reckowej - Astarell (na stronie od 2008, 143 napisane teksty - choć ostatnimi laty straszna posucha), a tytuł to Yumina The Ethereal (PC). Kombosa hentajowy dzień 12/25 za nami!

...iż Polacy nie gęsi i swój Skyrim mają

news_imgs/2026_05_14/header.jpg

Kiedy stronka startowała, polski przemysł growy był jeszcze w powijakach, a gier z naszego ulubionego gatunku chyba się jeszcze nawet nie robiło (było coś przed Another War z 2002 roku? mam chwilowo w głowie pustkę). Wystarczyło jednak 25 ciężkiej pracy przy promowaniu erpegów przez naszą stronę i sami zobaczcie, jak daleko doszliśmy. Kiedy następny raz będziecie grali w trzeciego Wieśka, nie musicie mi za to nawet dziękować, choć wypadałoby :D. Do wciąż rosnącej listy dobrych polskich produkcji, w zeszłym roku dołączył kolejny tytuł: Tainted Grail: The Fall of Avalon (PC), nad którym dziś pochyla się Endex (na stronie od dwunastu lat, aczkolwiek ostatnie pięć spędził na obijaniu się, a i tak udało się napisać aż 37 tekstów). Kombosa (przypadkowo polski) dzień 11/25 za nami.

W poszukiwaniu smoczych kul

news_imgs/2026_05_13/0.png

Kombos wybudził z letargu kolejnego Załoganta - Andchaos jest z nami od 2007, choć ostatni dowód, że nadal żyje dostaliśmy w roku 2018. Warto jednak było czekać, bo jego dzisiejszy, 34-y tekst na stronie, to tytuł, którego nawet "na sucho" w tabelkach nie mieliśmy: Little Master: Jewels of The Rainbow (SNES). Ale wymówkę mamy dobrą, bo gra ukazała się oficjalnie tylko w Japonii, a angielskie tłumaczenie jest tylko szczątkowe (i zapewne tak pozostanie, bo już jakieś naście lat postępów w nim brak). I tak, po raz kolejny można założyć, że w polskich czeluściach internetu jest to jedyne miejsce, gdzie możemy o grze poczytać. Bardzo zacny 10/25 dzień kombosa tym samym za nami.

Każda potwora ma swego amatora

news_imgs/2026_05_12/header.jpg

Pamiętacie takie stausieńkie tytuły z serii Krynn, czy inne Pool of Radiance albo Curse of the Azure Bonds? Jeśli tak, to najwyższy czas wybrać się do swojego lekarza na obowiązkowe badania kontrolne związane z zaawansowanym wiekiem. A jeśli na dodatek darzycie te gry (nie)zasłużonym sentymentem, to również na wizytę u psychiatry (i wiem co mówię, kilka z nich onegdaj ukończyłem i już wtedy była to droga przez mękę :D). Kiedyś to było, dziś już nie ma, chciałoby się powtórzyć za chińskim mędrcem, ale wtedy znikąd pojawiają się twórcy Skald: Against The Black Priory (PC) i pokazują, że to jednak nieprawda, dopiero dziś coś jest. A jeśli nic nie zrozumieliście z moich wywodów, to nic nie szkodzi, Rankin Ryukenden wytłumaczył to w swojej recenzji znacznie przejrzyściej, a ja widać zapomniałem dziś pobrać leków na jasnotę umysłu... Kombosa dzień 9/25 tym samym za nami.

Czy to Final czy SaGa?

news_imgs/2026_05_11/saga-2-hihou-densetsu-english-.jpg

Kolejny dzień z nowymi reckami, kolejna zaginiona perełka do pogrania/ poczytania. Tym razem bierzemy w garść konsolkę przenośną i razem z CAdamem gramy w SaGa 2: Legend of The Relics: Goddesses of Destiny (Nintendo DS). Gra wydana onegdaj tylko w Japonii i dopiero niedawno (no dobra, pięć lat temu, ale przy długości życia naszej strony, to się łatwo klasyfikuje jako "niedawno"!) przetłumaczona na ludzki język, więc szanse że ograliście zapewne nikłe - tym większa radość, że można sobie o tym choćby poczytać. Kombosa dzień 8/25.

Oldschool pełną gębą

news_imgs/2026_05_10/Old_School_Runescape_Logo.png

Pierwszy tydzień kombosa za nami, kończymy go z godnością, nie tylko codziennie wrzucając nową reckę, ale codziennie autorstwa kogoś innego. Dziś na wspominki dał się namówić Enialis (38 tekstów, 21 lat na pokładzie), który opisał jednego z nielicznych MMORPGów, w którego nigdy jeszcze nie grałem - Old School RuneScape (MMORPG). I coś mi mówi, że chyba nie dam się namówić na levelowanie rozpalania ognisk do levelu 99 - może 20 lat temu, ale dziś już pozostanę przy samym czytaniu recenzji :).

Zabijcie mnie tę wieżę dwa

news_imgs/2026_05_09/tit.jpg

Plotki o zgonie kombosa okazały się przedwczesne - ma się dobrze i porywa w swe objęcia kolejnych winnych i niewinnych Załogantów. Dziś popadło na DJ Retro, którego możecie nie kojarzyć, bo jest z nami raptem 3 lata, podczas których to jego trzeci tekst - ale za to o świeżynce tak świeżej, że jeszcze we wczesnym dostępie - Slay The Spire 2 (PC). Czy warto zagrać w grę przed jej oficjalnym narodzeniem? O tym przekonać się możecie za cenę kliknięcie w powyższy link. Kombosa dzień 6/25 za nami!

Z wizytą w średniowiecznych Czechach

news_imgs/2026_05_08/RNYM3y6n1asEPZf_B2R85SBlcAQHSP.png

Urodzinowy kombos to dla mnie dobra okazja do psychicznego maltretowania Załogantów, którzy przeszli już na pisarską emeryturę i do powrotu do twórczego klikania w klawisze klawiatury potrzebują naprawdę epickiego powodu. Gokufan jest z nami od 20 lat i ma niechlubny średni czas dostarczania recki raz na rok :). Przy czym ostatnia pojawiła się całe 5 lat temu, przy okazji poprzedniego okrągłego jubileuszu. Tym bardziej cieszy, że nie zapomniał o tym, skąd pochodzi i co ważniejsze - jak się pisze - o czym przekonać się możemy czytając jego przemyślenia na temat Kingdom Come: Deliverance (Xbox One). 5/25 kombosa tym samym już za nami, teraz już będzie tylko z górki :).

Ahoj! Przygodo!

news_imgs/2026_05_07/windrose.jpg

Gdybym miał wymieniać gry, na które nie czekałem, a które zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, to z pewnością wymieniłbym tutaj: Clair Obscur: Expedition 33, Enshrouded oraz Windrose. Jednak Windrose (PC) ma w sobie coś, czego dwie pozostałe gry nie mają.  Świetnie dobrany miks mechanik z wielu gatunków na start. Ta gra jest jak niespodziewany prezent, który otwierasz i zachwytu nie ma końca. Dobrze, że to dopiero wczesny dostęp i są obecnie tylko trzy rozdziały (z planowanych około 9!!!), bo nie wiem, czy JRK wycisnąłby ze mnie coś na jubileusz :D.

Ps. Enshrouded poszło trochę inną drogą i im bliżej premiery, tym jest lepiej (ostatnio poprawili mocno mechanikę walki), więc jest szansa, że dorówna Windrose. Jest też jedna rzecz, którą Enshrouded robi lepiej, a jest nią budowanie i w tym aspekcie jestem pewny, że Windrose zawsze będzie w tyle (chociaż i tak da się tam tworzyć cuda). Co do Clair Obscur: Expedition 33, to po pierwszym zachwycie, nie mam powodu, aby tam wracać. Tendencyjna walka, która wyczerpała moje zainteresowanie już po jednym ukończeniu, a muzyki mogę sobie posłuchać na YT.

No i oczywiście 1000 lat dla strony!!!!

Jak ktoś ma ochotę obejrzeć przygody Mata Pirata, to zapraszam do tego filmu:

Windrose - Odc.1 - Zaczynamy!

Jestem debilem

news_imgs/2026_05_06/Pathways_into_darkness-93_box_.png

Zadanie z tegorocznej matury z matematyki: zakładając iż chcemy w dniu 29 maja opublikować 25-y z rzędu tekst, którego dnia powinniśmy publikacje rozpocząć? Bez wahania zakreśliłem odpowiedź c) 4 maja. I... matury nie zdałem. Prawidłowa odpowiedź to była d) 5 maja. No i kicha, cały kombos nam się zepsuł... Ale nie z takimi fakapami już sobie w tym ćwierćwieczu radziliśmy, więc i to jakoś przeżyjemy - albo zrobimy sobie dzień przerwy w którymś momencie albo zrobimy dzień wspominkowy albo i tak kombos nam się w okolicach 10-tego dnia wywali (a tak, mam zapasy na kolejny tydzień, najwierniejsi z wiernych już odpowiedzieli na zew!) i problem sam się rozwiąże. Nie musimy więc rozpaczać i rozmyślać nad problemami jutra, a skupić się na tym co dziś. A dziś kąsek wyjątkowo smakowity. Rankin Ryukenden (125 tekstów, na stronie niemal od samego początku) znalazł nam prawdziwy zaginiony skarb - wydany tylko na makach lat temu 31 Pathways Into Darkness (Macintosh) - dla takiej perełki warto było ten kombos rozkręcać :). 3/25 za nami, 25-3+1(albo -1?) przed nami!