Pokemon White Version

Pocket Monsters White (JAP)
Wydania
2010()
2011()
Ogólnie
Pora pogodzić się z myślą, że Pokemony pojawiały się będą na każdej możliwej nowej konsoli do grania aż do skończenia świata. I to zwykle w więcej niż jednej odsłonie...
Widok
izometr
Walka
turówka

RECENZJA

W 1996 roku premierę w Japonii miała gra Pocket Monsters Green i Red. Minęło 16 lat, przez ten czas seria Pokemon osiągnęła niesamowity sukces, sprzedano ponad 200 milionów egzemplarzy gier. Przez te wszystkie lata rozgrywka nie zmieniła się znacząco, z wyjątkiem paru nowinek technicznych. W roku 2011 ukazały się dwie nowe wersje: Black i White - na Nintendo DS.

Po raz kolejny rozszerzony zostaje Pokedex - mamy już 649 gatunków pokemonów. Akcja gry rozgrywa się w regionie Unova - po raz pierwszy świat ukazany w grze nie jest wzorowany na regionie Japonii. Tutaj bardziej widać, iż twórcy wzorowali się na okolicach Nowego Jorku. Na przykład - pojawia się sporo czarnoskórych postaci, w dodatku wygląd i rozmach Castelia City, kojarzą się jednoznacznie.

Jak już wcześniej wspomniałem, formuła gry nie zmieniła się. Tradycyjnie na początku gry możemy wybrać płeć naszej postaci, poznajemy naszych dwóch rywali, wybieramy swojego pierwszego Pokemona. Jak zawsze mamy do wyboru stworka typu roślinnego, wodnego czy ognistego. Naszym celem jest zdobycie 8 odznak, by pokonać w lidze Pokemon Elitarną Czwórkę, a następnie mistrza. Jednak tutaj niespodzianka - po raz pierwszy głównym celem fabularnym NIE jest pokonanie mistrza!

Obecny w tej grze region Unova wydaje się być najbardziej liniowym z dotychczasowych części Pokemon. Jego budowa jest prościutka - miasta są położone okrężnie, oraz jest tylko jedno dojście do wiekszości z nich. To znaczy - z miasta A przechodzimy do miasta B i tak praktycznie do końca. Oczywiście nie oznacza to że świat jest monotonny, mamy pustynne i zimowe krajobrazy, jaskinie itp. Moim zdaniem to na plus. Nie trzeba przepływać przez ocean by zajść dalej, co w poprzednich częściach bywało strasznie monotonne. Część fabularną przechodzi się szybko i przyjemnie.

Wielkim minusem dla mnie jest poziom trudności, którego praktycznie nie ma. Tutaj każdy przedmiot jaki dostaniemy jest dokładnie opisany przez postać, od której go otrzymujemy, w co drugiej lokacji znajdziemy doktora który uleczy nasze Pokemony. W dodatku nieraz napotkamy NPC, który nas zaczepi i powie coś w stylu "Hej! Fajnie że przyszedłeś, masz tutaj ode mnie przedmiot za darmo!". W dawniejszych częściach trzeba było jednak więcej pogłówkować. To pewnie ukłon w stronę najmłodszych graczy, którzy są chyba jednak większością. Dla bardziej wymagających graczy, po przejściu ligi można iść do miejsca zwanego Battle Subway. NPC z którymi tam walczymy są na dużo wyższym poziomie z dużo lepszym AI.

Tak naprawdę najlepsza rozgrywka zaczyna się po przejściu ligi - wymiany, walki przez internet to fantastyczna sprawa. Opcje Wi-Fi zostały znacznie rozszerzone w porównaniu z częściami Diamond i Pearl. Oprócz tradycyjnej wymiany Pokemonów oraz walk z ludźmi, z którymi się wymieni Friend Code doszły opcje losowych walk. Wybieramy zasady na jakich chcemy walczyć i system wylosowuje nam przeciwnika, z każdego zakątka świata. Pojawiły się równiez negocjacje - przedstawiamy losowej postaci nasze Pokemony, druga strona swoje i za pomocą emotikonek negocjujemy, by następnie się wymienić (lub nie). Oprócz tego działa znany z poprzednich części GTS - Global Trade Station. Wysyłamy tam jednego z naszych pupili, wybieramy jaki gatunek chcemy w zamian i czekamy, czy ktoś się z nami wymieni. Możemy również wyszukiwać Pokemony, które chcemy i patrzeć, co ktoś za nie chce. Dzięki Wi-Fi gra robi się naprawdę ciekawa. Żeby pokonać prawdziwego gracza nie wystarczą Pokemony którymi przechodziliśmy ligę. Tam już musimy wymyśleć najoptymalniejszą drużynę oraz taktyki. Po każdej walce Wi-Fi lub w Battle Subway mamy możliwość nagrać naszą walkę i udostępnić ją na serwerze. Możemy też przeglądać czyjeś walki. Mamy również możliwość przeniesienia naszych stworków ze starszych części Pokemon na Nintendo DS.

Grafika uległa znacznej poprawie. Tak jak poprzednio mapki są częściowo trójwymiarowe, a dokładniej budynki. Oprócz tego pojawiają się lokalizacje w prawdziwym trójwymiarze, jak wspomniana wcześniej Castelia City, która jest większa niż pięć miast z poprzednich części, czy mosty łączące poszczególne miasta. Walki również uległy lekkiej zmianie wizualnej. Wszystkie Pokemony teraz są w pełni animowane w walce. Teraz muzyka - bardzo mi się spodobała, jest dużo lepsza niż w odcinkachi Diamond i Pearl. O ile w tamtych odsłonach mnie często irytowała, tak tutaj przyjemnie się jej słucha.

Nowością z pewnością jest pojawienie się potrójnych walk. Możemy walczyć trzema Pokemonami naraz przeciwko trzem stworkom naszego przeciwnika. Pojawiły się również pory roku. Z każdą porą roku dana lokalizacja wygląda nieco inaczej, a nawet zmieniają się Pokemony, które możemy spotkać w trawie.

Podsumowując - Pokemon Black oraz White są bardzo udanymi grami. Coś jest w tej serii gier, że każda część podobna do poprzedniej ma taką ilość fanów. Oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu łapanie stworków i walczenie nimi. Ale dla osób lubiących taką formułę - zdecydowanie polecam. Podsumujmy:

Plusy:
+ Grafika i muzyka
+ Funkcje Wi-Fi
+ Grywalność

Minus:
- Zbyt proste przejście fabuły

Grafika: 5/5
Muzyka: 5/5
Fabuła: 3/5
Grywalność: 4/5

Ogółem: 4/5


Obrazki z gry:

Dodane: 21.08.2012, zmiany: 21.11.2013


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.