Space Rangers 2: Dominators (PC)

Space Rangers 2: Dominators

Space Rangers 2: Rebelia (PL)
Wydania
2004()
2004()
2006()
Ogólnie
Misz masz gatunkowy, ale wykonany perfekcyjnie. Z akcją osadzoną w przyszłości w kosmosie, walczymy o przetrwanie pięciu gatunków przed inwazją armii robotów.
Widok
turówka + rts
Walka
czas rzeczywisty
Recenzje
Grimm
Autor: Grimm
09.05.2008
Space Rangers 2. Dzieło Rusków z Elemental Games, którego nie da się zamknąć w jednym konkretnym gatunku. Na pytanie, co to za gra? mogę odpowiedzieć jedynie: wspaniała! Jeden z największych i najlepszych tworów na komputery osobiste, która zapewnia setki godzin rewelacyjnej rozrywki. Przyznam, że ta recenzja była napisana w pośpiechu, w przypływie namiętności do tej gry. Jak najszybciej pragnąłem ją skończyć, by znów wrócić do tego tętniącego życiem wszechświata.

FABUŁA
W gruncie rzeczy, nie jest istotna. Space Rangers 2 opiera się na zwiedzaniu kosmosu i wykonywaniu zadań pobocznych, jednak główna linia fabularna również istnieje. Wcielamy się w Pioniera, kim są Pionierzy jest rzeczą trudną do wyjaśnienia, ponieważ wydają się być oni czymś pomiędzy cywilami, a wojskowymi. Jednocześnie należą do sił międzygalaktycznych broniących znaną przestrzeń, ale nie muszą słuchać przełożonych, mają wolność tego co chcą robić oraz czym się zajmować. Głównym nemezis są Dominatorzy - roboty bojowe, a ich zniszczenie jest celem gry. Te maszyny bojowe nagle pojawiły się na brzegach galaktyki i zaczynają podbijać system za systemem, szerząc chaos i zniszczenie.

ROZGRYWKA
Matko jedyna, i gdzież tu zacząć? Może od elementu RPG. Otóż, gdy tworzymy grę, która losowo tworzy wszechświat, musimy określić swoją personę. Mamy do wyboru kilka ras, kilka zawodów i umiejętności. Choć prawdę mówiąc, to nie jest tak naprawdę ważne, ponieważ rasę zmienić można, za odpowiednią opłatą, w kryjówkach pirackich, a zawód nie ma żadnej poważniejszej roli. Nasze wybory podczas tworzenia postaci określają relację innych ras co do nas. Najgorzej, oczywiście ma korsarz i pirat, a najlepiej kupiec. Umiejętności natomiast można rozwinąć po zdobyciu odpowiedniej ilości punktów doświadczenia, które uzyskujemy z walk lub z wykonanych zadań.

Największa część gry rozgrywa się w dwuwymiarowym kosmosie, po którym wędrujemy z systemu do systemu, od planety do planety, przeważnie celem handlu i okazjonalnie walczymy bądź uciekamy przed piratami lub Dominatorami. No chyba, że sami chcemy się pobawić w bycie gwiezdnym rozbójnikiem, wtedy zamiast dręczących nas piratów mamy floty wojskowe, które starają się trzymać porządek we wszechświecie. Możemy też sami dołączyć do floty i walczyć ze wspomnianym mechanicznym zagrożeniem, wtedy czekają nas emocjonujące starcia, w których wyzwalamy dany system spod władzy tych złych cybernetycznych istnień lub odpieramy ich natarcie. Albo, możemy porobić wszystkiego po trochu ;).

Otaczający gracza świat jest wypełniony akcją, cały czas coś się dzieje, statki przelatują obok nas, asteroidy wędrują czekając tylko aż jakiś nieszczęśnik wleci im w drogę, by się o niego rozbić, koledzy po fachu błagają nas o pomoc, a gdy na dobre zajmiemy się Dominatorami, gra staje się tak epicka, że aż ma się wrażenie uczestniczenia w krucjacie, od wyniku której zależy los galaktyki. Nie ma słów w języku polskim, aby określić niesamowitą radość jaką sprawia przetrwanie masowego ataku Dominatorów i pozostanie jednym z dwóch - trzech statków, którym udało się przeżyć.

Mamy podział na tury, gdzie jedna tura trwa cały jeden dzień. Od razu spieszę z wyjaśnieniem, że nie, nie musimy co chwila naciskać spacji, a żeby zakończyć turę, w momencie, gdy wybieramy cel do którego dotarcie zajmie nam, powiedzmy 5 tur dla przykładu, komputer automatycznie kończy tury za nas, aż do momentu dotarcia do celu. Oczywiście w każdej chwili możemy przerwać ten proces naciskając spację. Jeśli to dostatecznie nie wyjaśniło tej kwestii, to pomyślcie o ruchu jednostek w Cywilizacji ;).

Występuje również multum mini-gierek, dzięki którym gra zmienia się niekiedy w tekstową przygodówkę, grę logiczną, zręcznościówkę lub RTSa (takiego z prawdziwego zdarzenia, dodatkowo, w pełnym trójwymiarze!). Można nawet zakupić parę sond badawczych, wybrać się na niezamieszkałą planetę, wysłać sondy i wrócić po paru dniach, żeby sprawdzić co znalazły. Aha, warto też wspomnieć, że nie musimy sami przemierzać otchłani kosmosu, możemy, jeśli mamy wysokie umiejętności przywódcze, zaproponować partnerstwo jakiemuś statkowi, dzięki temu będziemy mieć skrzydłowego. Niestety on też ma swoje życie i priorytety więc zdarzy mu się nas opuścić. Można zostać filantropem, fundować szpitale, bazy wojskowe etc. Można wspomagać wojsko zapłatą, jeśli mamy nadmiar gotówki, a chcemy pomóc w walce z Dominatorami... ech, za dużo jest tego w tej grze, żeby wszystko wymienić.

Zadania poboczne dostajemy od rządów planet (jeśli mamy złą reputację to przedstawiciele rządu nie chcą nas widzieć), powiedzmy, że dostaliśmy misję upolowania jakiegoś statku, który się nie stosuje do standardów międzygwiezdnych (łamie prawo), po załatwieniu sprawy odbieramy nagrodę, a tu okazuje się, że zabiliśmy właśnie syna jednego z władców innej rasy! Jeśli teraz wylądujemy na planecie należącej do tej rasy od razu trafiamy do więzienia (to samo może się stać, gdy jesteśmy znanym w całym kosmosie łajdakiem) i to nie jest przyjemny pobyt, lecz autentyczna walka o przetrwanie (wszystko w tekstowo-przygodówkowym stylu, ale z wyborami jak w prawdziwym RPG), gdzie musimy dbać o zdrowie, o stosunki z innymi więźniami, wiedzieć z kim trzymać, jeść i odpoczywać w odpowiednich porach etc. Możemy zaatakować jakiegoś więźnia, lub do walki się dołączyć. Czasem nawet możemy wzniecić bunt!

Innym przykładem na zadanie poboczne jest konkurs na stworzenie najlepszej pizzy, w której możemy przekupić jurora czy użyć agenta, który dowie się co który juror lubi, albo możemy postarać się grać uczciwie i stworzyć jak najlepszą pizze jaką potrafimy. Pod tym względem, Space Rangers 2 MIAŻDŻY.

W zmianach statku, optymalizacji sprzętu, kupowaniu broni, ogólne ulepszanie naszego gwiezdnego rumaka i głównych narzędzi naszej pracy można się zakochać. Tutaj również możliwości jest nieskończenie dużo. W zasadzie każdy statek ma swoje plusy i minusy, tak samo z bronią, osłonami, robotami, które w czasie walki natychmiast naprawiają nasz sprzęt czy z modułami, które wprowadzają lekkie modyfikacje do sprzętu, który już posiadamy. Każda rasa ma inny wygląd statków, każda rasa ma inne podziały na statki, wreszcie, każda rasa ma własny czas, w którym się rozwija technologicznie. Najlepsze wyposażenie można dostać, jakieś 20-25 lat po rozpoczęciu rozgrywki i to jeśli nastawimy w opcjach inteligencję naukowców na "genialną".

Interfejs gry jest banalny w obsłudze i natychmiast wchodzi nam w krew. Dzięki niemu nie gubimy się w tej całej masie możliwości zawartej w grze. Wszystko obsługujemy za pomocą myszki lub możemy użyć skrótów klawiszowych. Na samiusieńkim dole ekranu mamy, przypominającego windowsowy, pasek zadań, w którym nie tylko mamy zaznaczone zadania, które w danej chwili robimy i czas który nam pozostał na ich wykonanie, ale również co ważniejsze informacje na temat tego co się dzieje na świecie oraz niektóre transmisje dialogowe ze statków nas otaczających. Dzięki temu wiemy, że np. ktoś ma tarapaty i możemy pomóc, albo że na jakiejś planecie panuje choroba i możemy nieźle zarobić sprzedając tam zapasy leków.

GRAFIKA
Jest cudowna. To jest mokry sen każdego fana dwuwymiaru. Kosmos jest niesamowicie dopracowany, mówimy tutaj o takim poziomie detalu, jakby ktoś wziął teleskop Hubble'a i użył obrazów stworzonych na nim jako tło. Każdy obiekt zresztą jest równie dopieszczony, niezależnie od tego czy mówimy o zwykłym statku handlowym, "autobusie" gwiezdnym z masą ludzi na pokładzie, planecie czy gwieździe. Poruszanie się po takim świecie to czysta przyjemność. Wierzcie mi, mimo że to nie jest Crysis, pokochacie wygląd wszechświata i aż do końca waszej przygody z tą grą będziecie go podziwiać.

MUZYKA/DŹWIĘK
Bardzo dobra. Doskonale wtapia się w tło, przez wiele godzin przyjemnie się jej słucha. Tak jak wiele dzisiejszych gier, muzyka w Space Rangers 2 zmienia się zależnie od naszych poczynań. Zmienia się, gdy lądujemy na planecie, gdy zaczynamy bitwę, gdy uczestniczymy w zadaniu pobocznym, czy walce strategicznej. Ogólnie mówiąc, ładny ambient, który niewątpliwie może się spodobać. Efekty dźwiękowe stoją na dobrym poziomie, wszystko brzmi... no tak jak powinno brzmieć, jednak nie ma niczego zachwycającego.

PODSUMOWANIE
Mamy przed sobą nie znające litości przeogromne monstrum, które połyka gracza od razu. W tej grze jest tak dużo do zrobienia, że przechodzi to ludzkie pojęcie. Przy tak ogromnej ilości materiału na pewno musi być jakiś błąd, jakieś karygodne niedopatrzenie... NIE! Podczas całej mej zabawy nie napotkałem na ŻADNEGO buga. To jest dopiero niesamowitość, panie i panowie. Space Rangers 2 zwraca mi nadzieję w gry komputerowe, w końcu gra, która nie koncentruje się na grafice, a jest ładna, dodatkowo z całym wszechświatem możliwości. Jak dla mnie jedna z najlepszych gier w dziejach. Zasłużone 10/10.

Moja ocena: 10/10


Obrazki z gry:

Dodane: 10.05.2008, zmiany: 21.11.2013


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?